|
Zastanawiam się nad tym, co oznacza wizyta Romana Giertycha w Jedwabnem. Z jednej strony może to być tylko pusty i nijaki gest pod publiczkę, ale czy polska opinia publiczna szczególnie się tym przejmuje? Na pewno przejmują się politycy. Ale na razie wiją się i unikają jednoznacznych ocen. Jak to u nas. Jednak reakcja Izraela pokazuje jasno i dosadnie, że niektórych rzeczy z moralnego punktu widzenia się nie toleruje - nawet w stosunkach międzynarodowych. Nie można wszystkiego zakopać pod dywan i udawać, że nic się nie dzieje. Wreszcie chodzi o zasady, których ostatnio łamano tak wiele. Z drugiej strony słowa, które wyrzucił z siebie Giertych „W Polsce nie ma i nie będzie miejsca na antysemityzm” do czegoś zobowiązują. Czy poseł Wierzejski zostanie zbesztany za obronę getta ławkowego, czy ktoś wreszcie potępi chłopców „zamawiających piwo”, czy przestaniemy wreszcie udawać, że współpraca z pismem neonazistowskim nie jest jedynie młodzieńczym wybrykiem. Słowa, które padły z ust ministra edukacji zobowiązują, a jego obecność tak czy inaczej była swoistym symbolem. Przyjechać do Jedwabnego z takim bagażem to nie jest sprawa łatwa. Mam nadzieję, że to wszystko tak sobie nie spłynie i za słowami pójdą czyny. Co sądzicie na ten temat?
Paweł Sawicki
Redaktor Naczelnik "Europa wg Auschwitz"
|
Paweł Sawicki
(11/07/2006 2:54 pm)
Tematów: 6
Odpowiedzi: 4
|