Gumy spalone
Gumy spalone. Sezon motocyklowy otwarty. Na Bemowie oprócz wytrawnych jeźdźców od stóp po fryzurę wylansowanych na twardzieli szos, pojawili się również ci, którzy na razie tylko marzą o własnym rumaku. Nie ukrywam, że na zlot przyciągnęła mnie dopiero co odkryta, może nie pasja, lecz mocne zainteresowanie, niepokój i mrowienie w środku na dźwięk przyjeżdżającej maszyny. Spodziewałam się poczuć siłę wspólnotę ludzi kochających wolność, złapać ich w momencie kiedy czują się u siebie. Ale to co wydało mi się fascynujące z punktu widzenia fotoreportażu w to niedzielne słoneczne popołudnie to podział na tych (niezbyt licznych), którzy jeżdżą i tych którzy chcieli by chociaż spróbować... Pewnie większość kochających prędkość wybrała jednak jakąś szeroką szosę poza miastem...







