Laboratorium Re... > Absynt - klub a... > Wasze debiuty > Opowiadania > Trzy zabicia psa jedno kota  

Trzy zabicia psa jedno kota

Robert Bolesto

- Patrz, patrz! Widzisz tą rudą z tym psem? Wczoraj patrzymy, a ona idzie z tym wilkiem. Potem on sra, a ona podnosi mu ogon i papierem tyłek wyciera. Pierdolnięta! U mnie to ten pies od razu by ziemię gryzł.

- Hej, student! Przerwa. Zapalimy, co?
Wyszliśmy z budynku i usiedliśmy na stercie cegieł. Wytarłem szmatą farbę z dłoni i poczęstowałem pana Cześka papierosem.
- O, "Foxy"! Bardzo dobre. Ja palę jeszcze lepsze. Zobacz student, to są papierosy. "Fajranty", dobre i tanie.
- Za ile?
- Dwa sześćdziesiąt.
- Faktycznie tanie.
- No. A wiesz student, że ja tu śpię. Tutaj, na budowie. Ciężko do domu wracać. Dwieście kilometrów mam. Jak bym tak codziennie jeździł, to bym nic nie zarobił. A tak, biorę sobie jakiś styropian i koc, i śpię. Za stróża dorabiam. Tylko, że mogę kłaść się dopiero, jak wszyscy skończą robotę. A ci twoi koledzy to ostatnio zapierdalali do trzeciej w nocy. Aż im powiedziałem, żeby dali spokój, bo ze zmęczenia już źle malują. A o szóstej już szef przychodzi. Patrzy, a ja oczy napuchnięte, nietomny, a on: "Kurwa, piłeś!" A ja nic nie piłem. Zresztą nie miałem co. Jedynie to i tak bym tylko wino wypił, bo szybko trzeźwieję. Jak pracuję, to wódy nie piję, bo mnie dwa dni trzyma. A wino? Piję trzy na noc i rano trzeźwy jak świnia.
Spojrzał na mnie i mrugnął lewym okiem. Podeszwami butów dokładnie zagasiliśmy papierosy. Pan Czesiek mlasnął i wyciągnął z kieszeni spodni papierosy.
- Student, jeszcze po calaku, co?
Patrzyliśmy przed siebie, wydmuchując duże kłęby dymu. Nagle szturchnął mnie łokciem.
- Patrz, patrz! Widzisz tą rudą z tym psem? Wczoraj patrzymy, a ona idzie z tym wilkiem. Potem on sra, a ona podnosi mu ogon i papierem tyłek wyciera. Pierdolnięta! U mnie to ten pies od razu by ziemię gryzł.
- Czemu pies? A co on winny?
- Jedno warte drugiego.
Ruda kobieta z dużym wilkiem zniknęła za blokiem. Pan Czesiek głośno sapnął.
- Wiesz student, taki jeden Misiek sąsiada, jak kiedyś szłem, a to wielki skurwysyn ten Misiek, tak mnie ugryzł w nogę, że ledwo uciekłem. Na drugi dzień, jak sobie podpiłem, to wziąłem drąga, przyczaiłem się i zawołałem go. Przyleciał i jak mu nie zajebałem, to od razu padł i leżał. Sąsiada spotykam na drugi dzień i on mówi mi, że Miśka ktoś zajebał. Ja mu na to: "A wiadomo kto? Nie wiadomo."
Zaśmiał się przeciągle i mrugnął okiem.
- Albo Władek i Janek. Taki pies kaleka szwendał się, chory jakiś był albo niedorób. Wzięli go na sznurek i do lasu. Przywiązali do drzewa i zajebali metalowymi prętami. Wrócili do domu i od razu flachę na stół, tak im łapy drżały. Ja przychodzę, a oni mi mówią, że psa zajebali. Ja tam go nie zabiłem, ale wódkę wypiłem.
Zgasił papierosa mocno przyciskając go do betonowej posadzki. Językiem wypchnął z ust resztki dymu.
- Przychodzi ten od Jurków i nie wiedział, co z psem zrobić, bo mu się wściekł i gryzie. A ja w kotłowni wtedy paliłem, mróz jak skurwysyn, wszystko skrzypiało. Wrzuciliśmy psa w wór i tylko smród poszedł. Nawet kostka nie została. Nawet kostka.
Wstał. Przeciągnął się i przeliczył papierosy w paczce.
- Co, student? Idziemy, bo zaraz zaczną nam kurwa godziny odpisywać.
Weszliśmy do klatki schodowej. Pan Czesiek nagle stanął i przyciągnął mnie do siebie.
- A jeden, jak jechał samochodem, to mu kot drogę przebiegł. Ten wyskoczył z auta i za tym kotem po podwórku. A podwórko duże, betonowane. Na moich oczach za tym kotem zapierdalał. Złapał go za ogon i o słup - jeb, jeb! Rzucił go na ziemię. Kot to tylko chrząknął i farba się polała. Facet obejrzał się za chwilę, a tu kota nie ma, tylko taki pasek czerwony został. Nie wiem, może uciekł, a może na podwórku zdechł. Nie wiem. Wiesz co student, ja ci powiem, kota to trudno jest zajebać.

Komentarze

 Trzy zabicia psa jedno kota

Autor: pico (Piątek 04-04-2008 22:11)

tylko człowiek chory na umysle wymysla takie opowiadania,współczuje ci i polecam wizyte u psychiatry

 Bardzo fajne

Autor: lolek (Poniedziałek 02-06-2008 23:01)

Super opowiadanko czytałem z zapartym tchem. Tylko o co w nim chodzi?

do góry



Wspierają nas:
    Media Regionalne    Agencja Fotograficzna Forum    Aster: jeden kabel - trzy korzyści   

statystyki www stat.pl