Francuskie afterki
Paryża tutaj nie odkryjemy, Ameryki tym bardziej. Kawiarenka na Francuskiej to jednak idealnie miejsce na relaks nad mocną kawą, gazetą i pysznym naleśnikiem. Sam lokal jest może niezbyt artystowski, ale za to jego klientela...
Do kawiarenki Rue de Paris na rogu Francuskiej i Obrońców wchodzę w sobotnie popołudnie. Pachnie tu kawą i ciastem, panuje atmosfera weekendowego rozleniwienia. Modnie ubrana para siedzi przy dużym oknie z widokiem na ulicę, przerzuca gazety, pogryza maślane rogaliki. W kącie młody chłopak w płaszczu narzuconym na pstrokaty dres zajada porcję naleśników z nutellą czytając jednocześnie książkę. Już widać, że to miejsce bardzo w klimacie Saskiej Kępy: przyjazne i raczej na luzie.
Zamawiam cafe latte (7 PLN)i szarlotkę (3,99 PLN), Z. prosi o podwójne espresso (6,50 PLN)i napoleonkę (5,60 PLN). Siadamy na podeście i przyglądamy się wnętrzu. Wystrój co najmniej eklektyczny: ciemne drewno, niczym z sieciowych kawiarni w centrum miasta, zestawiono tu z wiklinowymi krzesłami. Stoliczki są plastikowe, ale za to osadzono je na stylizowanych na „zabytkowe”, metalowych nóżkach. Właścicielowi chodziło zapewne o to, żeby wnętrze wyglądało nowocześnie, a zarazem przytulnie. Ociepleniu pomieszczenia sprzyja tu miękkie światło, kwiaty, plakaty z francuskimi motywami wiszące na ścianach. Efekt mąci głośna muzyka lecąca z radia. Do paryskiego szyku pasuje raczej Edith Piaf albo Serge Gainsbourg, a nie top lista RMF FM.
Muzyczny zgrzyt rekompensuje smak kawy: jest rewelacyjna, niezwykle aromatyczna, z puszystą przyjemną pianką. Podana w topornych, jakby społemowskich filiżankach. To wcale nie zarzut, bo w większości warszawskich knajpek kawę serwuje się albo w papierowych kubkach, albo w identycznych wielkich szklankach z IKEI. Szarlotka genialna, jak u cioci na imieninach. Z. mruczy z zadowolenia nad swoją napoleonką.
Przeglądamy menu, które zachęca do łakomstwa.W Rue de Paris da się naprawdę przyzwoicie, a w dodatku niedrogo, najeść. Wprawdzie ci, którzy kochają golonkę i schabowe, przy Francuskiej 11 nie mają czego szukać. Jednak wszystkim naleśnikożercom gorąco polecam ten adres. Dostaną tu naleśniki na słodko i słono, w dodatku ze zdrowej gryczanej mąki. Szybko namawiam Z. na naleśnika z serem gorgonzola i porami(12,50 PLN): pachnie, wygląda i smakuje (podobno) wybornie. Pani zza lady poleca nam jeszcze naleśnika sycylijskiego (12,50 PLN) z cebulą, tuńczykiem, serem zółtym, czarnymi oliwkami, kaparami i sosem pomidorowym oraz naleśnika szpinakowego (11,50 PLN). Dużym wzięciem, jej zdaniem, cieszy się też klasyka, czyli naleśnik saute, posypany tylko cukrem (4,50 PLN).Do tego obowiązkowo czekolada na gorąco (4,50 PLN). Zmęczonym po nocnych imprezach często proponuje z rana śniadanie, na przykład lekką sałatkę: nicejską (8,50 PLN), grecką (7,70 PLN) lub z mozarellą (7,50 PLN. ). Ta ostatnia różni się od klasycznej caprese tym, że oprócz mozarelli i pomidorów zawiera też szynkę oraz jajko. W zestawie poimprezowym mogą się też znaleźć kanapki: z pieczenią (8,00 PLN), kurczakiem (8,50 PLN) oraz z salami (7,50 PLN).
Teraz już rozumiem dlaczego po mieście chodzą słuchy, że ulica Francuska to dobre miejsce na przyjemny śniadaniowy “after”. Wracając z centrum, po nocy spędzonej na pląsach, niektórzy wpadają do którejś z okolicznych knajpek na tosty, kawę, naleśniki... Rue de Paris nadaje się do tego porannego biesiadowania znakomicie. Na tych, którzy mają siłę czytać, czeka stojak ze świeżymi gazetami. Z autopsji mogę powiedzieć, że popołudnia w tej kawiarence upływają równie miło. I smacznie.
Rue de Paris, ul. Francuska 11, tel.: (022) 617-87-13
Komentarze
Autor: Justynka (Czwartek 18-05-2006 20:15)
Nie wiedziałam, żę ktoś może pisać o Rue de Paris na Francuskiej...zdziwiłam się bardzo....
Dzieki

Przyznam, że dodało mi to troche sił
A w ramach sprostowania podwójne ekspresso kosztuje 8 zl
Pozdrawiam
Autor: lan.kwai.fong (Środa 14-06-2006 09:30)
A tu się z koleżanką nie zgodzę! Pijam dość często poranne podwójne espresso i nigdy nie zapłaciłem więcej niż 6.50,- (chyba, że od zeszłego tygodnia coś się zmieniło).
a co do klimatu... no cóż, jak na "sieciówkę" (zakamuflowaną mocno co prawda) może być, bo gdzie napić się przy ulicy równie dobrej kawy. Styl żaden, wszystko pasujące do siebie jak kawior do kaszanki, ale przynajmniej czysto.
Są 2 gniazdka do podładowania laptopa (jak trzeba coś zrobić zdala od SOHO), gazety owszem także.
Naleśniki gryczane bardzo dobre, ale nadzienia już mniej. Ostatnio jedzony "szpinakowy" był po prostu niesmaczny.
i na koniec - proponuję autorce reportażu zerknąć do słownika i przerobić hasło "artystowski".
Pozdrawiam,
LKF
Autor: Pawel Zukowski (Wtorek 02-10-2007 21:44)
tylko OD KTOREJ KURWA CZYNNE???
Autor: Karol (Poniedziałek 05-05-2008 15:33)
Hej

Wejdz na http://www.e-saskakepa.pl/place.php?node=1116&src=822 to sie dowiesz
Pozdrawiam
Autor: Karol (Poniedziałek 05-05-2008 15:36)
Witam wszystkich sympatyków i mieszkańców Saskiej Kępy!
Jeśli szukacie źródła bieżących informacji na temat dzielnicy, informacji gdzie można dobrze zjeść, spędzić wieczór ze znajomymi, pograć w piłkę, naprawić zegarek, kupić gazetę itp to odwiedźcie portal www.e-saskakepa.pl !!
Możecie tu także m.in. ocenić każde miejsce z bazy podmiotów naszego serwisu, zamieścić własne ogłoszenie, skomentować dowolny artykuł a przede wszystkim podyskutować wspólnie na naszym forum !!
Serdecznie zapraszamy
Autor: monika (Środa 03-09-2008 11:04)
Espresso błagam! Nie ekspresso
(
Autor: Bartek (Piątek 17-10-2008 11:43)
Nic tu nie ma, jakies pierdoły
Autor: latte:) (Wtorek 18-11-2008 19:57)
w rue do paris jest smaczna kawa, naleśniki-szkoda ze nie ma tych ze swiezymi truskawkami i bita smietana
dobre nalesniki z brokulami ( niedawno wypatrzone-szkoda ze tak pozno) niedopuszczalne ze na na plastiku ale wierze ze to sie zmieni. Mila obsluga rekompensuje minusy
Autor: agnieszka (Wtorek 02-12-2008 21:19)
Bywam czasami w Rdp zeby posiedziec ze znajomymi i porozmawiać przy ciachu i kawie, ktora jest smaczna. Uwielbiam kisz ze szpinakiem i łososiem, rewelacja.Panuje fajny klimat, ciepły i miły wystrój i francuska muzyka dodająca uroku.Problemem jest brak miejsca w porze obiadowej i czasami niezbyt wyszkolony personel.