Każdy WSTĘP WZBRONIONY zachęca mnie do wejścia
Pogoń za przygodą i pragnienie aktorskiego przeżycia rzeczywistości to obok poszukiwania prawdy główne powody, dla których Kisch został dziennikarzem. Szalejący reporter pierwsze kroki stawiał w Pradze. Penetrował zakazane rewiry, sypiał w przytułkach dla bezdomnych, z lumpenproletariatem zbierał chmiel, bywał w pałacach arystokracji i lokalach pod ciemną gwiazdą. Równocześnie z uporem mnicha, pochylony nad książką przygotowywał się do kolejnych reportaży.
|
|
|
|
Można powiedzieć, że reporterem został z ciekawości. Każdy napis “wstęp wzbroniony“ zachęca mnie do wejścia, każde ostrzeżenie skłania do poszukiwań – napisał w para-autobiografii Jarmark sensacji. Według Kischa, ciekawość jest podstawą warsztatu rasowego reportera: Reporter musi być o wiele bardziej ciekawy niż wszyscy jego czytelnicy. Musi być fanatycznie ciekawy, nawet jeśli chodzi o najzwyklejsze, codzienne sprawy. W przeciwnym razie nie uda mu się pokazać ich prawdziwej twarzy.
Pierwsze reportaże pisał w Bohemii, dzienniku dla praskich Niemców. Zaczynał od relacji z rozpraw sądowych, opisów przestępstw i kroniki policyjnej. Działał w trudnych warunkach, bo w Pradze początku XX wieku Czesi i Niemcy żyli podzieleni murem nacjonalistycznej nienawiści. Czytali inne gazety, odwiedzali inne teatry i opery, mieli oddzielne sklepy, a nawet pływalnie. Niemcom nie przyszło do głowy wstąpić na piwo do czeskiej hospody, Czech omijał szerokim łukiem niemieckie Gasthausy. Prascy Żydzi, a wiec i rodzina Kischa, czuli się odrzuceni po równo przez oba narody. Ponieważ mówili po niemiecku, próbowali asymilować się z Niemcami. Z różnym skutkiem.
Zdawałoby się, taka sytuacja mogłaby zniechęcić wielu, ale nie Kischa, który przeskoczył mur kilkuwiekowej izolacji. Radko Pytlík, autor książki Pražská dobrodružství E. E. Kische podkreśla, że ciekawość nie pozwoliła szalejącemu reporterowi dać się zamknąć w niemieckojęzycznym getcie. Kisch nauczył się języka czeskiego, dołączył do pijackiej kompanii czeskiej cyganerii (balował m.in. z królem nocnej Pragi Jarosławem Haškiem, autorem “Przygód Dobrego Wojaka Szwejka“), odwiedzał zakazane gospody, gdzie bawił się świat przestępczy, i domy dla upadłych dziewcząt (tu nawiązał cenne - z reporterskiego punktu widzenia - znajomości z pannami Mizzi Makowiec, Betty Rękawiczką, Lizą Artyleryjską, czy Szubieniczną Tonią). Kisch wspomina praskie lata jako najbardziej intensywny okres swego życia.
Tłoczyłem się z masą zmarzniętych ludzi grzejących się w schroniskach, czekałem z głodnymi w kuchni ludowej na zupę dla ubogich, z bezdomnymi nocowałem w przytułku, z bezrobotnymi rąbałem lód na Wełtawie, z flisakami płynąłem do Hamburga, statystowałem w teatrze, z gromadą lumpenproletariatu ciągnąłem do ziemi żateckiej na zbiory chmielu, byłem pomocnikiem hycla.
Penetracji rzeczywistosci towarzyszyła intensywna praca intelektualna. Kisch pisząc o sprawach kryminalnych, zgromadził ponad cztery tysiące książek o zbrodniach, więzieniach i detektywach. Pytlík napisał, że nikt nie znał ówczesnej Pragi tak dobrze jak Kisch.
Niewiarygodna aktywność, umiejętność poruszania się we wszystkich środowiskach i warstwach społecznych Pragi oraz głód wiedzy przynoszą Kischowi zdobycze w postaci sensacyjnych odkryć i wybitnych reportaży. Znajomy ślusarz i piłkarz drużyny Kischa opowiada mu o rewizji w domu pułkownika Riedla, szefa sztabu c.k. armii, do której został wezwany. Następnego dnia artykuł Kischa o aferze szpiegowskiej w dowództwie doprowadza do dymisji najwyższych oficerów, zablokowaniu budżetu wojskowego w austro-węgierskim sejmie i niemal przyprawia o apopleksje następcę tronu arcyksięcia Ferdynanda. Tekst Kischa stał się inspiracją dla powieści szpiegowskich, dramatów i powieści. Innym razem, dziennikarz podejrzewa prymitywnego bandytę Literę o morderstwo praskiego restauratora, natomiast policja i dziennikarze widzą w przestępstwie motywy polityczne, zemstę “czerwonych“ na burżuazyjnym polityku. Kisch, które za swoje zdanie zostaje skazany na ostracyzm w środowisku praskich reporterów, krąży i myszkuje wokół miejsca zbrodni, doprowadzając do uwięzienia Litery. Od tej sprawy staje się wyyrzutem sumienia dla policji. Praski okres trwał do 1914 roku, kiedy Kisch zostaje wcielony do cesarsko-królewskiej armii. Po wojnie organizuje w Austrii Czerwoną Gwardię (dramaturg Hermann Bahr twierdzi, że omal nie został prezydentem Austrii!), a potem zamieszkuje w Berlinie.
Pytlík oraz Hamšik i Kusák (autorzy ksiazki “E. E. Kisch“) podkreślają, że właśnie w Pradze ukształtował się wartsztat reporterski Kischa – oparty na ciekawości, łaczący metodę aktorskiego przeżycia rzeczywistosci z gruntownym przygotowaniem merytorycznym.
Kisch pozostaje wierny tej metodzie. Opisując londyński azyl dla bezdomnych, spędza noc przytułku, gdzie wszystkie zmysły równocześnie poddane były torturze. W Hiszpanii pojawia się na froncie wsród żołnierzy republiki. W Australii wykorzystuje nieuwagę służb granicznych, zeskakuje ze statku na ląd. Ze słowackimi emigrantami tłoczy się w drewnianych barakach “przypominajacych pomieszczenie rakarza“. Równocześnie wertuje archiwa miejskie, czyta starodruki, bada księgi parafialne.
Bibliografia:
E.E. Kisch, Jarmark sensacji, Wydawnictwo MON, Warszawa, 1957
E.E. Kisch, Praski pitaval,. Wydawnictwo MON, Warszawa, 1955
E.E. Kisch, Szalejacy reporter, Wydawnictwo MON, Warszawa, 1955
R. Pytlík, Pražská dobrodružství E. E. Kische, Panorama, Praga, 1985
D. Hamšik, A. Kusák, Egon Erwin Kisch, Československý Spisovatel, Praga, 1962







