Co dalej z Bazarem?
Przez sto trzy lata istnienia bazaru wejściowa brama Różyca zamykana była tylko w wyjątkowych momentach: przed kontrolami trzebiącymi spekulacje i obławami milicyjnymi, podczas dwóch pożarów, w trakcie wojny o utrzymanie bazaru w 1999 i 2000 roku. Bramę od Targowej zamykano, a za kilka godzin czy następnego dnia powracało bazarowe życie. Przez sto trzy lata brama otwierana i zamykana była ponad 37,500 tysięcy razy. Wkrótce bramy mogą zostać zamknięte na dobre.
W kwietniu wygasa umowa dzierżawy, jaka podpisana została między Zarządem Dzielnicy Praga Północ a Stowarzyszeniem Kupców Warszawskich Bazaru Różyckiego. Prezes Stowarzyszenia, pan Zenon Jędra, na plotki o ewentualnej likwidacji Różyca, konstatuje: „W ogóle nie ma o czym rozmawiać. O tym się nie mówi ani nie myśli. Bazar był, jest i będzie. Nie ma podstaw do likwidacji bazaru...Jest to stanowisko władz miasta.” Trudno tylko określić, kto o przyszłości bazaru zdecyduje. „W dalszym ciągu nie mamy żadnej informacji. Pan Prezydent mówi, że decyzję ma podjąć pan Burmistrz, pan Burmistrz, że nie ma takich uprawnień. Nie rozumiem tych rozgrywek, odsyłania od jednego do drugiego. Z tego, co się orientuję w szybkości działania naszych władz, to sprawa nie rozstrzygnie się do końca kwietnia. Na razie negocjowane są warunki, bo czynsz chcą utrzymać ten sam, a ja chcę czynsz zmniejszyć. Nasze rozwiązanie było popierane przez byłe władze Urzędu Miasta. Wiem, że ma ono również poparcie obecnych władz, tyle że pozostaje problem pieniędzy. Nie ma rozwiązanych spraw roszczeniowych - może to jest dla nas plus. Wyszliśmy z propozycją, żeby dano nam teren, do którego nie ma roszczeń spadkobierców Różyckiego: od Kępnej, tam gdzie jest obuwie. Nie jest to atrakcyjny teren, bo nie łączy się bezpośrednio z Targową. Jeżeli jednak Urząd Dzielnicy zagwarantuje, że czynsz będzie niższy, to jestem skłonny ustąpić ze stanowiska.”
Pani Ula, od 1986 roku na Różyckim, handluje breloczkami, naklejkami i puzzlami. Utarg dnia nie wystarcza na opłacenie prądu, a jest to – bagatela - suma trzydziestu złotych. „Za budkę płacę sześćset złotych, plus światło, ZUS... to są koszty niesamowite. Tu ludzie wegetują. Mają towar, który jest zapłacony, sprzedają go i przejadają...Jak ktoś dojeżdża spoza Warszawy, a na butach to wszyscy są z Serocka albo Garwolina, to płaci jeszcze za dojazd.” Butami od trzydziestu lat handluje pan Zbyszek. Jego „plan awaryjny”? Rozlega się śmiech pełen goryczy, po którym natychmiast zdaję sobie sprawę z niestosowności pytania. Pan Zbyszek ma pięćdziesiąt lat, z czego na Różyckim pracuje od trzydziestu. Nie ma i nigdy nie miał „innej opcji”.
Pan Zenon Jędra do 6 kwietnia przebywa na urlopie wypoczynkowym. Mimo to jest tu każdego dnia. „Nie miałem urlopu od 1999 roku. Za pierwszym razem wziąłem urlop na papierze, dwa lata temu też. W tym roku jestem zmuszony, żeby trochę odpocząć. Są takie plotki, że nie będzie Stowarzyszenia, Jędra poszedł na urlop, bo już mu się nie chce...A ja w końcu muszę coś zrobić w domu, zadbać o działkę...”
Popołudnie, godzina 17:30. Na bazarze już dawno skończył się dzień. „Pustki”, mówi Paweł, chłopak z ochrony. Drogę przestępuje mu szary kot. „A teraz, kiedy koty marcują i chodzą po dachach budek”, uśmiecha się, „to niesie się takie echo, jakby ktoś chodził po pustym bazarze.”
„Bazar był jest i będzie.” A jednak? Stowarzyszenie ogłosiło niedawno akcję zbierania pamiątek. „Mamy trochę monet carskich, zdjęcia, bileciki, jeszcze z czasów carskich,” wylicza Jędra. „Myślałem, że ludzie będą się bardziej garnąć. Zbieramy pamiątki od 1999 roku. Sam wychodzę z aparatem i robię zdjęcia tych kupców, którzy tu jeszcze są. Rozmawiamy z Sylwkiem Kozerą, bo chcemy utworzyć własną kapelę. Sylwek grał kiedyś w Kapeli Czerniakowskiej ze Staśkiem Wielankiem. Prowadziliśmy rozmowy z Agatą Rymkiewicz, zastępcą dyrektora Domu Kultury na Dąbrowszczaków. Organizowaliśmy spotkania panelowe wraz z Towarzystwem Przyjaciół Bazaru Różyckiego. Jesteśmy ostatnimi, którzy jeszcze mogą coś zachować. Bo zagrożenie jest słuszne: że możemy już wkrótce nie zarabiać...”







