Getto w Terezinie
Getto Theresienstadt powstało w październiku 1941 roku, Niemcy uznali tę niewielką miejscowość za najlepiej nadającą się do przekształcenia w centralny ośrodek wywozu Żydów. Theresienstadt pełnił tym samym funkcję obozu zbiorczego i przejściowego dla ludności żydowskiej z terenu Protektoratu i innych okupowanych przez Niemcy krajów. Przebywający tam Żydzi mieli oczekiwać na przewiezienie "na Wschód".
Przed powstaniem getta ludność Theresienstadt liczyła 3700 mieszkańców, żyjących w 219 domach. Poza tym w miasteczku miał swoją siedzibę garnizon wojskowy składający się z 3500 żołnierzy. Miasteczko pierwotnie było twierdzą, otoczone było więc wałami fortyfikacyjnymi, skutecznie oddzielającymi je od świata zewnętrznego. Ludności czeskiej, nie-żydowskiej polecono opuszczenie miasta. Tereny, które nie stanowiły własności państwowej, podlegały wykupowi przez Centralny Urząd ds. Emigracji Żydów. Koszty związane z przeprowadzką ludności czeskiej były pokrywane z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży mienia żydowskiego.
W specjalnie wydanym protokole ustalono, że "ewakuacja" do getta nie powinna zabierać zbyt wiele czasu. Każdego dnia do Theresienstadt wysyłano dwa lub trzy pociągi po 1000 osób w każdym. Każdy Żyd mógł zabrać ze sobą 50 kg bagażu oraz żywność na okres 14 dni do 4 tygodni. Pierwszy transport (340 więźniów) przybył z Pragi 24 listopada 1941. W lutym 1942 roku w Theresienstadt przebywało 10.000, zaś we wrześniu tego samego roku - 58491 więźniów.
Początkowo obszar getta ograniczał się do samych koszar. Ulice wewnątrz getta przedzielono drewnianymi przegrodami, pomiędzy którymi Żydom nie wolno było się poruszać bez zezwolenia. Z czasem zakaz ten zniesiono.
Po przybyciu do getta deportowani traktowani byli przez SS na równi z więźniami obozów koncentracyjnych. Ze względu na panującą ciasnotę, więźniowie Theresienstadt ani przez chwilę nie mieli możliwości przebywania w odosobnieniu, pozbawieni byli jakiejkolwiek formy prywatności. Takie postępowanie ze strony SS miało pogłębić w więźniach proces destrukcji osobowości. Więźniowie mieszkali we wszystkich niemal dostępnych pomieszczeniach, z poddaszami włącznie. Na jednego mieszkańca getta przypadało 1,62 cm powierzchni mieszkalnej. Przy czym powierzchnia ta miała służyć nie tylko do spania ale także do przechowywania całego osobistego dobytku. Np. na jednym strychu umieszczano 2500-3000 osób. Na ogół więźniowie spali na wielopiętrowych drewnianych pryczach i siennikach. Większość tzw. kwater nie była umeblowana, z wyjątkiem paru krzeseł i stołów.
Ponieważ wielu więźniów cierpiało na biegunkę, w kątach "pomieszczeń mieszkalnych" porozstawiane były kubły, mające służyć za klozety.
Najgorsze warunki panowały w tzw. Koszarach Kawalerii. Umieszczano tam ludzi skrajnie wyczerpanych i niepełnosprawnych, m.in. pensjonariuszy berlińskiego Domu dla Niewidomych. Przebywający tam więźniowie leżeli na nagiej kamiennej posadzce. W pomieszczeniach panowały ciemności i chłód. Co pewien czas nadchodził wydany przez SS rozkaz, zgodnie z którym chorych ściągano z łóżek i ładowano na wagony. Akcje takie przeprowadzano nocą, zazwyczaj około północy. Więźniom tym nie dawano ani odzieży, ani prowiantu.
W koszarach znajdował się również oddział psychiatryczny. Na skutek nieludzkiego głodu wielu więźniów popadało w obłęd, przez co stawali się niebezpieczni dla otoczenia. Umieszczano ich w zamkniętych pomieszczeniach.
W planach SS zakładano od samego początku, że getto będzie zaopatrywane w żywność w niewystarczającym stopniu. Wyliczono nawet minimalną zawartość witamin, której zresztą porcje żywnościowe nigdy nie osiągały. Żywność docierająca do getta była często już zepsuta i nie nadawała się do spożycia. W getcie nie było sklepów, wydawano jedynie kartki żywnościowe. Przykładowo, więźniowi przysługiwało 1/4 l chudego mleka tygodniowo. Ponieważ w getcie brakowało wody, ziemniaki (główny składnik posiłków) nie były myte przed gotowaniem. Zdarzało się, że jedyną zawartością zupy były resztki ziemi, świadczące o obecności w kotle ziemniaków. Gotowanie odbywało się centralnie w kilku wyznaczonych punktach, posiłki natomiast wydawano na dziedzińcach koszar i niektórych narożnikach ulic. Większość z 50-kilogramowego bagażu, jaki więźniowie przywozili ze sobą do getta, tracili w tzw. śluzie. Tylko nielicznym udawało się przemycić na teren getta drobne osobiste przedmioty. Przeważająca większość musiała zadowolić się tym, co oferowały im władze getta. Brakowało materacy i sienników, a także węgla (zdecydowano, że ocieplane będą tylko niektóre pomieszczenia - kuchnie, kancelaria). Kwatery mieszkalne były ogrzewane jedynie wówczas, gdy temperatura spadała poniżej 50 C poniżej zera o godzinie 9 rano i jeżeli taki stan utrzymywał się przez kilka dni. Ograniczone były również możliwości kąpieli, na którą więźniowie musieli czekać wiele tygodni - jednej osobie przysługiwało 15 minut kąpieli, przy czym ilość wody przeznaczona na kąpiel 20 osób nie mogła przekroczyć 200 l. Plaga pcheł, wszy i pluskiew osiągała w getcie niebywałe rozmiary. Szybko rozprzestrzeniały się choroby zakaźne, m.in. tyfus. Wielu więźniów umierało na choroby, które w normalnych warunkach dałoby się wyleczyć dzięki zupełnie przeciętnej opiece lekarskiej.
W getcie Theresienstadt rodziny nie mieszkały razem. Wszystkie dzieci z wyjątkiem najmłodszych zebrane zostały w domach dziecka - osobnych dla dziewczynek i osobnych dla chłopców. W sumie do getta trafiło około 10000 dzieci. W domach dziecka, w poszczególnych salach mieszkało 30-40 dzieci. Nad jednym domem dziecka sprawowało opiekę 3- 4 nauczycieli. Przez trzy, cztery godziny dziennie odbywały się tajne lekcje matematyki, historii i geografii. Nauka hebrajskiego była nadobowiązkowa. Ze względu na brak miejsca lekcje odbywały się w salach sypialnych oraz na poddaszu. Wszędzie tam, gdzie odbywało się nauczanie, jeden uczeń stał na warcie. Na wypadek kontroli SS każda klasa przygotowana była na to, by improwizować jakieś niewinne zajęcie. W domach dziecka prowadzono również naukę rysunków. W przeciwieństwie do innych przedmiotów rysunki i śpiew nauczane były legalnie. W czasie wolnym dzieci mogły odwiedzać swoich bliskich, o 22 ogłaszano cisze nocną.
Dorośli mieszkańcy getta, czyli więźniowie od 16 do 60 lat musieli pracować przymusowo. Niektórych młodych ludzi zmuszano do pracy nawet w wieku 14 lat. Praca zajmowała znaczną część dnia. Więźniowie pracowali w kuchni i piekarni, szpitalach, warsztatach naprawczych, a także przy pracach administracyjnych, porządkowych, niekiedy więźniom zlecało pracę SS lub prywatne firmy np. prace w ogrodach warzywnych, cerowanie jutowych worków, wytwarzanie drewnianych skrzyń. Praca nie była wynagradzana.
Władzę w getcie Theresienstadt stanowiły dwie instytucje: komendantura SS oraz "samorząd żydowski", który w rzeczywistości całkowicie podporządkowany był SS. Na czele "samorządu żydowskiego" stał tzw. starosta żydowski. Wspierało go gremium, zwane Radą seniorów. Zadaniem "samorządu" było pilnowanie porządku i spokoju w getcie. Poza tym "samorząd" winny był przedkładać SS tzw. listy transportowe z nazwiskami więźniów, przeznaczonych do dalszej deportacji do obozów zagłady.
Pierwszy transport z Theresienstadt do Auschwizt wyruszył 26.10 1942 roku. Transportów było wiele. W samym tylko styczniu 1943 roku odjechało cztery transporty. Transportowano po 1000-2000 osób.
Więźniowie getta nie stanowili jednolitej społeczności. Różnili się pod względem narodowości, religii, wykształcenia, światopoglądu. Niekiedy na tle tych różnic dochodziło między więźniami do konfliktów.
Sferą jednoczącą wszystkich mieszkańców Theresienstadt była chęć oderwania się od ponurej rzeczywistości. Taką możliwość dawała rozrywka. W getcie powołano specjalny "Dział Organizacji Czasu Wolnego", który organizował przeróżne odczyty i przedsięwzięcia artystyczne. Z czasem komendantura wydała zgodę na posiadanie książek i instrumentów muzycznych oraz na organizację przedstawień. Ten właśnie element odróżniał getto Theresienstadt od innych dzielnic żydowskich i obozów koncentracyjnych. Namiastki życia kulturalnego w Theresienstadt posłużyły nazistom do stworzenia iluzji "wzorcowego getta", oficjalnego wizerunku prezentowanego światu w filmach propagandowych i podczas wizyty na terenie getta komisji Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża.
Getto Theresienstadt zostało wyzwolone dopiero 5 maja 1945 roku. Tego dnia SS opuściło obóz. Zaś 8 maja oddziały radzieckie wkroczyły do Theresienstadt.