Tylko to Hare Kriszna, Hare Rama-to sprawiało mi trudność.
Głeboka wiara jakoś mnie nigdy nie dotknęła. Ale specjalnie nie cierpiałam z tego powodu.
Zosia- przez dwa lata należała do Hare Kriszna. "Więc potem wpieprzałam tę drożdżówkę sama". Pochodzi ze Sławutówka, małej wioski przed Puckiem. Studiuje skandynawistykę na UG.
I Ekspozycja (dawno temu, tylko że nie chodzi o brzydkie kaczątko)
Jak pamiętasz siebie zanim wstąpiłaś do sekty?
Zosia- u mnie byłam kimś. Dobre stopnie, porządne gospodarstwo rodziców. Dostałam się do liceum w Gdańsku. I nagle okazało się, że nie nadawałam się tam. Nie mogłam chodzić na imprezy, bo internat zamykali o 21. I wtedy co? A wtedy przyjaźnie zawierało się poza szkołą. Dobrze się uczyłam, bo w sumie nie miałam nic innego do roboty...
Często odwiedzałaś rodziców?
- na początku praktycznie co weekend. Ale ojciec tylko się pytał czy już znalazłam jakiegoś chłopa. Nie robił tego złośliwie, ale ja wtedy miałam mnóstwo kompleksów.
A co z twoją Mamą?
- mama chyba była ze mnie dumna. Tylko, że wyłączyła mnie z ich życia. Jak przyjeżdżałam to nie musiałam jak Agata (siostra) wstawać rano do krów, bo przecież byłam zmęczona nauką. Dostawałam mnóstwo drożdżówki dla koleżanek, "żebyśmy sobie zjadły" jak mówiła mama. Więc potem wpieprzałam tę drożdżówkę sama.
W domu czułaś się lepiej?
- nigdzie nie czułam się lepiej bo nigdzie nie byłam. W Sławutówku była ta z miasta, a w Gdańsku ta ze wsi. Rozumiesz? Każdy czegoś ode mnie oczekiwał.
Byłaś religijna?
- jak każdy. Chodziłam do Kościoła. Miałam różaniec, ale głęboka wiara jakoś mnie nigdy nie dotknęła. Ale specjalnie nie cierpiałam z tego powodu.
II Pierwszy punkt zwrotny (puk, puk, Złotowłosa weszła do domku misiów)
Jak to się stało, że weszłaś do sekty?
- w jedną z sobót, jak poszłam na spacer, tam w Brzeźnie, podszedł do mnie chłopak i powiedział, że zawsze widzi mnie tu samą. Zapytał czy może się ze mną przejść.
Zgodziłaś się?
- na początku zgupiałam. Ale była sobota przedpołudniem, ludzie na spacerach, a on był naprawdę przystojny, więc tak zgodziłam się.
I długo tak spacerowaliście?
- jakieś dwie, może trzy godziny. Pierwszy raz komuś o sobie tyle opowiedziałam. Aleks właściwie tylko przytakiwał i mówił, że mam rację. Potem powiedział, że nie ja jedyna tak się czuję, że on też pochodzi z małego miasteczka i wie jak ja się czuję. Mówił, że zawsze miał problem ze znalezieniem zrozumienia u innych i zastanawiał się co z nim jest nie tak. A przecież ze mną było zupełnie identycznie.
Podobał Ci się?
- pewnie i to bardzo. Był mądry, wrażliwy i przystojny. Na ręku miał jakieś indyjskie koraliki i jedne mi dał i powiedział, że to na odpędzenie złych wibracji czy coś w tym stylu. Zaprosił mnie za dwa dni na przyjęcie wegetariańskie do swoich przyjaciół i powiedział, że na pewno wrócę przed 21 do internatu.
Ucieszyłaś się?
-byłam szczęśliwa i dumna
Jak zareagowali na Ciebie ludzie na tym spotkaniu?
- na początku było mi trochę przykro bo Aleks powiedział, że nie będzie mógł ze mną zostać, bo musi pomóc koledze. Ale szybko się okazało, że oni wszyscy są tam tak sympatyczni, ciepli i uśmiechnięci. Mówili, że bardzo musiałam się spodobać Aleksowi i w związku z tym na pewno jestem kimś wyjątkowym. Zaprosili mnie na mniejsze spotkanie. W ogóle się wtedy nie bałam. Mówili o tym jaką filozofię wyznają, czym się zajmują. Nikt nie pił, żadnego dymu. Pierwszy raz spotkałam tyle podobnych do siebie osób. I wszyscy mnie lubili- czułam to.
III Konflikt (obiecałaś mi być posłuszna Księżniczko- krzyknął Rasputin)
Jak zmieniło się twoje życie po wstąpieniu do sekty?
- ja dalej mieszkałam w internacie, przynajmniej pierwsze 2 miesiące, a potem były wakacje. A dni wreszcie miały sens. Odliczałam czas do wakacji, bo wtedy mogłam żyć jak oni wszyscy. A nie z doskoków, chociaż szkołę odwiedzałam rzadko.
Nauczyciele, rodzice-nikt nie zauważył w Tobie zmiany?
- w szkole powiedziałam, że mam kłopoty w domu, więc jakoś mnie przepuścili, pod warunkiem że nadrobię zaległości w wakacje. A w domu powiedziałam, że pracuję jako wolontariuszka w zamian za mieszkanie i jedzenie, więc nie ma sensu żeby wracać do domu.
I gdy wreszcie wakacje nadeszły byłaś szczęśliwa?
- okazało się, że muszę nad sobą bardzo pracować. Pobudka o 3.45, zimny prysznic, medytacja, śpiew, śniadanie i praca. Była zła na siebie jak chciało mi się spać, przestałam prawie jeść- ale jeszcze wtedy cieszyłam się, że schudłam. Tylko Hare Kryszna, Hare Rama sprawiało mi to największą trudność.
Z tego co wiem to mantra, którą każdy wielbiciel musi wymówić 1728 razy w ciągu dnia?
- nie od razu. Na początku mniej, ale przez to czujesz się gorszy.
Miałaś jeszcze jakieś obowiązki?
- tak. Sprzedawałyśmy kadzidełka i gotowałyśmy jedzenie na darmowe poczęstunki. Bardzo się starałam...
Nie widywałaś rodziców, tęskniłaś za nimi?
- nie miałam na to ani chwili czasu.
A rodzice się nie denerwowali o Ciebie?
- wysyłałam kartki, że pracuję i jest bardzo fajnie.
Sama je pisałaś?
- tak, ale tekst ustalałam z opiekunem.
Kim był Twój opiekun?
- to była Sira. Ona już długo była w rodzinie i pomagała mi i mówiła co mam robić, jak się źle czułam.
IV Drugi punk zwrotny (Ropuszko namaluj ten świat co jest za zamkiem)
Kto Ci pomógł wyjść z tej Sekty?
- byłam w klasie maturalnej. Wakacje się skończyły, październik a mnie nie było w szkole. Zaczęli mnie szukać
Rodzice, nauczyciele?
- oni też, ale głownie dyrektorka internatu. Ona wszystko zaczęła. A potem była policja, ale ja już byłam pełnoletnia wtedy.
Czyli dobrze rozumiem, że wyciągnęli Cię siłą?
- chyba tak. Tylko, że już wtedy byłam tak zmęczona, że było mi wszystko bez różnicy. Nawet byłam po wyjściu z mamą w sanatorium i brałam mnóstwo witamin.
Sekta o Ciebie nie walczyła?
- chyba walczyła, ale mama bardzo mnie chroniła przed wszystkim z zewnątrz.
V Epilog (od tamtego dnia w królestwie zapanował spokój)
Jak oceniasz okres pobytu w sekcie?
- dopiero teraz sama zauważam ich manipulację moim ciałem i wnętrzem. Wtedy potrzebowałam ich. To znaczy wiem, że potrzebowałam przyjaciół, a oni byli ich namiastką.
Ale byłaś wystarczająco silna i udało Ci się...
- no chyba trochę tak. Jestem na studiach, uczę szwedzkiego i polubiłam parę osób.
To naprawdę dużo, dzięki za rozmowę
- dzięki, myślałam że będzie gorzej
Komentarze
Autor: gosia (Sobota 30-04-2005 21:51)
chcialabym zobaczyc jak to jest....
Autor: Anne (Sobota 07-05-2005 19:52)
wow. jestem pod wrażeniem. pierwszy raz "uwierzyłam" w wywiad z osobą, która była w "jakiejś" sekcie. to co przeczytałam, zrobiło na mnie duże wrażenie. dużo czytałam o sektach i z tego wiem, że bardzo trudno jest odejść od sekty, a sekta bardzo zawzięcie walczy o tych, którzy odeszli od nich...
uważam, że ta strona powinna być "łatwiej" dostępna, ponieważ weszłam na tą stronę przez przypadek.
Autor: zaskoczona (Niedziela 08-05-2005 15:26)
uważam że to jest bzdura,a Krisznowców nie uważam za grożnych ludzi,mówię z doświadczenia-znam ich kulture ich samych ,wiedzą że jestem katoliczką,szanują to,i są cudownymi ciepłymi ludżmi,w te wakacje również ich odwiedze i napewno nie będę zwerbowana do ich wiary,nie wiem dlaczego ludzie tak bardzo się ich boją,a wywiad powyżej...cóż w momencie kiedy dziewczyna jest zagubiona to rozpoznałaby anioła nawet w diable,nikt jej do niczego nie zmuszał.
Autor: faza (Sobota 18-06-2005 18:36)
Dokładnie popieram zdanie poprzedniczki, w tym roku miałam okazję spotkać się z nimi dwa razy, pierwszy raz na woodstocku gdzie się z nimi naprawdę zaprzyjaźniłam. Nie pytali mnie o nic, o moją wiarę a ja nie pytałam o ich wiarę poprostu siedzieliśmy i gadaliśmy o muzyce itp...Drugi raz spotkaliśmy sie na festiwalu w moim mieście i wierzcie mi naprawdę...oni mają swoją wiarę my mamy swoją ...chcesz wstępujesz w ich szeregi nie chcesz to nie...podobnie jest z narkotykami chcesz to bierzesz nie chcesz ni bierzesz..
Autor: Szczęśliwy (Niedziela 03-07-2005 13:34)
Zacytuję porzedniczkę ,...chcesz wstępujesz w ich szeregi nie chcesz to nie...podobnie jest z narkotykami chcesz to bierzesz nie chcesz ni bierzesz.." Niech to wystarczy za cały komentarz.
Autor: FENIX (Wtorek 02-08-2005 10:24)
Co do narkotyków - czasami ktoś nie weźmie - bo jest silny. A słaby weźmie, np. za namową lub pod presją środowiska. Z sektą jest tak samo. Dla silnych i nie poddających się wpływom innych ludzi - sekta nie stanowi większego problemu. Sekta o takich nie walczy. Wtedy wydają się zwykłymi, fajnymi ludźmi. Natomiast dla ludzi słabego ducha - tymbardziej dla tych co są w jakimś dołku emocjonalnym - sekta jest złem niedostrzezonym. Takie są podstawy działanie sekty. Znajdź słabego i go posiądź, a wsród silnych rób dobre wrażenie. Dlatego nie zgadzam się, że sekta taka jak Krisznowcy nie jest niebezpieczna. Jest groźna jak każda inna sekta. Jej podwaliny to dominacja i w pewnym sensie wyzysk w imie "wspólnoty i miłości". Nie chciałbym mieć nic z nimi wspólnego.
Autor: Nimoen_Urubu (Czwartek 04-08-2005 17:07)
Z ruchem Hare Kriszna mam do czynienia od 5 lat. Spotykam sie z wynacami i w miare mozliwosci uczeszczam na zjazdy. Nigdy nikt mnie do niczego nie zmuszal. Zawsze wychodzilam kiedy chce. POmagalam tylko jak chcialam. Nigdy nie czulam sie jak w sekcie! To jedyne miejsce, w ktorym naprawde czulam sie wolna. Nadal tak jest. Do konca zycia beda moimi przyjaciolmi. Nie jestem w ruchu, ale to moji przyjaciele i nigdy mna nie gardza ani ja nimi!
Agnieszka Tomaszewszka
Autor: Altena (Poniedziałek 08-08-2005 18:35)
nie zgadzam sie z wiekszoscia tych komentarzy. owszem nie chcesz wstapic do sekty nie wstepujesz , ale jesli wstapisz za namowa albo dlatego ze jestes slaby a oni oferuja ci FAŁSZYWĄ pomoc , to tak latwo z niej nie wyjdziesz czy to jest w porządku?? nie ma odwrotu a jesli jest to jest bardzo utrudniany . z narkotykami jest tak samo jak juz zaczniesz brac NIEWAZNE Z JAKIEGO POWODU to cie wciagną usidlą i w końcu zabiją , interpretujcie to jak sobie chcecie.
Autor: Altena (Poniedziałek 08-08-2005 18:37)
pozatym kochana poprzedniczko trudno zeby ludzie w sekcie byli niemili i nie przyjacielscy bo wtedy nikt by nie chcial wstapic. specjalnie wybieraja ludzi bardzo charyzmatycznych i cieplych wewnetrznie jak trudno sie domyslic.... wybaczcie mi sarkazmy ale to co mowicie nie prowadzi do niczego dobrego i dziwie sie ze mozecie miec takie podejscie do tak powaznej sprawy
Autor: Asia (Środa 10-08-2005 19:22)
Hary Kryszna nie jest sektą!!!!!!. Bardzo lubie tych ludzi mam wielu przyjaciół W Hary Kryszna. Poznałam ich 2 lata temu na woodstocku. Poniewaz mieszkam w kostrzynie nad Odrą jezdziłam znimi na przystanek woodstock. Było naprawde fajnie do niczego mnie nie namawiali. Ludzie słuchajcie jest nie prawda to ze w HK zabijja ludzi składaja dzieci w ofierze, do jedzenia narkotyki wsypuja. To jest nie prawda. Ja jakos zyje a byłam z nimi przez dwa tygodnie nic mi nie zrobili.Moji rodzice tez bardzo lubia Hary Kryszne. Naprawde zajefajni ludzie
Ci co mysla inaczej maja nie pokoleji w głowie


Autor: Wojtek (Piątek 12-08-2005 14:37)
Asiu, czy masz jeszcze coś madrego do dodania? Po przeczytaniu Twojego komentarza odpadły mi ręce. Boże, gdzie jesteś? H.K. nie jest sektą a Józef Stalin nie był złym człowiekiem. Zmien sobie emotikony, zanim nie będzie za późno.
Autor: Ańdzia z Borowinki (Sobota 20-08-2005 14:31)
Jak nie sekta jak sekta!!!Wam już całkiem odbija.To są jakieś oszołomy, niech lepiej zajmą się czymś pożytecznym, np.dokarmianiem kotów, ochroną praw zwierząt!!!Rowy kopać!!!A niech mi ktoś usunie mój koment, to zabije!!!!!Do zobaczenia w niebie!!!
Autor: Ańdzia z Borowinki (Sobota 20-08-2005 14:34)
Bądźcie otwarci na krytyke!Aż wstd się do tej sekty przyznać!!!Pa!
No i niech mi ktoś to usunie!!!
Autor: Lupus (Poniedziałek 22-08-2005 17:25)
Ludzie jaka sekta? Mam 14 lat i mam przyjaciół w Hary Krishna no i co z tego. Są świetni!!! Bardzo ich lubię. Znam tam chyba z 15 osób i każdy jest dla mnie miły. No mogę powiedzieć, że nie nawracali mnie na Krishne ale naszczęście tylko jeden więc wiecie. Mnie osobiście interesuje ich religia. Przeczytałam bardzo dużo książek o nich no i dowiedziałam się od moich przyjaciół którzy są Hary Krishna. Są świetni. Ludzie z Hary Krishna górą!!!
Autor: tyr (Niedziela 04-09-2005 21:15)
Sekta jak sekta ale spujźmy prawdzie w oczy niedługo nie będzie to już sektylko religia tak jak chrześcijaństwo czy islam ,ztego co wiem jets to starsze wyznanie niż islam i chrześcijaństwo jeśli ktoś rozumie pojęcie sekta to wie że jesli umrą jej oficjalni załorzyciele bedzie to juz religia a to jzu niedługo.Bać sie hmmm jeśli ktoś wierzy to czego ma sie bać a powyrzszy tekst jets co tu dozu ukrywać opowieścią mało inteligetnej niewiasty ktura niewiedziała co robi udawała że wierzy a on szukałą przyjaciuł
)))))))) dobre uśmiałem sie jak nigdy , acah i podkreslam niedługo to będzie religia taka jak kazda inna a co do wykorzystywania to jak by ta dzioewczynka chociaz zainteresowała sie oco chpodzi wtej wierze wiedzała by że adept musi poświecić sie guru odrzuycając dume itd przyznam ze ta religia jets mi tak samo blisak jak chrześcijaństwo i islam czy buddyzm pozdro
Autor: Ania :-) (Piątek 09-09-2005 01:00)
Całkowicie zgadzam się z "Zaskoczoną". Od ponad roku znam wielu Krisznowców, z jednym się baaaardzo przyjaźnię, poznałam też Maharaja (organizatora Wioski Kriszny na Woodstocku), z którym się też w jakiś sposób zaprzytjaźniłam. Utzrymuję z nimi stały kontakt. Wszyscy wiedzą tam, że jestem katoliczką i podchodzą do tego z wielkim szacunkiem. Nigdy mnie nie namawiali do zmiany religii. Ostatnio jak byłam na urodzinach Kriszny wielokrotnie podczas uroczystości robiłam znak krzyża, nikt się nawet krzywo na mnie nie spojrzał. Przeogromnie się cieszę, że ich poznałam, bo bardzo dużo się od nich nauczyłam i zyskałam wspaniałych znajomych i przyjaciół. Bardzo dziwi mnie i irytuje paniczny strach przed Ruchem H.K. Z tego co zauważyłam strach przed Krisznowcami wynika z niewiedzy tych osób co do ich wiary. Wkurza mnie jak ludzie, w tym księża mądrzą się, że jest to sekta, w dodatku destrukcyjna, a jak ich pytam dlaczego, oczywiście odpowiadają, że nnie wiedzą. Ludzie nie bójcie się Krisznowców! poznajcie ich, ich wiarę, poczytajcie trochę, a wtedy zrozumiecie, że są naprawdę w porządku!
Autor: xuathamon (Środa 21-09-2005 01:00)
Witam
czytajac poprzednie komentarze, musze dac
pare apropo:
po1: Hare Kriszna jest organizacja religijna, organizacja religijna potocznie to sekta, - Hare Kriszna to sekta
po2: Hare Kriszna to organizacja a nie religia, nie wiem jak ktos wyzej mogl pisac "jak umrze ich zalozyciel to beda religia" - zalozyciel sekty Hare Krszna nie zyje od bodajże 1977 roku panie WYKSZTAŁCONY. Natomiast religia ktora wyznaja nazywa sie Hinduizm, dokładniej Wisznuizm a jeszcze dokładniej Krisznuizm ( nie jestem pewien czy dobrze odmieniłem ).
po3: Organizacje tworzą ludzie, nie tworzy jej Bog, wady ktore wytykacie w komentarzach tej sekcie mozecie rownie dobrze przypisac innej sekcie - Kościołowi Rzymsko Katolickiemu. Jesli ktos jest niekapujacy to juz tlumacze:
ORGANIZACJE TWORZA LUDZIE, LUDZIE ZAWSZE BEDA LUDZMI,
NIE WAŻNE CZY SĄ KATOLIKAMI, PROTESTANTAMI, MUZUŁMANAM, BUDDYSTAMI, DŻINISTAMI, TAOISTAMI, CZY "ATEISTAMI".
po4: Ciesze się, że nie było komentarzy w stylu "Śrimad Bhagavatam i Bhagavat-Gita to bzdury, biblia jest święta", ponieważ każdy INTELIGĘTNY człowiek WIE, że jakiekolwiek
pismo święte zostało napisane przez CZŁOWIEKA a nie Boga,
pisane zostało przez człowieka natchnionego przez Boga,
na wschodzie się mówi poprostu "przez inkarnację Boga" albo "przez człowieka wyzwolonego/oświeconego". Inaczej
prawdziwy egoista i samolub mógłby tylko sądzić, że jego
wiara i pismo święte są "spoko" i Bóg tylko im się objawił,
oż człowieku, jaki twój "Bóg" jest niesprawiedliwy, że tylko wybrańcom przekazał "PRAWDĘ" a reszcie ludzie na świecie pozwolił na bzdury.
Uważam, że zapoznanie się z Hare Kriszna jest bardzo ciekawe
i interesujące, ponieważ interesując się tą sektą można
w łatwy sposób dowiedzieć się o co chodzi z hinduizmem,
głównie mi chodzi o wchodnia mistyke. Nawiązując do mnie,
całe życie byłem ateista ( jak to w modzie, ludzie młodzi nie rozumieją pojęcia Bóg ), dopiero kiedy zainteresowałem
się buddyzmem i hinduizmem - dzięki ich filozofii
zrozumiałem o co chodzi z "Bóg" i nie jestem już "ateistą".
Dla nietolerancyjnych i niepobłażliwych, mój bóg nazywa
sie Brahman, Jezus, Budda, Jahwe, Allah oraz Kriszna.
Teraz dla ciekawskich
Brahman - Przenikający
Jezus - imie ;]
Budda - Przebudzony
Jahwe (JHWH) - Jestem, który jestem
Allah (Al-ilah) - nie pamietam dokładnie, ale chyba najpotężniejszy
Kriszna - Najatrakcyjniejszy
Autor: Javor (Niedziela 09-10-2005 19:00)
Nawiązując do wczesniejszego wpisu, zgadzam się we wszystkim.Jednak jedno mnie trapi, otóż Budda nie był i nie jest Bogiem.
Autor: gosia (Sobota 22-10-2005 21:30)
co do powyższego komentarze - po arabsku rzeczownik "allah" oznacza po prostu bóg, nie jest to imię boga.
Autor: sek (Sobota 26-11-2005 13:30)
nie mowcie blagam że to nie sekta bo ich członkowie są mili...:/ takie komenty są przykre... sekta jest sektą a ludzie ludźmi i mimo że mili i przyjazni to jednak czlonkowie sekty a hare krishna to sekta o!
Autor: Wojtek (Sobota 17-12-2005 16:00)
Swojego czasu czlonkow chrzescijańskiej sekty rzucano na pozarcie lwom, a rzymscy poslowie i senatorowie smieli sie z nich w glos...
Teraz Wy chetnie byscie zrobili to samo z "konkurencja". Oczywiście średniowiecze mineło i nie wypada Wam tego robić. Pozostaje Wam robienie takich stron i spychanie wyznawców innych religii na margines życia społecznego za pomoca określeń "sekta", "sekciarze" i wątpliwej autentyczności świadectw jak powyżej.
to WY jestescie teraz RZYMEM... pomyslcie o tym mlodzi legioniści...
Autor: QBA (Środa 21-12-2005 16:00)
Hare Kriszna jedynie w sprawach ideologicznych różni się od nazizmu. Dojście do władzy organizacji nazistowskiej odbywa się na podobnej zasadzie jak to współcześnie ma się z Hare Kriszna. Nie od samego początku partia pod wodzą Hitlera była org. paramilitarną, oczywstym jest żeby tak się stało potrzebni są do tego celu ludzie- członkowie danej organizacji. Gdy już tak się stanie cel już będzie osiągany bardziej radykalnymi środkami.
W Polsce Hare Kriszna istnieje od 20 lat. Przez ten okres czasu w ich szeregi nie wstąpiło znaczące grono osób gotowych na całkowite oddanie się nowej idealogi życia. Nie osiągneli wystarczającej siły przebicia aby realizować swoja "religie" innym środkami niż pokojowe. Zachęcają młodych, podatnych na różne bodźce środowiskowe ludzi do wsąpienia w ich szergi. Zagubiona osoba będaca adeptem org. jest w następstwie zmuszana do ascezy, odcięcia się od najbliższej rodziny, przyjaciół mogących w oczywisty sposób stanowić zagrożenie dla młodego wyznawcy. Spartańskie warunki w jakich nie rzadko muszą mieszkać mogą być przyczyną problemów zdrowotnych ale i także psychicznych. Wiadomo że monologia myślenia nie wpływa dobrze na rozwój młodej osoby. W ten sposób jest ograniczana możliwość normalnej koegzystencji w świecie "żywych".
Hare Kriszna w Polsce przybrało postać pokojową, lecz nienależy patrzeć z założonymi rękoma na dalszy rozwój sekty. Wiadomo, że w Stanach Zjednczonych organizacja ta ma zgoła odmienny charakter. Handel bronia i narkotykami, przestępstwa w imię sekty są stałymi elemenatami ich działalności w USA. Niepokojace są w Polsce akty akceptacji tego ruchu religijnego. Sztandarowym tego przykładem jest przystanek Woodstock organizowany przez Jerzego Owsiaka. Co roku stałym elementem tej że imprezy jest obecność wyznawców Kriszny. W tak wielkim skupisku młodych osób zawsze znajdą się młodzi ludzie szukający drogi w życiu, przyaciela, który może im służyć radą i pomocą- to właśnie oni są dla wyznawców potencjalymi kandydatami na adeptów nowej, jakże zgubenj ideologii. Barwna oprawa świątyni, miłość i przyjaźń jaką emanuja wyznawcy przyciąga tzw. "zbłąkane owieczki". Musimy być szczególnie ostrożni i uważać na ludzi przebranych w kolorowe szatki, bo konsekwencje mogą już nie tak słodkie.
Autor: martika (Sobota 31-12-2005 12:30)
"Zagubiona osoba będaca adeptem org. jest w następstwie zmuszana do ascezy"
asceza wg ciebie to wegetarianizm, unikanie alkoholu czy też hazardu? Faktycznie straszne wyrzeczenia....
"odcięcia się od najbliższej rodziny, przyjaciół mogących w oczywisty sposób stanowić zagrożenie dla młodego wyznawcy."
Nikt z moich znajomych z HK nie odciął sie od rodziny. Z tego co wiem większośc z nich właśnie spędziła święta ze swoimi rodzinami. To co piszesz to kompletna bzdura.
"Spartańskie warunki w jakich nie rzadko muszą mieszkać mogą być przyczyną problemów zdrowotnych ale i także psychicznych."
99,9% wyznawców mieszka w swoich domach a jakie kto ma warunki w domu to już tylko i wyłącznie jego sprawa...
W Polsce zaledwie kilkanaście osób (mnichów) mieszka w dwóch światyniach gdzie waruki są całkowicie normalne oraz na farmie w górach gdzie warunki są porównywalne z klasztornymi. Niewiem jaki jest sens krytykowania zakonników za to że żyją w ascezie, że wstają wcześnie rano lub czasem poszczą. Mnisi w każdej religii, również zakonnicy Kościoła Katolickiego właśnie tak robią....
Poza tym cały artykuł wraz z opowieścią tej osoby to bzdura. Nikt związany z HK w Trójmieście nigdy nie słyszał o osobach mających imiona Sira lub Aleks. Myślę że ta osoba jest niedowartościowana i wymyśliła to wszystko tylko po to aby wydac się bardziej interesująca że niby uciakła z groźnej sekty. Mogła sobie chociaż zadać wiecej trudu i wymyśleć jakieś bardziej prawdopodobne fakty lub imiona.
Szkoda że na takie bzdury nabierają sie poważne osoby...
Autor: Kaja (Piątek 24-02-2006 10:30)
Założeń ruchu Hare Kriszna nie uważam za złe- wręcz przeciwnie! Czy to źle, że nie jedzą mięsa? Pewien człowiek powiedzał kiedyś ( nie przytoczę kto bo niestety niepamiętam) "Zwierzęta to moi przyjaciele, a ja nie jadam przyjaciół". Czy to źle, że nie piją alkocholu i stronią od używek oraz hazardy wszelkiego rodzaju? Moim skromnym zdaniem to jest godne pochwały! To są ludzie nienastawieni na konsumpcję jak nasze społeczeństwo. Nie gonią za karierą. To, że są mili i przyjaźni to też niedobrze? Niedługo każdy kto jest uprzejmy będzie postrzegany jako potencjalne zagrożenie! Oni nikogo nie zmuszają do wstąpienia w swoje szeregi. Każdy ma wolną wolę! I wszyscy mamy zagwarantowaną swobodę wyznania! Poza tym nie mozna potępiać ludzi, których się nie zna- nie jest to w porządku. Ale to tylko moje osobiste zdanie i oczywiście nikt nie musi się z nim zgadzać. Pozdrawiam serdecznie
Autor: ona (Wtorek 25-04-2006 12:51)
hallo hallo!moze tutaj wyznawcy tej sekty zyja inzczej a jak zyja ci za granica??kiedys byli w pucku,bylam wtedy mala dziewczynka,poszlam z kolezankami a ci wyznawcy ubierali mnie w te ich ciuszki ,pomalowali...kumam moze to bylo tylko tak w ramach ''pokazu'' ale cos w tym wisialo..jakas manipulacja....kuszenie kadzidelkami..do dnia dzisiejszego zostala mi w glowie jakas taka chec poznania tego blizej,podobalo mi sie to jak chodza ubrani ...to wszystko mnie zafascynowalo!!!fajnie sobie pozyc w takim klimacie...ale NIE ja wierze w Boga!nie dam sie jakiejs sekcie!!
Autor: niezrzeszony (Wtorek 25-04-2006 12:51)
kochaj bliźniego swego jak siebie samego a co jeśli bliźni jest krisznowcem, wypisując te bzdury o innym religiah, sektach zaprzeczacie podstawowym zasadom nauk Jezusa, u którego w sercu było miejce nawet dla własnych prześladowców, kobiet lekkiego obyczaju, złodziei i innych, takie wypowiedzi zasmucają mnie bardzo, gdyż widzę, że Jego ziarno padło na skałę.
Autor: AA (Środa 26-04-2006 00:30)
To nie złe brednie skąd to wytrzasnełaś?!
Nastepne kłamstwo, nieźle sobie manipulujesz. Znam ludzi którzy są bhaktami Kryszny i żadne z nich nie ma taki problemów uczą się mieszkają w domach z rodzinami pracują, są normalnymi ludźmi i przynajmniej staraja się Kochać Boga jak nakazuje Bhagavat-Gita. Szanują wszystkie wyznania.
A tu sama to pisałaś/łeś?.Napisz coś sensowniejszego.
Ja terz potrafie takie opowiadania pisać jak to tylko robie to dla własnych celów
Autor: jarek (Środa 26-04-2006 23:45)
zauwazylem ze negatywne informacje o hare kryszna wpisuja ludzie ktorzy nigdy ne mieli kontaktow z bhaktami,ani nie zapoznali sie z filozofia vaisznawa na ktorej HK sie opiera.tak wiec strach,obawa przed sekta wynika tylko z niewiedzy.obce wiec zle.HK nie namawia do brania narkotykow ani opuszczania rodziny.owszem ISCCON nie ustrzegl sie roznych bledow,ale nie ustrzegla sie ich zadna organizacja ktora sklada sie z ludzi.tylko Bog jest nieomylny.vaisznawizm jest po prostu jednym ze sposobow by poznac swa pozycje przed Bogiem,nasz staly z nim zwiazek.mozna go odkryc w kazdej religii,ale kazdy ma wlasna droge.ja wlasnie wybralem droge z niebieskim chlopcem(Kryszna),choc nie jestem zagubionym nastolatkiem,a 33letnim facetem.radze by najpierw poznac religie i ludzi o ktorych chcecie sie wypowiadac,inaczej opowiada sie tylko bdzury.a mloda kolezanka ktora nmapisala o zabawie w przebieranie w "ich"ciuszki i malowanie tilaka-dziwny ten twoj komentarz,kompletnie nie rozumiem intencji-wszystko co oipisujesz wyglada na zwykla zabawe,wiec co w tym niezwyklego.nigdzie nie zabrano,nie wykorzystano,wiec co w tym bylo niezwyklego?se4kta,bo sekta i tyle-to naprawde glupie komentarze.radze poznac bhaktow,nawet jesli ktos sie obawia osobiscie to moze to zrobic poprzez ksiazki,lub wirtualnie na portalu www.vrinda.net .nie ma co sie chwalic ignorancja.haribol!
Autor: malenka (Środa 26-04-2006 23:45)
a mnie nie obchodzi czy oni sa jakas tam sekta,tyle ludzi ich krytykuje a na wodstocku wszyscy tam do nich leca ja tam tez u nich bylam zeby sie pobawic i to wszystkoa tylko ze sie z nikim niezapoznawalam tak jak niektorzy
Autor: jarek (Wtorek 09-05-2006 16:30)
sliczne ikonki-przypominaja o niebieskim o niebieskim chlopcu
Autor: Kalista (Wtorek 09-05-2006 16:30)
ja zetknelam sie z krisznowcami na Woodstocku i...polubilam ich. to naprawde mili ludzie, ktorzy chca zyc jak najlepiej. nie probowali mi wmowic niczego...przeciez wierzymy w tego samego boga (oni tak uwazaja bo dla nich imie jakim go okreslamy nie ma znaczenia). dobrze sie u nich czulam (choc musze przyznac ze po pewnym czasie zapalone wszedzie kadzidelka zaczely mnie wkurzac). jesli ktos nie chce wstapic do nich to oni cie do tego nie zmuszaja...
Autor: pina (Czwartek 11-05-2006 21:30)
hah mnie te wszystkie komentarze bawią i smieszą.... najlepiej by było, gdyby każdy pilnował siebie i swojej wiary, wyznania itp. ponieważ kazdy odbiera niektóre sprawy inaczej i jednemu sie podoba, a drugiemu odwrotnie moze stwierdzić, że w organizacji Hare Kriszna było strasznie. manipulacja ludźmi i brak własnej silnej woli...
Autor: ~~~~fala!!!!!! (Wtorek 16-05-2006 16:15)
Jakos dziwnie mi sie to czyta... Też poznałam Krysznowców na woodstocku i kilku festiwalach... oni w nic nie wnikają, w moją wiarę. Są dużo normalniejsi niż księża katoliccy...
Autor: motylek^^ (Wtorek 16-05-2006 18:15)
ja tam w nic niewierze!!!!!!!! bóg dla mnie nie istnieje!!to nie bóg stworzył człowieka tylko czlowiek boga!! a ta cała kriszna to sie nadaje do du** to jest tylko wykorzystywanie ludzi,brak wolnego czasu,zero prywatności i wogóle...mi tam jest bardzo dobrze bez żadniej wiary...nie mam zobowiązań.moi rodzice są bardzo religijni a ja jestem ich przeciwieństwem.odziedziczyłam po nich wszystkie najgorsze cechy charakteru
ta cała kriszna to jeden wielki kicz!!!!!!!!nie trzeba być w tej sekcie żeby ubrać sie kolorowo,zapalić kadzidełka i pośpiewać jakieś kiczowate piosenki....PAPA pozdrawia MoTylEk^^
Autor: niki (Piątek 19-05-2006 20:15)
To dobrze ze fajnie ci sie tak zyje tylko szkoda ze nikt inny obok ciebie tego nie odczuje na sobie poniewaz aroganckosc i twoj widoczny powyzej poziom wykluczaja to bezapelacyjnie
Autor: ,,SR,, (Środa 14-06-2006 00:15)
E.... JA MAM MAŁE PYTANKO DO TEGO CO WY TUTAJ WYPISÓJECIE .MIANOWICIE JAK TO JEST ZE KATOLICY SIE OBRAŻAJA ŻE W INDIACH NIEKTURZY HINDUISCI NAZYWAJA KATOLICYZM SEKTA( BO JEST LICZEBNOSCIOWO MNIEJSZA OD WYZNAWCÓW HINDUIZMU,)A SAMI NAZYWAJA WAISZNAWIZM SEKTA (DLA TYCH CO NIEWIEDZA CO ZNACZY TO SŁOWO PROPONUJE ZAJRZEC DO ENCYKLOPEDII PWN).A CI SAMI HINDUISCI MAJA SIE NIE OBRARZAC NA TAKIE BZDURY JAKIE TUTAJ WYPISUJECIE. GDYBYM MIAŁA OCENIAC KATOOLICYZM PO POSTEPOWANIU WASZYCH KSIERZY CZY ZAKONNIKÓW TO BY WYSZŁO ZE ,,JESTESCIE GORSI OD PRZECIETNEGO KRSNOWECA,,.POZATYM JAK SIE OCZYM PIUSZE TO TRZEBA SIE ZNAC ANIE WPROWADZAS INNYCH W BAMBUKO....SR
Autor: :)] (Środa 14-06-2006 00:15)
powiem wam tak że sekta to jak naług z którego ciężko odejść są przypadki tak jak tu że osoba została uwolniona od niej znam pare przypadków ludzi którzy mówili o swoim pobycie w sekcie to jest podobnie jak tutaj każdy ma swego opiwkuna a czym dłuze jest w sekcie tym berdziej jest chudy i nie ma witamin wiec ludzie nie dawajcie się!!!!
Autor: niepewna (Środa 14-06-2006 00:15)
Więc ja powiem tak, mam pewne wątpliwości co do tego całgo ruchu. Miałam z nimi do czynienia na Festiwalu Indii. z jednej strony normalni ludzie, ale z drugiej.. Cały czas świrują z tymi swoimi paciorkami, są sympatyczni aż za bardzo, a cały festiwal służył nie kulturze Indii, ale rozpowszechnianiu idei Kriszny. Patrzyłam na to z boku, ponieważ kiedyś miałam w szkole pogadanke na temat tej religii z pedagog i ostrzegła nas, że to groź na sekta. Z jednej strony byłam tam dwa dni i nie zauważyłam tam nic przejmującego, ale z drugiej cos w tym musi być.
Autor: MICHAŚ (Środa 14-06-2006 00:15)
TŁUMACZENIE SŁOWA SEKTA ENCYKLOPEDIA-"Sekta (z łaciny secta – sposób życia, stronnictwo), grupa religijna, która oderwała się od któregoś z wielkich kościołów i przyjęła własne zasady organizacyjne, odłam wyznaniowy jakiejś religii. Jej członków łączy zazwyczaj silne poczucie wspólnoty, świadomość misyjnego powołania, rygoryzm religijny i etyczny.

, myślę że tak winno wyglądać życie mnicha.
Sympatyk
Ich rosnącą popularność wciąż obserwuje się w Ameryce Północnej, chociaż ich forma kultu i organizacja budzi często kontrowersje, zwłaszcza gdy całkowicie izolują się od reszty społeczeństwa, uniemożliwiając swym wyznawcom swobodę poruszania się. W skrajnych sytuacjach dochodzi do masowych samobójstw członków sekt podporządkowanych silnej indywidualności przywódcy wierzącego w zbliżenie w ten sposób do zbawienia. Niektóre sekty są zakazane lub podlegają kontroli przez państwo."
Znam ludzi z HARE KRYSZNA od ponad 10 lat, i nic z powyższego tłumaczenia nie zauważyłem w tym ruchu, nawet nie ruchu a misji PANA CZAJTANJI.(żadko kto wie gdzie i kiedy powstał ten ruch, tak naprawdę zapoczątkował go SAM NAJWYŻSZA OSOBA BOGA na polu KURUKSZETRA wiele tysięcy lat temu, co my możemy powiedzieć o tym skoro nawet nie żyjemy 100 lat ?
Myślę że należy bardzo dobrze poznać dany temat, żeby się móc tak jak niektórzy pokokosić
Bhaktowie w świątyni żyją jak mnisi (w ubustwie, celibat z daleka od kobiet gdyby ktoś nie wiedział, jest można powiedzieć rygor ranne wstawanie, mycie przynajmniej 3 razy dziennie mantrowanie 16 rund i czczenie Bóstw lecz sami się na to zgodzili i nikt ich do tego nie zmusza
Bhaktowie żyjący na zewnątrz (najczęściej gdy się ożenią lub też nie)pracują i zarabiają jak wszyscy i z tego co ich znam żyją jak najbardziej normalnie bez dewiacji
Cztery zasady :
1. ZAKAZ JEDZENIA MIĘSA
2. ZAKAZ INTOKSYKACJI (palenia papierosów, trawy, i innych narkotyków, picia kawy, herbaty, picia alkoholu.)
3.ZAKAZ NIELEGALNEGO SEKSU (tylko z żoną, jedną kobietą.)
4.ZAKAZ HAZARDOWANA SIĘ
Dopiero gdy ktoś spełnia te cztery zasady można nazwać go człowiekiem.
Czy jest coś sekciarskiego w tym co napisałem ?
HARE RAMA !
Autor: ElekTRa (Środa 14-06-2006 09:15)
Wiiekszosc z was pisze ze sekta jest spoko? a tak ku****a naprawde w niej nie byliscie, tylko ja znacie z zewnatrz, bo prawdopodobnie macie silniejsza osobowosc, wnetrze i rozum, i nie daliscie sie wciagnac w nia. Wiec przynajmniej teraz nie krytykujcie tych co sie wypowiadali o tym jak trafili do sekty i jak im tam bylo, bo tak naprawde do was to nie trafilo-ANI PRAWDZIWOSC JEJ HISTORII ANI TO CO PRZEZYLA.
Autor: SYMP (Środa 14-06-2006 09:15)
Skąd te głupoty że HARE KRYSZNA handluje bronią i narkotykami ? Skąd wy to bierzecie ? usłyszycie jakąś plotę i powtarzacie dalej tą plotę, głupota często powtarzana okazuje się w końcu prawdą. CZY WIDZIELIŚCIE ŻE HANDLUJĄ BRONIĄ I NARKOTYKAMI Z PEWNOŚCIĄ NIE.Znam ich wiele lat i nie widziałem nic takiego. jak nie macie o czym peplać to zainteresujcie się sobą i własnym sprawami a nie szarogęsią a nic nie wiedzą.
HARE KRYSZNA ! ALLELUJAH !
Autor: B. (Niedziela 18-06-2006 21:30)
to co nie znane często jest okreslane mianem gorszego...Sama pochodze z katolickiej rodziny, tylko ze nie wiele zauwazam chrzescijanskosci w postawie mojej rodziny..i nie tylko...probowałam, albo inaczej oszukiwałam sie ze wierze w Boga, probowałam wierzyc niestrudzenie do poki niepomyslalam o tym, ze to nie ja wybralam sobie religie tylko ze zrobil za mnie to ktos inny, wiec jak moge powiedziec ze wierze, skoro nie znam???aktualnie poszukuje..wierze w istenienie Boga...a Krysznaizm to tez religia i to bardzo stara religia..na pewno nalezy ja szanowac...a i owszem czesto zdarzaj sie przypadki roznych naduzyc..i pewnie znajda sie tacy, ktorzy probuja wykorzytsac mlodych ludzi moze i w HK tacy sa...uwierzcie ze tacy ludzie sa wszedzie iwcale nei trzeba uciekac sie do religii zeby to dostrzec (przepraszam z błedy ort. int styl) pozdrawiam wszystkich..religia nie jest po to, aby kłocic sie czyj Bóg jest lepszy....o tym powie nam On sam..po śmierci...lub tez nie
Autor: szjba (Poniedziałek 03-07-2006 01:00)
Ludziska jedna sprawa, jak juz piszecie " jestem osoba wierzaca i nie dam sie sekcie" to jeszcze napiszcie w co wy wierzycie badz w kogo. Przypominam ,ze nie tylko katolika okresla sie osoba wierzaca, choc niestety wiekszosc tak uwaza.kazdy wyznawca kazdej religii czy czegotamkolwiek jest osoba wierzaca bo w cos wierzy.Co do Hare Kryszna nie mam opini nie znam osobiscie nikogo z HK ,a budowanie sobie opini na podstawie artykulow jest conajmniej smieszne bo zeby miec wlasne zdanie na temat czegos to musimy to poznac empirycznie.pozdro
Autor: uwaga (Poniedziałek 03-07-2006 01:00)
boze kochany ludzie to czasami sa tak beznadziejni ze to rece opadaja..Sekta jest niebezpieczna a takie gadanie o przyjaciolach to bzdura dzieki tym glupotom co tu wypisujecie wiekszoscd sie teraz zainteresuje a w wiekszosci moga byc nieswiadome tego dzieciaki!
Autor: Real (Poniedziałek 03-07-2006 01:00)
Rzeczywste znaczenie słow pochodzenia z tzw sanskrytu:
sanskryt - uporzaskowany
Kryszna - Czarny vel Ciemnoniebieski
Rama - Zachwycający
Hare - Niszczyciel ; ten który wszystko niszczy, unicestwia burzy stanowi wołacz od słowa Hari, kórego atrybutami sa destrukcyjne niszczące unicestwiajace wszystko energie
Zanim zacznie sie powtarzac pewne słowa dobrze jest uprzednio poznać ich rzeczywste snaczenie - sens
Pozdrawiam pogodnie
Real
Autor: OKO (Poniedziałek 03-07-2006 01:00)
Rzeczywste znaczenie sów w j. polskim pochodzących z tzw. sankskytu :

sanskryt - uporządkowany
matra - tajemnicze zklecie powtarzane wielokrotnie
Kryszna - Czarny lub Ciemnoniebieski
Rama - Zachwycajacy
Hare - Niszczyciel lub Burzyciel Unicestwiacz - ten, ktróy wszystko burzy niszczy unicestwia usuwa. Jest wołaczem od sałowa Hari , którego atrybutem są niszczycielskie destrukcyjne energie
bhakta - wieczny niewolnik
Źródła przetłumoczonych słow to:
K. Mroziewicz - "Czakra czyli kołowa histora starożytnch Indii"
Sałowiki Sanskrytu
Literatura śp. Abhaja czyli Prabupady załozyciela ISKONU
encyklopedie
Warto przemyśleć znaczenie słow pochodzacych z "martwego" juz jezyka jakim jest sanskryt - uporzadkowany zanim zacznie się powtarzać
Zatem Międzynarodowe Towarzystwo Świadmoścu Kryszny oznacza w j. polskim
Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Czarnego lub Ciemnoniebieskiego
widnieje tylko w rejestrze zwiazków wyznianiowych nie posiada jednak osobowości prawnej
Statut organizacji dyskiretnie utajony przed opinią sopłecznoą takze członkai
Liczba zarejestorwanych członków w sposób spełniajacy wymogi prawa ograniczony
Tzw sypatycy nie są legalnymi członkami tzw MTŚK nie są w stanie udokoumentować w spsób prawny swojego członkostwa
Natomiast Tzw . Ruch HK nawet nie widnieje w rejestrsze sądowym związków wyznianioch jest mylie utożsamiany i mylony z MTŚK
Warto o tym wiedzieć i zapytać o warunki - wymogi jakie nalezy spełnic aby zostac w sposób legalny zgodny z prawem innymi słay jak uzyskac dokument potwierdzajacy fakt bycia członkiem - zrejestowania swojego członkostwa w tej organizacji oraz o treść obowiązującego statutu z którego wynikać powinny cele i załozenia tejże organizacji oraz czy jest to religa czy organizacja innego typu
ISKON zarejestrowany w latach 60 XX w uprzednio w USA dopiero potem w krajach Europy nasępnie po kilku latach w Indiach. dziwne prawda??? ale prawdziwe
Usiłuje doczeicz się do indyjskiego waisznawizmu jednej z odłamu Hiduizmu z tą tylko róznicą ze dzieli ich przestrzeń czasowa ponad 2000 lat mimo ze powołują sie na ta samą literaturę
Autor: Oko (Poniedziałek 03-07-2006 01:00)
Rzeczywste znaczenie sów w j. polskim pochodzących z tzw. sankskytu :
sanskryt - uporządkowany
mantna - tajemnicze zklecie powtarzane wielokrotnie
Kryszna - Czarny lub Ciemnoniebieski
Rama - Zachwycajacy
Hare - Niszczyciel lub Burzyciel Unicestwiacz - ten, ktróy wszystko burzy niszczy unicestwia usuwa. Jest wołaczem od sałowa Hari , którego atrybutem są niszczycielskie destrukcyjne energie
bhakta - wieczny niewolnik
Warto przemyśleć znaczenie słow pochodzacych z "martwego" juz jezyka jakim jest sanskryt - uporzadkowany zanim zacznie się powtarzać
Zatem Międzynarodowe Towarzystwo Świadmoścu Kryszny oznacza w j. polskim
Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Czarnego lub Ciemnoniebieskiego
widnieje tylko w rejestrze zwiazków wyznianiowych nie posiada jednak osobowości prawnej
Statut organizacji dyskiretnie utajony przed opinią sopłecznoą takze członkai
Liczba zarejestorwanych członków w sposób spełniajacy wymogi prawa ograniczony
Tzw sypatycy nie są legalnymi członkami tzw MTŚK nie są w stanie udokoumentować w spsób prawny swojego członkostwa
Natomiast Tzw . Ruch HK nawet nie widnieje w rejestrsze sądowym związków wyznianioch jest mylie utożsamiany i mylony z MTŚK
Warto o tym wiedzieć i zapytać o warunki - wymogi jakie nalezy spełnic aby zostac w sposób legalny zgodny z prawem innymi słay jak uzyskac dokument potwierdzajacy fakt bycia członkiem - zrejestowania swojego członkostwa w tej organizacji oraz o treść obowiązującego statutu z którego wynikać powinny cele i załozenia tejże organizacji oraz czy jest to religa czy organizacja innego typu
ISKON zarejestrowany w latach 60 XX w uprzednio w USA dopiero potem w krajach Europy nasępnie po kilku latach w Indiach. dziwne prawda??? ale prawdziwe
Usiłuje doczeicz się do indyjskiego waisznawizmu jednej z odłamu Hiduizmu z tą tylko róznicą ze dzieli ich przestrzeń czasowa ponad 2000 lat mimo ze powołują sie na ta samą literaturę
Autor: iwona (Czwartek 20-07-2006 18:15)
Mieszkam w Holandi. Moimi sasiadami sa wyznawcy tej religi (bo jakby nie mowic to jest ich religia, tylko my nazywamy to sekta). I powiem wam ze ci ludzie wogole nie sa podobni do wyznawcow z naszego kraju (nie nosza dziwacznych szat, dziwnych fryzur, koralikow) Nie rozmawiaja takze o religi to ja z ciekawosci zapytalam o ich wyznanie powiedzialam o swoim i kropka. Sa bardzo tolerancyjni i inteligentni, goscinni i pomocni, ale nie znaczy to ze chca zachacic nas do swojej wiary poprostu przyjaznimy sie. Uwazam ze nasz kraj jest zbyt malo tolerancyjny. Chociaz sama nie popieram tych malych grup ludzi ktorzy maca w glowach i nachalnie zachecaja (tzw Sekt). Poprostu toleruje ta religie tak jak oni toleruja to ze jestem katoliczka.
Autor: cannabis (Sobota 22-07-2006 14:15)
Jestem wyznawcą tej religi ale nie jestem w żadnej grupie poprostu medytuje przy kadzidełkach niezabijam zwierząt i ich niegnębie stosuje ścisłom diete i niejestem osłabiony czy coś w tym stylu a wręcz przeciwnie jestem w doskonałej formie a religie chrzescijanska oddrzucilem dlatego bo chrzescijanie sa zardrosni i zrobia wszystko by zniszczyc inne religie np. w czasach sredniowiecza dokonano wiele zabujstw pozabijano wiele wyznawcuw innej religi a religia hare pozwala innym ludziom wierzyc to w co chca i niebeda przez to zlymi ludzmi
Autor: madeleine91@go2.pl (Wtorek 01-08-2006 16:30)
bardzo podoba mi sie kultura i ideologia wyznawcow tej grupy. a powtarzanie mantry hare krishna, hare rama jest gneialne i moglabym to spiewac i 5000 razy dziennie. ale do zadnej grupy nie wstapie, bo tkaiej u mnie poprostu nie ma.
Autor: kika (Piątek 04-08-2006 00:15)
jestem dosyć czuła na piękno moze dlatego ze chodzę do liceum plastycznego.krisznowcy są piękni
Autor: Basia (Czwartek 10-08-2006 23:00)
Smiech na sali jak sie czyta Wasze komentarze...jak komus sie HK nie podoba niech nie pisze o Nich nic zlego, nie majac zielonego pojecia o co naprawde Im chodzi.Przestancie krytykowac cos co jest dla Was inne...a moze czasami lepsze niz to co Wy wyznajecie
Autor: Michał (Czwartek 10-08-2006 23:00)
Co do piękna, to że prawdziwe piękno pochodzi od Boga i im więcej mamy z Nim kontaku tym bardziej wydajemy się byc atrakcyjni. Wyznawcy Kryszny powtarzając Jego święte imiona tak naprawdę mają kontakt z Nim samym. Każda religia która nas przybliża do Boga jest właściwą, ponieważ wypełnia założone przez siebie zadanie-kontakt z Absolutem.(i oto chodzi
Autor: Hotori (Czwartek 10-08-2006 23:00)
Nastepne opowiadanko z fantazją, przynajmniej jeden pamietnik który czytałam był szczery....Czy kiedykolwiek autorka tej wypowiedzi poznała HK??
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
Autor: ktos (Środa 16-08-2006 19:45)
Witam tego roku byłem nad morzem polskim w Dźwirzynie. Trafiłem na Festiwal Indii.po czym sie dowiedziałem że to jest sekta. hmm.. śpiewali w kółko jedno i to samo hare krisna zaciekawiło mnie .. nawet tanczyłem z nimi. ciekawe cszy jak wejde to juz nie wyjde tam ? zaciekawiało mnie jak tam jest jak zyją.. co robia na codzien.
Autor: <>< (Środa 16-08-2006 19:45)
1.Ruch Hare Kriszna nie jest starszy od religii chrześcijańskiej.
2.jesli ktoś mówi że księza i osoby katolickie w przeciwieństwie do krisznowcow sa nudne i beznadziejne, niech najpierw pozna tych"nudziarzy",np. na oazach. Jest tam mnostwo warstosciowych osób.
3.sekta to nie "mała religia", ale grupa ktora stosuje niedozwolone metody psychomanipulacji
4.uwierzcie w Chrystusa, bo jest Bogiem Pięknej Miłości, a nie kłamstwa.
Autor: Nikt (Niedziela 20-08-2006 18:00)
Nic niewiem o sektach. Coś tam słyszałam, ale wydaje mi sie,żę oni tylko wypraliby mi mózg. Zależy zresztą czy bede silna czy nie. Jeśli bede słaba, beda o mnie walczyc, jeśli nie to dadzą mi spokój. Uważam, że sekta to także kosciół i chrześcijanie, którzy tez maja swojego boga.
Autor: sceptyczna (Niedziela 20-08-2006 18:00)
No ok. wypowiadacie sie o ruchu w różnych często krańcowych koncepcjach. Ja na Woodstock jeżdzę od 7 lat, uwielbiam spędzać czas w wiosce Kryszny, ale od dwóch lat spoglądam na tę organizację z coraz większym sceptycyzmem. Nie przeczę, że są fajnymi, ciekawymi i co ważniejsze atrakcyjnymi , bo odmiennymi ludzmi. Są na pewno przyjacielscy i mili, ale pogadajcie z nimi w namiocie pytań i odpowiedzi tak na serio. czytałam Bagdawad- Githę i zaznaczyłam sobie, a potem zapytałam o różne fragmenty- co zauważyłam?
Wielu z nich mota się w odpowiedzi na konkretne pytania, są jak papugi nauczone stałego tekstu o reinkarnacji, mantrze, wieku kali i karmie, ale na trudniejsze pytanie nie potrafią z sensem odpowiedzieć. POZA TYM ZAPYTAJCIE ICH O RUCH MISJA CZAITANII!!! Zobaczycie nerwową reakcję. Reasumując: źli to może oni nie są, ale na pewno nie pociągają mnie religijnie ani już tym bardziej mentalnie!!!
Autor: Gregor (Czwartek 24-08-2006 16:45)
Podobno, nie wiem czy wiecie, ale to nie Al kaida tylko Kryszna
jest odpowiedzialna za zamachy z 11 września. W 2005 roku Hare Kryszna była drugim po stanach zjednoczonych dostarczycielem broni do krajów bliskiego wschodu.Udowodniono im rownież powiązania z rosyjską mafią, i czerpaniem korzyści materialnych z
prostytucji.Zarejestrowano ukrytą kamerą spotkanie wyznawców duchowych Hare Kryszny z Bin Ladenem.Istnieją dowody na to że Andrzej Leper dofinansowuje działalnośc Hare Kryszny.Wyznawcy
Hare Kryszna przygotowują swoich wyznawców do udziału w Mr.Olimpia pod bacznym okiem gubernatora Californii Arnolda Schwarzeneggera w tym celu stowarzyszenie zakupilo duze ilości nielegalnych środków dopingujących między innymi metanabol,deca-durabolin i winstrol.Podczas swoich spotkań wyznawcy Hare kryszny zażywaja duze ilości narkotyków po ktorych użadzają orgie seksualne na cześć Kryszny.cdn.Arka Gdynia!!!
Autor: flipmode (Środa 25-10-2006 09:30)
Drogi poprzedniku,łaskawie weź piłeczke i idź pokopać,ponieważ nieświadomy jesteś...ciekawe skąd takie info
oj ludzie ludzie,to co czynią niecni "ludzie" pod logo:vaisznava,chrześcijanin,buddysta,zielonoświątkowiec...nie jest przecież rzeczywistym obrazem instrukcji Boga,idologii,przesłania.
Jeżeli chcecie oceniać vaisznavizm to poznajcie go najpierw empirycznie,a nie przez pryzmat jakiejś broszurki czy artykułu o małej dziewczynce i służbie oddania.Patologie są wszędzie,ale po co jeszcze patologicznie oceniać patologie
Autor: Karolina Szymanska (Poniedziałek 30-10-2006 20:45)
Hmmm, a ja mysle,ze ten wywiad jest nieprawdziwy, jakis fanatyk opisał sobie to wszystko, bo nie znam ludzi,którzy po spotkaniu z hare kryszna maja takie odczucia, ja zreszta tez. Manipulacje? Jestem psychologiem i z cała pewnościa moge stwierdzic,że nie zauwazyłam zadnych manipulacjii kiedy rozmawiałam i byłam w swiatyni Krysny.Pozdrawiam. Acha, jeszcze jedno.....kiedys byłam na love Parade, wszyscy mówili,ze to parada gejów i lesbijek, i powiem szczerze,że wsród tylu tysiecy ludzi, moze zauwazyłam takie 2-3pary.Więc zanim ktos zacznie krytykowac ruch Hare Kryszna powinien tak na spokojnie, bez zadnych emocjii wybrac sie np.na festiwal Indii
Autor: ktoś ;) (Piątek 01-12-2006 21:15)
ktoś wysoko, wysoko przede mną napisał, że Budda nie jest Bogiem. wiem, co miał na myśli - Budda był człowiekiem, wielkim duchowym mistrzem. owszem, był człowiekiem. ale oświecił się, czy jak to się inaczej mówi: urzeczywistnił, sprawił, że wszystko czym był stało się Bogiem. mówiąc innymi słowami: dostroił wszystkie swoje wibracje do tej Boskiej - a więc Bogiem był
możemy tak powiedzieć
pod tym względem - każdy może mieć coś z Boga. poprostu trzeba podnieść każdą nawet najmniejszą wibrację na najwyższy poziom
to było małe dopowiedzenie do tego co przeczytałem gdzieś wysoko powyżej
(dla zainteresowanych: Budda "był Bogiem" w 100%, Jezus, kiedy umierał w około 95%, ale pewnie już "dorobił" sobie te 5%
bo 95% to "wynik", który uzyskał Jezus w tym konkretnym wcieleniu, które wszyscy znają z nowego testamentu
)
, powiem...

ok, a wypowiadając swoje zdanie na temat owej "sekty" - jak to mawiacie
powiem, że wegetarianizm, czy nawet czasem weganizm, którego zasad oni przestrzegają jest jak najbardziej słuszny pod względem duchowym. a i pisma na których się opierają (wedy), "potrafią" być mądrymi. chociaż "dla świętego każda księga świętą" - wedy mogą rozwinąć duchowo w sporym stopniu. a co do ich restrykcyjnej praktyki... jeśli ktoś faktycznie dąży do oświecenia/Boga, może i mu to w jakiś sposób pomóc, ale praktyka duchowa to sprawa ściśle indywidualna moim zdaniem. ja osobiście nie mantruje i medytuje tyle, co członkowie Hare Kriszna, ale ich medytacje mają swoje zalety : pozwalają utrzymać umysł w wysokich wibracjach i ogólnie jednoczą ludzi
ok, myślę, że to by było na tyle
przepraszam, że tak długo i tak niezrozumiale (dla 99% populacji moje słowa nie będą miały większego sensu - ale zawsze jest ten 1 %...)
Autor: Anna Maria (Sobota 16-12-2006 09:45)
Cóż to za człowiek wypisał nade mną takie dziwne rzeczy? "...każdy może mieć coś z Boga"- to zdanie wydało mi się NAJDZIWNIEJSZE z całego tego wywodu. Chociaż porównywanie boskości Buddy i Jezusa w procentach też jest dość specyficzne(żeby nie powiedzieć, że głupie).
Nie uważam by założenia tego ruchu były złe. Trzeba tylko potrafić nie nastawiać się wrogo do tego czego wcale nie znamy. To co jest nam obce niekoniecznie musi być złe, jest tylko może trochę różne od tego co przyjmujemy za normę...
Autor: radha (Środa 03-01-2007 15:45)
brawo!jestem pod wielkim wrażeniem! nigdy w życiu nie czytałam takich wyssanych z palca bzdur!!!widać, że Zosia, czy jak jej tam nigdy nie miała prawdziwego kontaktu z Ruchem.treść kartek musiała ustalać ze swoim opiekunem???litości!!!myślałm, że pęknę ze śmiechu!
wiecie, co myślę?przepraszam, jeśli kogoś obrażę swoja opinią. myślę, że żadna zosia nie istnieje, a ten pożal się Boże wywiad sklecił napoczekaniu jakiś klecha....w dodatku niemający za grosz talentu literackiego. tendencyjana historyjka o małej zagubionej dziewczynce, która wpadła w łapy okropnych sekciarzy! Żal mi ludzi, którzy wierzą w artykuły tego tyou, bototylko świadczy o ich inteligencji....
i te budujące napięcie cytaty "puk, puk...złotowłosa weszła do domku misiów" tak mnie rozbawił ten "wywiad", że pokarzę go wszystkim koleżankom....
Autor: radha (Środa 03-01-2007 15:45)
gregor!!!!zlituj się człowieku!!!!!gdzieś Ty się uchował? nie rób sobie wstydu, proszę!
Autor: KarOlinkA (Środa 03-01-2007 15:45)
.....interesuje siż sektami i ten reportaż mi nieco wyjasnił,pomógł zrozumieć....ale ci,którzy piszą,że sekty nie są nie są sektami,może nie rozumieją ich istioty lub już w takowej sekcie się znajdują.....
Autor: malami (Środa 10-01-2007 23:45)
Byłam na jednym spotkaniu tego ruchu religijnego z koleżanką. Miałam wtedy z 15 lat...Jakis "uroczy " chłopak rozdawał ulotki i kadzidełka, zaprosił kolezankę na spotkanie(juz nie pamietam jak je okreslił) a ona zabrała mnie ze sobą. w zadymionym kadzidełkami pomieszczeniu słuchaliśmy łysego pana w białym faruchu siedzącego w pozycji "po turecku" na stole przykrytym białym obrusem. Nie pamietam o czym mówił- szczerze mówiac poszłam tam dla rozrywki. Potem zgromadzeni pisali anonimowo na kartkach swoje pytania odnośnie tego zgromadzenia i owy "pan" odpowiadł na te pytania. Potem wspólnie spiewliśmy w krągu hary kryszna hary hary itd...Nastepnie był poczęstunek za symboliczne 2 zł jakas pszenica na słodko i woda... spróbowałam troszke ale z leku przed tym co tam moze byc jeszcze nie zjadłam. Na koniec do osób tam przybyłych podchodzili wydelegowani i długo z nami rozmawiali na temat przyjemności związanych z przynaleznościa do tego ruchu( jak im dobrze i jacy są szczesliwi) Rozmowę konczyło zaproszenie na obiad, który miał sie odbyć drugiego dnia.Ogólnie spotkanie uwazam za udane!! hehe ps. na obiad juz nie poszlismy, mimo że kolezanka była bardzo podekscytowana i zachwycona i troszke czasu minęło zanim wybiłam jej te spotkania z głowy!
Autor: Paula (Poniedziałek 15-01-2007 10:45)
Skoro spora większość z was uważa że Krishna to sekta to równie dobrze możecie nazwać sektą kościół katolicki. Jestem w tej sprawie obiektywna bo od wielu lat jestem ateistką, ale mam wielu przyjaciół z Krishny i są oni naprawde wspaniałymi ludźmi. Są wolni, ale mają swoje obowiązki. Są oddani sprawie, ale nie zapominają o reszczie świata [malutkie nawiązanie do "MOHERÓW']. Do Krishny nie przystąpie bo nałogowo pale papierosy i..tak dalej, poza tym ateizm to ateizm. Ale gdybym odczuła taką potrzebe, swoje nałogi rzuciłabym z dnia na dzień.
Autor: chory krzysztof (Niedziela 11-02-2007 13:45)
mi to sie te ich pioseneczki podobaja... hare krishna hare krishna
krishna krishna hare hare
hare rama hare rama
rama rama hare hare
Autor: czarex32 (Środa 21-02-2007 01:15)
podoba mi sie piosenka hare kriszna ale w niego nie wierzę
Autor: KASIA (Piątek 23-02-2007 20:15)
A może tak warto chwile się zastanowić nad znaczeniem słow w tzw. sanskrycie? Co oznaczają słowa?...:
--Hare
--Kryshna
--Rama
otóż właśnie
Słowo Hare to ni mniej ni wiecej oznacza: Ten, który wszystko niszczy burzy zabiera można rzec Niszczyciel,
czyli Hare ----->> Niszczyciel !!
Kryshna jedno ze znaczen to wszechatrakcyjny
Rama ---->> źródło wszelkiej przyjemności
Zatem powtarzając:
Hare Kryshna Hare Kryshna
Kryshna Kryshna Hare Hare
mówimy:
NISZCZYCIEL WSZECHATRAKCYJNY
NISZCZYCIEL WSZECHATRAKCYJNY
WSZECHATRAKCYJNY WSZECHATRAKCYJY
NISZCZYCIEL NISZCZYCIEL !!!
ZASTANOWCIE SIE NAD SOBA, CO PISZECIE, TO JEST SEKTA!! I NIE DAJCIE SIE W NIA ZLAPAC, ANI NIE MANIPULOWAC SOBA...
MIEJSCIE SWOJ ROZUM... NIEKTORE KOMENTARZE CO CZYTAM ZE HARE KRISZNA JEST FAJNA ITD... BUHEHEH SAMI CHYBA POWARIOWALISCIE LUB WAM COS NA ŁBY PADLO JUZ... ALBO JUZ JEST ZA POZNO CO DO WAS... POZDRAWIAM, I NIE USUWAJCIE MI TEGO KOMENTARZA!
Autor: Jokulka (Niedziela 04-03-2007 14:45)
Pomimo,że nigdy nie zamieniłam słowa z nikim kto należy do tej grupy religijnej,nie potępiam ich.Nawet chciałabym się z nimi zaprzyjaźnić,bo jak dotąd widziałam ich tylko jak ulicami mojego miasta przechodzili i śpiewali znajomy rytm Hare Krishna,dośc ciekawy i szybko wpadający w ucho.Myslę,że ludzie piszący o tym,że jest to sekta sądzą tak tylko z reportaży i od znajomych.Ja myślę,że można się z nimi zaprzyjażnić.
Autor: ... (Czwartek 08-03-2007 19:45)
Witam was kochani. Należę do sekty Hare Kriszna. Przeczytałam wszystkie komętarze, i bardzo mi przykro co piszecie o nas (niektórzy) . Nikomu nierobimy krzywdy, nie pijemy, nie kradniemy, nie palimy... mam 14 lat. Mam chłopaka(jest ateistą) ale to nam nieprzeszkadza. Moi rodzice i cała rodzina są katolikami. Mam przyjaciół z różnych wiar; ateistów, chrześcijan; świadków jakowych; a nawet satanistów i nikogo niezmuszam ani nie manipuluje nim tak jak wy to określacie aby wstąpili do sekty. Zastanuwcie sie nad tym. Pozdrawiam.
Autor: George Harrison (Czwartek 08-03-2007 19:45)
http://video.google.com/videoplay?docid=-7448601790134927642
bardzo ciekawy film o krisznie po angielsku polecam
Autor: Agata (Czwartek 08-03-2007 19:45)
Nie mam pojęcia skąd zaczerpnęłaś wiadomości dot. tłumaczenia sanskryckich słów hare, krsna i rama. Mam nadzieję, że nie ze strony, która propaguje nienawiść i nieuzasadniony rasizm.
Jeżeli już podaje się takie dane, to dobrze jest podać źródło.
Tak się składa,że nie masz racji.
Hare - może być interpretowane zarówno jako wołacz od Hari - kolejnego imienia Wisznu, które oznacza "złoty", lub ponownie jako wołacz od Hara - imienia Radhy - Jego wiecznej małżonki, która słóży Mu z największym oddaniem (a więc jest wzorem dla bhaktów - wyznawców Krishny).
Natomiast nawiązując jeszcze do A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupada (założyciela MTŚK), Hara odnosi się do "energii samego Boga",podczas gdy Krishna i Rama to właśnie ten Bóg, "który jest wszechatrakcyjny" i "który jest źródłem wszeliej przyjemności"
-> patrz Krishna.com
Co do Krishny i Ramy - są to imiona kolejnych dwóch - 7go i 8go - avatarów (inkarnacji, wcieleń) Wisznu.
Natomiast Rama może także nawiązywać do Radha-Raman, innego imienia Krishny oznaczającego Ukochanego Radhy
->gaudiya.com
Może także być skróconą formą Balaramy - strarszego brata Pana Kriszny, o czym można poczytać w Bhagavata Purana.
Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Hare_Krishna#_note-2
Autor: KIWI (Czwartek 08-03-2007 19:45)
Co za brednie!!
Autor: Kiwi (Czwartek 08-03-2007 19:45)
Trzeba na nich uwarzać!!
Autor: anna (Niedziela 11-03-2007 17:15)
Witam was,Krysznowcy to owieczki w wilczej skórze,byłam w tej sekcie przez rok i wiem jedno,iż to zwykli przestępcy,powinni mieć procesy jak w Stanach.Jak najbardziej mnie odciągnęli od rodziny, twierdząc, iż tkwi w niej diabeł, stosowali typowe techniki manipulacyjne, typu akceptujemy cię taką jaka jesteś i kochamy jak córkę,oczywiście bombardowanie informacjami,otłumanianie kadzidelkami, transowa muzyka,sugestie,spij 5 godzin nie jest miesa,jajek,cebuli,czosnku i pory,a takze musialam dla nich pracowac,za darmo,dla firmy produkujacej suplementy diety,z czasem oczyszczanie mnie sexem,mysle,ze podawali mi jakies srodki do jedzenia,poniewaz skłocili mnie z rodzina,wyprowadziłam sie i bylal zalezna od nich,powiem wiecej,w tym procedrzerze uczestniczyly osoby pracujace na wysokich stanowiskach nawet,bez skrupolow mnie wykorzystywali,szantazowali,a w razie gdybym zaszla w ciaze,mowili,ze bede miala to na co zasluguje,nikt mi nie powie,ze to nieszkodliwe,zniszczyli mi psychike,nosze sie z zamiarem zgloszenia tego na policie i wytoczenie im procesu,ale to nie takie latwe,moje slowo przeciwko grupie ludzi o wspolnych interesach...ale raczej to zrobie
Autor: Jola (Sobota 17-03-2007 12:30)
Warto niektórym z Was przypomnieć znaczenie słowa sekta. Sekta - jest podgrupą religijną, czyli odłamem religi głownej w tym przypadku Hinduizmu. To tylko Kościół katolicki stworzył taki wizerunek, iż każda sekta to od razu coś złego (narkotyki,transe itd.) - choć katolicyzm można uważać również za sekte, gdyż wywodzi się z judaizmu...
Autor: DAr (Środa 28-03-2007 10:45)
HEh ta historyjka mnie troche rozbawila
Zawsze ten sam ciag wydazen...
Najpierw: On/Ona slaby, zakompleksiony,szukajacy nowych doswiadczen, znajomosci, spotyka nagle cudownego wybawiciela ktory zaprowadzi go do grona spoko ludzi.
Pozniej: Wszystko pieknie, ludzie mnie tu kochaja itd....
Az tu nagle: musze robic to i tamto, uciekam ze szkoly,odsuwam sie od rodziny itp itd....
I w koncu: Dochodze do wniosku ze ONI sa zli, chcialbym/chcialabym sie oderwac a tu "kuku" nie moge czuje sie za slaba i zmeczona/y...
Na szczescie: uratowali mnie...nasza wspaniala policja, moi rodzice, oraz starzy wspaniali przyjaciele.
Wiecie co...te historie sa denne i nadaja sie do nadruku na papierze toaletowym.
Co do Hare Kyszna...moj szwiagier jest wyznawca hare kryszna i jakos nie zauwazylem zeby jakiekolwiek objawy wystepujace w tym hmm wywiadzie ukazywaly sie w jego zachowaniu, zyciu, charakterze itd...
A co do tego ze Hare Kryszna to sekta zgadzam sie w 100%.
I jak to napisal ktos wczesniej: "Komentarze w stylu: HK nie jest sekta bo sa fajni" normalnie robraja mnie to.
Jakbyscie poznali np. dajmy na to seryjnego morderce (hehe) wydalby wam sie on spoko kolesiem, razem sobie gadacie pijecie piwko ogolnie jest spoko to zapewne nie dalibyscie wiary w to ze on jest tym ww morderca...
Pozdrawiam...
Autor: kotka kociara (Środa 28-03-2007 10:45)
-co jest miały być walki to koty miały bronić ludzi a nie ich wciagać w głupoty może mi to ktoś wyjaśnić.Po co wam ta sekta koty to wolna spoleczność mająca swoje prawa .
Autor: cicho-Sha (Środa 28-03-2007 15:00)
każda religia jest sektą.
Autor: Ola (Piątek 30-03-2007 13:15)
co wy ludzie drodzy bredzicie?! nie wiem kto to napisał ze Kościół katolicki czy islam to sekty?! One istnieją od SETEK lat, mają tradycje, zasady które są konkretne!!! a fakt że trzeba mantrować 1728 razy aby być zbawionym jest normalny? jak nie powtórzysz 'hare kriszna ..." tyle razy to co, szlag ma Cie trafić? a tak poza tym to ten ruch powstał w latach 60 XX w, i nie przyznają si ę do niego hinduiści- nie chcą miec z nimi nic wspólnego. Ale nieeee, to nie jest sekta tylko religia!
Autor: ~ (Sobota 31-03-2007 17:45)
Hare Kryszna nie jest sektą.
Ja nie rozumiem, dlaczego dziewczyna wstąpiła na ślepo, tylko dlatego, że znalazła sobie 'przyjaciół'. Jak się nie ma determinacji i prawdziwej wiary, to tak wychodzi, moje gratulacje.
Autor: Anna (Poniedziałek 09-04-2007 19:45)
Nie mogę patrzeć, na to co tu się pisze. O ile mi wiadomo Hare Kryszna to osoby w pełni Pokojowe, nastawione na dobro (brak używek, seksu, zabijania zwierząt!). JAKA SEKTA?! Hare Kryszna to osoby pragnące idealizmu na świecie, Pokoju... Sama z chęcią wstąpiłabym, gdyby było we mnie trochę więcej wiary... gdybym potrafiła odmówić sobie używek...
Autor: Ola (Poniedziałek 09-04-2007 19:45)
HARE KRISHNA TO NIE SEKTA!!... ludzie... obracam się w tych kręgach juz od okolo 8 lat i nikt nigdy mnie do niczego nie zmusił! Kto chce to wyznaje.. Bog jest jeden i nie wazne czy on sie nazywa Jahwe, Krishna, Budda czy inaczej! Ja osobiscie nie przystapilam do tej wiary ale bardzo mi się podoba sposob w jaki oddają czesc Krishnie!! Robią to o wiele piękniej niz my zwykli katolicy.
Autor: dra (Poniedziałek 09-04-2007 19:45)
tu jest więcej popaprańców z sekty niż normalnych ludzi
Autor: ..Nevermind.. (Piątek 13-04-2007 14:00)
Osobiście nigdy nie miałam z nimi styczności i nie do końca rozumiem tą jak to nazywacie ,, religię". Wydaje mi się, że te komentarze w stylu: H.K. to nie sekta są w niej naprawdę świetni i cudowni ludzie, to w rzeczywistości sami Krisznowcy. Mam zamiar dowiedzieć się więcej o tym ruchu. Póki co jestem neutralna.
Autor: Dark Rabbit (Poniedziałek 23-04-2007 08:45)
Co wy opowiadacie? HK to nie sekta? A co niby? Koło Miłujących Inaczej? A może nowa partia polityczna? HK to jedna z najgorszych sekt jakie znam! I niech was ręka Boska broni zadawać się z tymi kicańcomaniakami!!!
Autor: !!!!!!!!!!!!!!!!! (Niedziela 06-05-2007 14:00)
Stosowane metody rekrutacji:
Metody rekrutacji stosowane przez ruch Hare Kryszna w celu pozyskania nowych członków to przede wszystkim:
* bombardowanie miłością, czyli stwarzanie w osobie przekonania, że jest uznawana za świetną i akceptowana taka, jaka jest ze wszystkimi swoimi dobrymi i złymi uczynkami;
* werbowanie pod pretekstem działalności kulturalnej – organizowanie koncertów muzyki indyjskiej, wykładów dotyczących tamtejszej kultury, a także różnych programów artystycznych;
* oferowanie darmowych posiłków wegetariańskich;
* działalność rzekomo charytatywna – program „Hare Kryszna Food for Life”
* zachęcanie do spędzenia czasu w przyjacielskim towarzystwie.
Autor: sheva (Niedziela 06-05-2007 14:00)
co to zanaczy ta sekta bardzo mnie to interesuje
Autor: koszalinianka (Niedziela 06-05-2007 14:00)
fajnie by było jak by ta sekta powstała w Koszalinie napewno by w niej bylo duzo osob z koszalina
Autor: Alina (Niedziela 06-05-2007 14:00)
Drodzy Czytelnicy!
Większośc z Was to idealni przyszli zwolennicy sekty. Juz złapaliście bakcyla. Mozecie mówić, ze nie jesteście jej członkami i nikt was do tego nie namawia i to jest prawda, ale tylko pozorna. Otóz sekta stosuje swój werbunek w bardzo wyrafinowany sposób. Początek bywa niepozorny. Są to ciekawe rozmowy, spotkania, atrakcyjne wykłady,życzliwe uwagi pod twoim adresem lub koncerty, akcje rozdawania żywności, marsze pokoju. Pozornie nic się nie dzieje, a jednak rekrutacja jest w toku i dokonuje się powoli, na przestrzeni miesięcy, a nawet lat, tak iż wyznawca z trudem potrafi określić moment, w którym po raz pierwszy zaczął postrzegać świat w odmienny sposób. Osoba rekrutująca nie mówi wam całej prawdy o swej grupie. Nowicjusz dowiaduje sie tylko tyle, ile "powinien wiedzieć. A równocześnie członek sekty ( dobry , wspaniały przyjaciel) stara sie zgromadzić jak najwięcej informacji o potencjalnym adepcie. Sekta Hare kriszna stosuje wobec was po prostu metodę małych kroczków, która wyraża sie w mechaniżmie akomodacji - czyli przystosowania, dopasowania.
Wiem zaraz okrzykniecie mnie wariatka bo przeciez to tacy wspaniali ludzie! ale zastanówcie się! Nie dajcie sobą manipulować, nie dopasowujcie sie!
Polecam lekturę: Piotr Tomasz Nowakowski "Sekty. Oblicza werbunku."
Otwórzcie oczy !!!!!!
Autor: alina (Niedziela 06-05-2007 14:00)
ale z was naiwniacy
Autor: Stefa (Poniedziałek 07-05-2007 17:00)
HK jest zdecydowanie sektą, na tej stronie znajdziecie wykaz sekt występujących w Polsce, i HK zdecydowanie tam występuje jako jedna z najgroźniejszych w naszym kraju:
http://www.sekty.iq.pl/katalog/typolog.htm
Warto poczytać, aby wiedzieć o czym się mówi (zwracam się szczególnie do Oli i Asi). Zwracam się również z prośbą do osób, które były zwerbowane do niniejszej sekty, a teraz są byłymi jej członkami o kontakt, ponieważ piszę pracę dotyczącą przeżywania bycia członkiem HK i chciałabym oprzeć ją na solidnych argumentach i autentycznych przeżyciach w momencie werbunku, bycia jej członkiem i na wyjściu.
O odpowiedź najpierw proszę na tej stronie......
Autor: . (Poniedziałek 07-05-2007 17:00)
miałam zdolnego przystojnego kolegę. miałam. w wakacje wstąpił do HK. przed maturą umarł przez ten hmmmm "wegetarianizm"...wybaczcie ale ja uważam że to sekta
(
Autor: Olka^^ (Poniedziałek 07-05-2007 17:01)
Hmmm, fascynuje mnie Hare Kriszna.. Ale nie mam zamiaru dołączać do sekty. Hare Kriszna przecież organizują co jakiś czas akcje rozdawania jedzenia w myśl zasady: żaden człowiek nie powinien być głodny w promieniu 1000 metrów od naszej świątyni. To źle?
seryjnie;p
Uważam, że bardzo dobrze. Na pewno są skrajności.. I to mnie nie cieszy..
Niestety, wyznawcy tej sekty 'troszkę' demoralizują i wpływają nieźle na psychikę. Ktoś, kto ma silną wolę, nie powinien ulec... Hmm, raczej nie spróbuję, choć mam ochotę.
Ale tu niektórzy bzdety piszą ;/ ...
Aaaa... zapomniałam - jesli będziesz chciał się odłączyć od sekty, może Cię ona powstrzymywać i prześladować nawet całe życie..
Autor: DAWID (Poniedziałek 07-05-2007 17:15)
czesc mam na imie dawi mam 17 lat i postanowiłem sobie ze sprubuje wstapic do paru organizajcji czego kolwiek i wszystkiego srprobuje, najpierw byłem kulturysta ale szprycowali mnie sterydami nadal cwicze ale odsunołem sie od paru ludzi potem wstąpiłem do gangu praktycznie mafi narkotyki imprezy itd gdyby nie policja to nadal bym w nim był teraz chciałem sprubowac bycia w sekcie dzieki tobie zrozumiałem ze nie warto dzieki jestem za tym aby ta strona była lepiej dostepna pozrowinia i całuski
Autor: Dawid (Środa 09-05-2007 10:30)
prawdą jest prawdziwych przyjacioł poznaje sie w biedzie to jest sprawdzone a ludzie z tej sekty to zwykli cfel.... i manipulanci kto gada inaczej to albo ma cos z dynia albo ci ludzie go juz ommamili tak ze nie ma własnego zdania taki wyciagnołem wniosek z tego co tu przezcytałem a za mądry nie jestem hehe=***
Autor: emilka 13 (Środa 09-05-2007 10:30)
W wakacje byłam w górach u rodziny, cała moja rodzina która tam mieszka zna ludzi wyznających wiarę Kriszna. Mają oni tam taką małą świątynię, ale bardzo przyjazną, jest sklepik w którym podróżni mogą kupić koraliki, figurki itp. Sama mam figurkę
Krisznowcy, którzy tam mieszkają wydają mi się sympatyczni, szanują (tak jak już ktoś napisał) moją wiarę. Mają bardzo zadbany ogród i porządek w domu. Byłam tam już kilka razy, za każdym razem częstowali mnie swoim jedzeniem, byłam też w czasie jednego z ich święta. Tańczyliśmy i śpiewaliśmy. Teraz niedawno sobie tak porostu o tym przypomniałam, zaczęłam szukać jakiś informacji, zaczęłam się nawet zastanawiać jakby to było gdybym do nich należała... Ale przeczytałam reportaż, i choć nadal wydaje mi się ta religia sympatyczna i fascynująca, to wolę patrzeć i podziwiać ich, niewidzę siebie w ich roli
choć może mnie coś 'ciągnie'... pozdrawiam, Emilka
Autor: werwo23 (Środa 09-05-2007 10:30)
Lubie piosenke ale nie wieże w niego
Autor: paulinusia (Środa 09-05-2007 10:30)
nie rozumiem o co chodzi ludziom ktorzy nie maja pojecia o HARE KRISHNA skoro sie tym nie interesujecie i nie wiecie o co w tym wszystkim chodzi to po co sie wypowiadacie...sama nigdy nie spotkallam wyznawcow HK ale ich szanuje za to co robia nie jak MY katolicy... chodzimy do kosciloa co niedzielie a Bóg wie co robimy... a oni jednak maja swoje zasady ktorymi sie kieruja i moim zdaniem wszyscy ludzie ktorzy chca ich krytykowac niech najpierw sie dowiedza jacy onia sa i co wlasciwie robia
Autor: Akcyza (Środa 09-05-2007 10:30)
kicańcomaniakami? Chyba coś za mało wiesz na ich temat. Najpierw trzeba mieć wiedze aby móc kogoś krytykować czy oceniać. A tu widzę jej totalny brak. Mówi się że Polska to tolerancyjny kraj ja tego jakoś nie widzę. Jak ktoś nie jest katolikiem jest w sekcie. Tak to jest tu postrzegane: to co jest nieznane, inne jest złe. Ci ludzie nikogo nie krzywdzą nie zmuszają do niczego mają trochę ascetyczny styl życia, bez używek ale za to potrafią się cieszyć życiem i pomagać innym. I na pewno nie przeszkadzają swoim wiernym w kształceniu się. Wręcz przeciwnie wykształcenie jest dla nich ważne. Może ta dziewczyna trafiła do jakiegoś dziwnego odłamu. Albo do jakiejś grupy która podróżuje po Polsce przedstawiając kulturę Wschodu i tylko tyle.
"Słudzy Watykanu to legalna mafija Ona cię okrada, oszukuje i zabija!!!!" NDK
Autor: kalindi (Środa 09-05-2007 10:45)
wiecie co...ja nie bede tu pisac czy to jest sekta czy nie.bo zauwazylam ze to i tak nie ma sensu.bawia mnie jednak ludzie rozpisujacy sie o tym jak to kul jest w,cytuje:"hary(!)kryszna".prawdopodobnie nigdy nie zetkneli sie z tymi ludzmi.lepiej by bylo gdybyscie najpierw troche poznali ta kulture a dopiero potem sie wypowiadali.tym razem piszac bez bledow.co do sekt...hmmm.kazdy odbiera to indywidualnie.dla katolika sekta bedzie HK,tzw.swiadkowie jehowy czy zielonoswadkowcy.i na odwrot.z regoly dzieje sie tak przez niewiedze,lek przed nieznanym i glownie NIETOLERLANCJE.i nie sadze zeby zjezdzanie sie nawzajem przynioslo jakis sensowny efekt.
:przez ponad 3 lata powiedzmy ze bylam Bhaktinka.mam imie duchowe,jeszcze bez inicjacji mistrza duchowego.uczestniczylam w spotkaniach,festiwalach i swietach.nie jadlam miesa ale za to jadlam wegetarianskie potrawy serwowane w swiatyniach.i co...?ZYJE.nadal.mimo ze od jakiegos roku juz tam nie chodze.nikt mnie nie scigal,nie szykanowal i nie gnebil.nie bylam sledzona,zastraszana,czy szantazowana.nadal mam kontakt ze znajomymi Bhaktami,mimo ze odeszlam.i wcale nie dlatego ze Bhaktowie zrobili mi jakas krzywde.nie.po prostu nie czuje sie na tyle dojrzala duchowo zeby tam byc.kiedys wroce.wiem to.ale najpierw musze nauczyc sie wlasciwie zyc.i niekoniecznie tak,jak nakazuje HK.nie.tak jak ja tego chce. wiec teraz na koniec pozdrawiam was wszyskich
a teraz na dokladke
Autor: Ewelka (Sobota 22-09-2007 23:20)
Wiecie co wam powiem....=) Że po przeczytaniu tych waszych sprzecznych komentarzy, to aż mnie kusi, żeby sprobować poznać ich kulture od wewnatrz i poznać tą najprawdziwszą wersje tego, czy to sekta, czy nie...Wydaje mi sie ze jezeli nie krzywdza nikogo, to pozytywnie...
pozdrawiam!
Autor: martika (Poniedziałek 01-10-2007 13:19)
Wyznawcy Kryszny wcale nie mieszkają w świątyniach, tak jak katolicy pracują, studiują i czasem odwiedzają swoje świątynie. Różnią się tylko tym że sa wegetarianami. Jakieś straszenie że mieszkają na kupie i muszą coś robić to nie jest wcale prawda. W światyni mieszkają tylko mnisi i jest ich niewielu.
Autor: martika (Poniedziałek 01-10-2007 13:21)
Wszystkie festiwale Indii robione przez fundację vivakultura nad morzem są popierane przez Ambasadę Indii w Polsce co można sprawdzić tutaj:
http://www.vivakultura.pl/magazyn/text/o_nas.htm
Można również zadzwonić do Ambasady Inii w Polsce i z całą stanowczością powiedzą wam że Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny nie jest sektą.
Autor: martika (Poniedziałek 01-10-2007 13:22)
Religią którą wyznają to wisznuizm:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gaudija_wisznuizm
Tak jak katolicy prowadzą swoje misje np w Afryce czy w Indiach tak też hinduiści prowadzą swoje misje na zachodzie czego przykładem jest właśnie Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny zwane popularnie Hare Kryszna.
Autor: Cezary (Środa 03-10-2007 23:47)
I tak wszystko co złe to wina H-Amerykanów , Niemców (Nazistów) ,Żydów, Komunistów i Kościoła Katolickiego i każdego kto szkodzi zwykłemu obywatelowi.
Jestem Ateistą mam tak naprawdę gdzieś Sekty , religie , w to co wierzę to wierzę w siebie .
Jeżeli nie rozrabiają wyznawcy Hare K. to niech sobie będą , jeżeli naziści by nie przeszkadzali też mogą sobie być , lecz co tu dużo mówić i tak wszyscy muszą przeszkadzać siać chaos i zamęt bo oni chcą mieć władzę i wpływy.
Odkąd jestem ateistą nie tylko nie tracę czasu na jakieś modlitwy itp. ale człowiek ma większą wiarę w siebie , jak byłem wyznawcą kościoła katolickiego (rodzina,społeczeństwo) wyrwałem się z ich macek , mam większą wiarę w siebie to co kiedyś było nie możliwe teraz jest możliwe. A jeżeli piekło istnieje to ja tam sobie piękną Rezydencję wykupię ...
Autor: A (Sobota 27-10-2007 11:11)
Wywiad - totalne bzdury znam Krysznowcow 8 lat i przez ten czas ani razu nie bylem w zaden sposob kontrolowany, nie zmuszano mnie do niczego i nie wywierano presji, ponadto nie nakazano mi mieszkac w swiatynii czy osrodku a gdy mieszkalem tam sluzbe wybralem dobrowolnie a nie pod nakazem. Spotkalem sie z zyczliwoscia, milymi osobami, ktore niejednokrotnie mi pomagaly a nie szkodzily. Nigdy nie doznalem przemocy ze strony krysznowcow i przykro jest czytac takich wypowiedzi - odstraszaja ludzi, ustanawiaja porzadek na bazie nieszczerych doswiadczen ...
zegnam i pozdrawiam
Autor: Anka (Niedziela 28-10-2007 11:36)
cytuje :"miałam zdolnego przystojnego kolegę. miałam. w wakacje wstąpił do HK. przed maturą umarł przez ten hmmmm "wegetarianizm"...wybaczcie ale ja uważam że to sekta"
JESTEM WEGETARIANKA OD 12 LAT I ZYJE, WIEC NIEDORZECZNYM JEST TEKST ZE CHLOPAK PRZEZ WAKACJE UMARL BO ZOSTAL WEGETARIANINEM... CO ZA BZDURY !!!!!!!!!!!!!! OPANUJCIE SIE BO TO SIE ROBI ZALOSNE. WYPISUJECIE BZDURY, OSOBY NIE ZNAJACE HARE KRYSZNA WYPISUJA OPINIE, KTORE SA JEDYNIE ICH DOMNIEMANIAMI, A BY COS OPISAC TRZEBA POZNAC...
Autor: Schizka (Poniedziałek 29-10-2007 12:40)
Czytajac te artykułu w pewnym momecie wybuchłam smiechem bo ile mozna czytac te gtłupoty!!Nie wiem dlaczego ale nie spotkałam jeszcze zadnego pozytywnego arytkułu wszedzie jest to samo....sekty sa złe...wstepuja do nich osoby słabe psychicznie...potrzebujace pomocy...moim zdaniem to nie jest nic złego i to ze uczeszczam na spotkania nie znaczy ze potrzebuje pomocy i nikt na demna władzy nie ma he.....
Autor: Rumburak (Niedziela 04-11-2007 18:10)
Definicji sekt jest wiele i nie zamierzam ich tu przytaczać, ale myślę, że wiele powyższych, kontrowersyjnych wypowiedzi i dylematów wynika z nieznajomości cech charakteryzujących sekty. Jeżeli rzeczywiście dziewczynę odseparowano czy też odciągnięto od społeczeństwa (nie koniecznie siłą i niekoniecznie w pełni świadomie) to już mamy pierwsze znamiona sekty. Czy więc np. koledzy z HK zaproponowali jej żeby odwiedziła rodziców? Podejrzewam, że nie uznali tego za potrzebne. Czy HK uwikłani są w jakieś niecne sprawki typu handel żywym towarem? Hmm, myślę, że z tym jest tak jak z pedofilią w kościele katolickim. Tzn. nie da się tego wykluczyć jednoznacznie. Pytanie tylko czy jest to główny cel kadry zarządczej. Czy najwyżsi rangą i stażem wierzą w to co robią czy też kombinują i knują jak tu zrobić interes i nabyć więcej niewolników? Siostry w klasztorze katolickim też mają mózgi wyprane i jest to standard. Nikt im nie pomaga gdy chcą odejść z klasztoru. Brak kontaktu z rodziną to podstawa manipulacji przyszłością danej osoby. Wywoływanie wyrzutów sumienia i organizowanie życia od rana do świtu to też przemawia za sektą. Kolejnym znakiem rozpoznawczym może być brak pomocy powrotu do społeczeństwa, brak zachęty do studiowania i rozwijania swoich możliwości poznawczych, odciąganie od główkowania. Jak pracujesz to nie myślisz - nie krytykujesz, nie zastanawiasz się. Nauka nie zna odpowiedzi na najważniejsze pytania i mówi to wprost, ale pozwala na podważanie wcześniejszych założeń i aksjomatów. Religie odwrotnie znają odpowiedzi na najważniejsze pytania i nie wolno ich podważyć inaczej zostaniesz wyklęty. To jak nie pójść do komunii na Wielkanoc w małej miejscowości. Tak więc można iść na "imprezę" do HK i będzie miło, można też iść na mszę do kościoła katolickiego. Tak czy siak w którymś momencie pojawi się taca, koszyk czy inna skarbonka. Twoja przychylność to podstawa ich egzystencji. Nie koniecznie musisz wstępować do klasztoru. Wystarczy że mile się wypowiesz, może zyskasz dla nich nowych sympatyków. I dotyczy to chyba wszystkich organizacji religijnych. No ale żeby dodać trochę przypraw to w ten sposób mamy różnorodność i koloryt - wiele owoców ludzkiego umysłu. Nie wszyscy muszą być naukowcami, a pedofilię, handel ludźmi i tego typu sprawy powinny być ścigane niezależnie od sekty.
Autor: Peezet (Wtorek 06-11-2007 17:22)
wszystkich guru takich sekt powinna spotykać kara śmierci !
Autor: uwolniona z tej sekty (Piątek 09-11-2007 14:45)
Międzyn. Towarz. Świadomości Kryszny. Założył je w N. Jorku w 1966- Hindus Swami Prabhupada. Kryszna jest traktowany jako„najwyższy osobowy bóg”. Podstawą wiary są pisma wedyjskie. Cztery zasady regulujące życie, to: zakaz jedzenia mięsa, ryb i jaj, spożywania kawy, herbaty, alkoholu, narkotyków i palenia tytoniu; zakaz zdrady malzenskiej i hazardu. Zakazy te są związane z hinduistycz. podziałem na 4 kasty i z wędrówką dusz, czyli powtórnego narodzenia się w postaci jakiegoś zwierzęcia czy ptaka. Członkowie zamieszkują w grupach, tworząc zorganizowaną hierarchicznie wspólnotę, w której obowiązuje rygorystyczne podporządkowanie się guru. Są to najczęściej farmy, w których uprawia się ryż czy jarzyny ze względu na wymagany wegetarianizm. Ruch ten jest szkodliwy społecznie i wychowawczo. Propagatorzy ruchu wymagają od młodzieży porzucenia szkoły czy pracy, podważają autorytet rodziców i innych ludzi, traktowanych jako „demony”.UWAGA!
Autor: katolik (Piątek 09-11-2007 19:14)
Hare Kriszna-Wyznawców tej sekty jest bardzo łatwo rozpoznać. Ubierają się w charakterystyczny sposób: mężczyźni mają ogolone głowy, noszą długie pomarańczowe lub białe szaty. Słyną już z tego, że rozdają tanie posiłki wegetariańskie.Na ulicach sprzedają książki, kadzidełka i inne gadżety związane z ich ideologią. Całymi grupkami urządzają publiczne śpiewy i tańce, by prowokować tym ludzi do podejścia i rozmowy. Kiedy już kogoś zainteresują i przyciągną na swoje "podwórko", następuje dalsze "reklamowanie" swojego wyznania: prezentują wiedzę o jodze, sposoby koncentracji świadomości na jakimś obiekcie, muzykę medytacyjną, mantrę. Są mili, uśmiechnięci, otwarci, co szybko się zmienia, kiedy werbowany staje się adeptem. Jak widać, w tym przypadku trudno nie połapać się od razu, z kim mamy do czynienia i jeśli zdecydujemy się na dalsze kontakty, musimy być w pełni świadomi tego, jakie to może mieć konsekwencje. Wszystkich, zwłaszcza młodziez pozdrawiam.Z Panem Bogiem
Autor: ELA (Piątek 09-11-2007 22:10)
Cos o SEKTACH-najbardziej popularnym i najskuteczniejszym sposobem jest zafascynowanie ofiary niespotykaną wcześniej życzliwością, zainteresowaniem jej osobą, koncentrowaniem na jej problemach i bezwarunkową akceptacją.Chodzi oczywiście o tzw. bombardowanie miłością. Ludzie poranieni, samotni, zahukani, nieśmiali, lgną do każdego, kto okaże im takie SERCE. Inną, spotykaną metodą jest podejmowanie tematów kompromitujących wyznania chrześcijańskie, zwłaszcza katolickie. Werbujący próbują podważyć zaufanie do swojego wyznania oraz do hierarchii kościelnej. Przytaczają wcześniej przygotowane przykłady, które mają na celu zdezorientować upatrzoną osobę i zasiać w niej ziarno zwątpienia i buntu. Wiele destrukcyjnych grup organizuje różne akcje (np. dobroczynne), które przyciągają młodzież pełną ideałów i gotową na nowe doświadczenia. Podczas takich akcji odbywają się konferencje i spotkania mające na celu wyłowienie z tłumu kolejnych kandydatów mogących zasilić szeregi sekty. Uwazajcie prosze mlodzi przyjaciele, pragneimy dobra WASZEGO. Szczesc Boze, pamietajmy, ze tylko Jezus jest Panem, a nie zaden GURU...pozdrawiam szczerym sercem
Autor: Polak (Piątek 09-11-2007 22:27)
Zafascynowany religią i filozofią wschodu wyjechałem do Azji.Spędziłem tam kilka lat ćwicząc m. in. Jogę.Doznałem tam zdumiewającej nadwrażliwości, odczuwania wszelkich wibracji, wyczuwania stanów psychicznych i fizycznych ludzi,którzy staja się dla nas przeźroczyści.Miałem dar jasnowidzenia,umiałem lewitować.Zaniepokoił mnie jednak tak niezwykły wzrost własnych możliwości parapsychicznych, bez najmniejszego wysiłku z mojej strony.Zacząłem zdawać sobie sprawę, że otworzyłem się na istoty, które posługiwały się moja psychiką,a czasem moim głosem, by się manifestować.Stał się medium,czyli kanałem,dla bliżej niezidentyfikowanych istot, które mogą w pewnych wypadkach,odmówić odpowiedzi na pytanie kim są.Proces uzdrawiania trwał długo.Ćwiczenia jogi mają odblokować kundalini czyli doprowadzić do takiego stanu, by człowiek stał się medium poprzez odmawianie monotonne mantr-wielbienie i oddawanie czci okreslonym bostwom. OSTRZEGAM WSZYSTKICH – nie dajcie sie wciagnac w zadna inna RELIGIE-SEKTE, jak trudno pozniej z niej sie wydostac i zyc normalnie. Mnie pomogla tylko pomoc Boza, ratunek z Niebios, poprzez ciche wolanie JEZU TY WSZYSTKO MOZESZ, RATUJ PROSZE MARNOTRWANEGO SYNA, GRZESZNIKA. Zostancie z Panem Bogiem !
Autor: Sandra (Czwartek 15-11-2007 16:03)
Człowiek,tak sie mówi na przeciętną osobę która idzie ulicą.Lecz na wyznawców Hare Kryszna nie można tak powiedzieć.To nie są ludzie tylko demony w ciele człowieka;manipulują,zabijają,zabierają człowiekowi radość życia,a co najgorsze nie da sie przed nimi uciec.To straszne co mogą zrobić z człowiekiem...
Autor: Rafał (Wtorek 20-11-2007 12:24)
Kriszna,jest bogiem ognia, niebios i Słońca, jednego z wcieleń Boga Wisznu Wienc to po prostu Hinduizm a nie zadna sekta wienc wiesz
Autor: govinda.85@gmail.com (Niedziela 25-11-2007 08:36)
Hey! Ja też nie uwazam HK za sekte, katolicy maja maniere do nazywania wszystkiego sektą co nie jest katolickę, chrześcijańskie etc, osobiście nie mam nic do katolików ale... zawsze oni maja jakieś "si" jestem związana z bhaktami od jakiś 3 lat... i po dzien dzisiejszy nikt mnie na siłe do Świątyni nie zaciągał nikt nie nakazywał co mam robic ewentualnie pokazywano mi jak może wygladac lepsze życie - NIE NA SIłE- może i wstyd się przyznać ale w Świątyni HK nie byłam jeszcze ani razu... a podobno oni tak ordynarnie werbują.. n/c, jeśli ktoś chciałby pogadać to wyżej jest mój mail, pozdrawiam wszystkich bez wzgledu na wyznanie bo chyba o to chodzi bogu (jakkolwiek go nazywamy) aby się szanować wzajemnie
....
Autor: govinda (Niedziela 25-11-2007 08:43)
Kochana Sandro... Krysznaici zabijają? co??? bo aż sie przestraszyłam...jesli chodzi ci o morderstwa osób to wybacz pomyslło Ci się chyba z pseudo-satanistami,Wegetarianizm (nie je się mięsa) widzisz oni nawet zwierząt nie zabijają.... nawet w Twoich przykazaniach jest punkt "Nie zabijaj" nie jest wyposzczególnione co można a co nie zabić, zwierzę też czuje ból też Cierpi i to ma być ok (tego nie nazwiesz zabiciem stworzenia?)...
Autor: Rastafari (Niedziela 25-11-2007 13:56)
Widzialem kiedys wystep Kriszny na wroclawskim rynku muzyke maja tak swietna ze szedlem za nimi spora ich trase. Niedolaczylbym do Kriszny z tego wzgledu ze niedalbym rady niejesc miesa jajek i ryb, wstawaco 3.30 rano itd. Jednakze niepowiem zeby mnie nie zainteresowali ( lecz tylko i wylacznie ze strony muzycznej ) ze slucham Reggae to takze popieram ich radosc, wsparcie dla innych ludzi no i przedewszystkim szanowanie kazdego czlowieka bez wzgledu na kolor skory wyznanie czy tez pochodzenie. Zanim kazdy z was zacznie tu wypisywac rozne rzeczy na temat Kriszny proponuje naprawde bardzo zainteresujcie sie tym tematem:
http://adomas.yh.pl/kriszna/kriszna.html
Autor: Artur (Niedziela 02-12-2007 13:47)
Ta sekta kriszna jest porabaan jedna z tej sekty poznalem na czacie jestescie zdrowa szurnieci napisala ze zabijacie krowy,kuropatwy,psy i dla zabawy a jak nie przylacze sie do tego waszego klubu to mnie zabije szurnieta idiotka.
Autor: Govinda (Wtorek 04-12-2007 11:09)
Ty tez zabijasz krowy kury dla zabawy dla zaspokojenia twojego głodu tez pozbawiasz zycia jedna z istot tylko dlatego aby poczuc przez chwile smak czegos "pysznego" cialo drugiego stworzenia?....człowiek potrafi zyc bez miesa... ale nie potrafi z niego zrezygnowac bo tak mu wygodniej, zyje w materialnym swiecie pelen ludzkiej nienawisci, obżarstwa owładnięty pycha...
poza tym az tak uwiezyles osobie ktora pozles na czacie i ktora naopowiadala ci takich bzdur? jakby powiedziala ze jest e.T tez byś uwierzył..moge pogratulować inteligencji, aby moc cokolwiek osodzac trzaba miiec z tym namacalny kontakt od slowa do slowa przez plotki prawdy sie nie zbuduje tutaj na ziemi
Autor: m (Wtorek 04-12-2007 19:43)
Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny jest związkiem wyznaniowym wpisanym na podstawie ustawy o gwarancji wolności sumienia i wyznania do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych przez MSWiA. Zgodnie z art.33 ust. 3 powoływanej ustawy jeżeli wniosek o wpisie do rejestru zawiera postanowienia pozostające w sprzeczności z przepisami ustaw chroniących bezpieczeństwo i porządek publiczny, zdrowie, moralność publiczną, władzę rodzicielską albo podstawowe prawa i wolności innych osób, organ rejestrowy wydaje decyzję o odmowie wpisu do rejestru. Jeżeli zatem dokonano przedmiotowego wpisu, organizacja funkcjonuje lege artis. Na przestrzeni tych wszystkich lat odkąd MTSK w Polsce zostało zarejestrowane, żadne organy państwowe, policja czy prokuratura nie zgłaszała zastrzeżeń co do działania MTSK. Nic dziwnego, państwo nie walczy ze zwiazkami wyznaniowymi. Walczy z nimi jedynie KK za posrednictwem dominikanów i innych inkwizycyjnopodobnych organizacji.
Stowarzyszenie Civitas Christiana w 1998 roku w Warszawie zostało poproszone przez MTŚK o udowodnienie w sądzie tez zawartych w ulotce na temat HK czyli kontrola swoich wyznawców, wykorzystywanie finansowe itd. Przegrało w dwóch instancjach i ostatecznie w 2000 roku zostało zmuszone do sprostowania na łamach prasy ogólnopolskiej.
Autor: Artur (Wtorek 04-12-2007 20:33)
Ja nie zabiaj mzwierzat zwlaszcza psow ani kuropatw a wogole ta twoja sekta to jest naprawde nienarmalna i ty tez zyj w swiecie realii anie zaglebiasz sie w jakims swiecie mumi i tych innych bzdor.
Autor: monika (Wtorek 04-12-2007 23:27)
Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny jest związkiem wyznaniowym wpisanym na podstawie ustawy o gwarancji wolności sumienia i wyznania do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych przez MSWiA. Zgodnie z art.33 ust. 3 powoływanej ustawy jeżeli wniosek o wpisie do rejestru zawiera postanowienia pozostające w sprzeczności z przepisami ustaw chroniących bezpieczeństwo i porządek publiczny, zdrowie, moralność publiczną, władzę rodzicielską albo podstawowe prawa i wolności innych osób, organ rejestrowy wydaje decyzję o odmowie wpisu do rejestru. Jeżeli zatem dokonano przedmiotowego wpisu, organizacja funkcjonuje lege artis. Na przestrzeni tych wszystkich lat odkąd MTSK w Polsce zostało zarejestrowane, żadne organy państwowe, policja czy prokuratura nie zgłaszała zastrzeżeń co do działania MTSK. Nic dziwnego, państwo nie walczy ze zwiazkami wyznaniowymi. Walczy z nimi jedynie KK za posrednictwem dominikanów i innych inkwizycyjnopodobnych organizacji.
Stowarzyszenie Civitas Christiana w 1998 roku w Warszawie zostało poproszone przez MTŚK o udowodnienie w sądzie tez zawartych w ulotce na temat HK czyli kontrola swoich wyznawców, wykorzystywanie finansowe itd. Przegrało w dwóch instancjach i ostatecznie w 2000 roku zostało zmuszone do sprostowania na łamach prasy ogólnopolskiej.
Autor: monika (Wtorek 04-12-2007 23:33)
Artur kto Ci takich głupot naopowiadał.?
Wszyscy o tym wiedzą że członkowie tzw Hare Kryszna to wegetarianie którzy nie tylko nie zabijają zwierząt ale też ich nie jedzą. .
Pomagają wielu organizacjom działającym na rzecz obrony praw zwierząt i czynnie angażując się w akcje pomagające zwierzętom