Pracowałam kiedyś w McDonald's. Nie mam żadnych miłych wspomnień z tej pracy.Jedyna osoba, która czerpała jakieś korzyści z tej roboty, to kierownik, który traktował pracowników jak śmieci i obrzerał się za darmo. Tyraliśmy jak mrówki za marne grosze, po 12 godzin dziennie, bez zapewnionego ciepłego posiłku, z jedną przerwą trwającą 30 minut. Proszę zwrócić uwagę na szefostwo w McDonald's, same grubasy i spaślaki. McDonald's, w którym pracowałam znajduje się w Szczecinie. Mam nadzieję, że TEGO kierownika zdegradowali na pomywacza WC.
komentarze
Autor: monika (Piątek 11-11-2005 02:30)
zgadzam się.najgorsze zajęcie w moim życiu.w mcdonaldzie nie można nic nie robić.jeśli w restauracji jest mało ludzi to odsyłają cie do domu albo wykonujesz super ekstra pracę np:mycie wszystkich okien w restauracji, czyszczenie fug, lub...sciąganie szpachelkiem wszystkich gum do życia z przepięknej kostki brukowej otaczającej mcdonalda.na myśl ze muszę iść do pracy dostawałam odruchów wymiotnych.dla mnie masakra.nigdy więcej nie pozwolę się upokorzyć.w końcu znajde pracę,gdzie docenią moją wartość.
wcaexszd
Autor: qwaxcqwexd (Środa 21-12-2005 16:00)
wiecie co pracuje w Maku 6 miesiecy mam powody do narzekania ale smiechu i dobrej zabawy u nas nigdy nie brakuje....
mc donald's
Autor: KaŚkA (Środa 07-06-2006 01:45)
Ja pracuje w maku i robota jest spoko bardzo fajną szefową mamy i w porządku ekipe, tylko ze pracuje sie za marne grosze jak wyżej pisze niby firma a jednak...ech... trzeba by znaleść coś bardziej wypłacalnego .. pozdrawiam
oh lol
Autor: Peter starszy McZapierdzielacz (Środa 07-06-2006 01:45)
oh lol, ta praca jest smieszna jak sie odpowiednio nastawisz moze byc przyjemnie a na niektore akcje trzeba po prostu przymykac oko fakt faktem traktują Cie tam nie za fajnie ale czasami mamy niezłe jazdy
praca w mc d
Autor: megi (Czwartek 10-08-2006 23:00)
ja pracuje w mc d od 4 miesiecy ale juz teraz wiem ze nie rzuce tej pracy- poczatki byly ciezkie ale teraz hmmm... wiekszego funu z pracy to ja jeszcze nie mialam- moze w Polsce praca w mc d jest kiepska ale w Londyie- super
Mamy swietna ekipe i caly czas mamy usmiech na buzkach poprostu miodzio
aha i moj szef wcale nie jest tlusty haha!!!!
.
Autor: ruda (Środa 16-08-2006 19:45)
ja pracuje w Maku od miesiąca. momentami za duzo roboty, czasem uwazaja czlowieka za popychadlo na ktorym mozna sie wyladowac ale w wiekszosci jest bardzo milo i w fajnej atmosferze. na płace nie nażekam za prace 3 razy w tygodniu przez mniej niż miesiac dostalam 420zl.nie nazekam
...
Autor: ... (Poniedziałek 09-10-2006 08:45)
Powiec a co to jest w dzisiejszych czasach 500zl na nic nie starczy nawet nei wiesz jak to dzielic
praca
Autor: kati (Poniedziałek 30-10-2006 20:45)
Ja pracuje w maku miesiac,czasem sie zastanawiam jak ja dałam rade!!czasami jest tragedia,jestem poparzona od grila i tosteraale to nie bardzo ich interesujepracownicy to zwykli śmiecie,na których mozna sie wyrzywac,rylko klijent sie liczy!!
praca w mcobozie
Autor: darek (Piątek 10-11-2006 01:45)
pracowałem w tej psełdo restałracji,zakończyłem na stanowisku instruktora.Relacje miedzy pracownikami są ok.Ale czym wyżej tym gorzej.Firma mowi o czystości i owysokim standardzie -bzdura.Jedzenie ktore wsuwacie leży czesto na brudnej podlodze np wczasie dostaw.mc donalds -odradzam
bzdurne standardy
Autor: manager (Czwartek 30-11-2006 13:45)
pracuje w macu od 2 lat, jestem managerem. chciałabym powiedziec ze kanapki są przyrządzane ze 100% zachowaniem zasad higieny, które są wręcz przesadzone. Pracownikom wpaja sie ze klienci mają być traktowani jak świętość, a tak naprawdę to ludzie przychodzą do mc zeby sie najeść i gdzieś mają te wszystkie ceregiele.
MC Donald - Nie polecam!
Autor: xyz (Sobota 16-12-2006 01:30)
Pracowałem przez rok.Ta firma jest psychiczna.Najgłupszą rzeczą są pseudo standardy, ktore są robione na użytek szefostwa w Wa-wie.Jak oglądam w telewizji reklamy tej firmy to nie wiem czy płakać czy się śmiać.Kolejną rzeczą jest pismo propagandowe "Pressmac",ktore ze wzgledu na wypisywane w nim bajki powinno być rozdawane klientom a nie pracownikom.Jeśli idzie o atmosfere to zależy od restauracji-ja pracowałem we dwóch,w jednej było lepiej w drugiej gorzej.
Jedyną rzeczą ktora trzyma ludzi
jest możliwość ustalenia grafiku-chociaż po podpisaniu umowy ze zmianą dyspozycyjności nie jest łatwo bez względu na okoliczności.
Jeśli ktoś nie musi to nie polecam.
mc burger = mc bączki
Autor: mc POGROMCA (Czwartek 21-12-2006 13:00)
*(do everybody)
Mclove często jest przyczyną rodziców, którzy patrzą ze ich dziecko cieszy sie jak jest w mc'donalds = wyprawiają urodziny, imieniny imprezy.
Co dziecko zapamiętuje z dziecinstwa jako przyjemnosc? mc'donalds!!! co to oznacza?
otyłość, problemy
żywnośc w mc'donalds to nic innego jak duze ilości cukru i tłusczu (Gówno)!!!!!!!
Praca w Maku
Autor: NIeważne :D (Sobota 23-12-2006 20:15)
Łącznie w Maku pracuje 1,5 roku. Kiedyś pracowałem tylko dla tego, że się uczyłem i miałem małą dyspozycyjność. Teraz zatrudniłem się jescze raz (w innej restałracji).
1. Przedewszystkim ta praca jest bardzo męcząca i fizycznie i psychicznie. Nie jest taka łatwa jak by się mogło wydawać.
2. Co do "bułek z podłogi", tam gdzie ja pracuje (pracowałem) za coś takiego doświadczony pracownik wyleciał by z roboty, w najleprzym przypadku dostałby nagane.
3. "Docenianie pracownika". Wiem z praktyki że w restałracji pracowników się docenia, ale tylko takich co na to zasłużyli. Też pracowałem tylko w piontek - niedziela i miałem tą prace gdzieś. Teraz jestem instruktorem i sam jade po takich osobach jak ja kiedyś, kture myślą że ktoś będzie im płacił za to że co 15 minut będą chodzić się napić (wypicie kubka 0,2 l zajmuje niekturym 5 minut) albo przyjmują jedno zamówienie i stoją pod binem i czekają na kanapki, a inni w tym czasie przyjmują po 3-4 bo "ludzi jest pod drzwi".
Większość "pracownikówm sezonowych" pracuje pierwszy raz w życiu i nierozumieją że to jest PRACA, bo jest fajna atmosfera, ludzie w twoim wieku, można pogadać, a tu się ktoś nad tobą wyżywa i każe pracować. Ludzię są śmieszni.
Każdy kto napisał że nie traktowano Go z szacunkiem na tan szacunek po prostu sobie nie zasłużył i pewnie był leniem po którym cały czas wszyscy jechali żeby się wzioł do roboty a nie stał i ściemniał.
W większości maków jest ogromna rotacja pracowników, więc jak ktoś pracuje 0,5 roku to jest doświadczonym pracownikiem i jeśli na to sobie zapracował to ma szanse na awans.
4. "Standardy". wiekszość żeczy jest śmieszna, ale nie dlatego że się nie sprawdza, tylko dla tego, że standardy są takie same w całym kraju.
Tak samo ma pracować mak który ma 8 pracowników na kuchni i robi 3 tyś na godzine i mak który robi 3 tyś w ciągu 4 godzin a na kuchni jest tylko trzech pracowników......
5..... "tajemniczy gość". Prosty przykład standardów. czas obsógi 60 s. Do kasy podchodzi tajemniczy gość i prosi BM. W dóżym maku trzyma się go w binie, przez co czas obsógi to 30 s.. Jeśli nie ma go w bnie wygląda to tak:
-kontroler prosi o zamknięcie buły (zakładając że nic się nie dzieje niech trwa to 5 s).
-tostowanie 35s.
-włożenie dekli, położenia mięsa - 5 s
-smażenie mięsa 40 s
-ściągnięcie mięsa i żłożenie kanapki 10s.
Co daje razem 95 s. niech jest kilka osób na kuchni to zejdą do 80, ale nie da się tego zrobić szybciej. Mamy obsłógiwać gości w 60 s a buła robi się w 80. wniosek DEBILSTWO!!!
6. napisałem wyżej, że docenia się pracowników, ale tylko kierownicy to robią w swoich makach. Zgadzam się z tym że polityka firmy dotycząca pracowników jest okropna. Nie potrafie wskazać jescze jednej restałracji gdzie pracownik nie ma prawa do żadnego darmowego posiłku. niech by to był cis na przerwe (który firme kosztuje 60 gr), cokolwiek a tu smieszna karta zniżkowa.
McDonald's
Autor: Piotr (Czwartek 04-01-2007 22:45)
Pracuję w firmie wiele lat. Nie jestem spaślakiem i nie traktuję pracowników jak śmieci, inaczej pracowałbym sam. To prawda, że McD nie płaci kokosów. Jednak nie znam innej firmy, w której można tyle nauczyć się jednoczesnie studiując. Dla większości pracowników jest to pierwsza praca, więc mają mgliste pojęcie o pracy. Zawsze dostawali kaskę od rodziców i nie wiedzieli ile trzeba się anrobić, żeby zarobić. Większość osób po odejściu z maka do innej firmy miło wspomina McD. Jest to miejsce, gdzie jest fun. Ludzie pracują i bawią się. Często jest dużo pracy. Jednak nie brakuje czasu na rozmowy. W tej firmie powstaje wiele par, które następnie chajtają się. A osoby, które są traktowane jak "śmieci" zachęcam do wykonania telefonu do centrali w Warszawie. Należy podzielić się swoją wiedzą z biurem. Szybko zrobią porządek z nieprofesjonalnym kierownikiem.
do Pana nieważne i nie tylko
Autor: tez nieważne (Środa 24-01-2007 11:15)
Zgadzam sie z Tobą w większości z tego co napisałeś. Ludzie którzy narzekaja ze musza pracowac po prostu mnie smiesza, oni rzeczywiscie zasługują na to by po nich jechac. Nikt nie lubi charować za kogoś. To prawda że jest to męcząca fizycznie praca, ale trzeba pamiętać o drugiej stronie medalu. Nie znam innej furmy w której tak dowolnie można sobie kształtowac dyspozycyjność.
Jeśli chodzi i tajemniczego gościa to pamiętaj że musi zamówic to co sie znajduje w ladzie, anie coś czego nie masz.
Jeśli chodzi o standardy to nie sa one ku zadowoleniu kolesi z wawy tylko wynikaja z przepisów prawa polskiego oraz ze standardów mc na całym swiecie.
Nie aspotkałem sie żeby przełożony traktował ludzi jak śmieci, pracuje ponad 2 lata i miałem 3 kierowników do tej pory...ludzie sa rózni i każdemu puszcaja nerwy, mimo to daleki jestem od powiedzenia ze ktos sie na kims wyzywa.
Jedyne co mozna rzeczywiscie zarzucic tej pracy to niska płaca, mimo tego ze ostatnio było kilka podwyżek.
Jestem ciekaw waszych opini an temat pracy w macu za granica..piszcie
bez tematu
Autor: robert (Środa 24-01-2007 11:15)
bzdury pisza ci co uważają że w mcdonalds jest zle!!! nikt ich tam nie trzyma na siłe!!! zawsze mozna zrezygnowac!!! ja pracuje od 10 lat i nie narzekam jest dobrze i tyle!!!
9pyg
Autor: ffhvhjuj (Środa 24-01-2007 21:30)
pracuje w macu od ponad pol roku i juz ledwo dole robie po 11 h tylko dlatego ze nie zgodzilam sie na to by personalna rypala mnie non stop i od tego czasu daje mi po 11 h przez caly tydz gdzie po niecalych dwoch h ide na pol h przerwe a jak sie sprzeciwie to przez reszte dnia myje okna i cale zaplecze .Niema czegs takiego jak smianie sie czy rozmowa bo nie mozna po prostu zyc nie umierac-Nowy Sacz
jak jest tak jest
Autor: :) (Czwartek 25-01-2007 01:30)
ja pracuje w macu od 2 lat i nie jestem specjalnie niezadowolona.. pracuje mi sie niezle, skoro tyle czasu wytrzymalam... praca, owszem jest ciezka, ale nie jest tragicznie... na stawke managerska tez nie narzekam, a jak kazdy z nas wie- w tej firmie latwo jest awansowac, wiec nie widze orzeszkod
byla pracownica
Autor: maktarynka (Środa 31-01-2007 09:30)
jeszcze tydzien temy pracowalam w mc. lacznie przepracowalam prawie 2 lata.
jak wspominal ta prace? nie jest taka zla jak ja opisuja. owszem, menadzerowie nie wszyscy sa ok, kierowniczka jest falszywa, personalna beznadziejnie uklada grafik i mysli ze jest ok, jak nasciemnia ze brakuje godzin do wyrobienia normy, ale poza ty atmosfera nie byla zla! przeciez to w wiekszym stopniu zalezy od zalogi a nie od tego jakie standardy sa ustalane odgornie.
ja pracuje 3 lata. Bywa róznie, bywało lepiej i gorzej, ale ogromna zaleta jest naprawde mozliwosc awansu. Kazdy, kto jest ambitny, zaangazuje sie w prace ma szanse na stanwoisko kierownicze. zaczynałam od mopa i wc...calkiem niezle jak na ludzi, ktorzy przychodza bez zadnego doswiadczenia... Kto mi pokaze firmę, która tak ,,niedocenia'' ludzi??
MC
Autor: lamiko (Środa 21-02-2007 01:15)
Ja pracuję około 1,5 roku , z mała przerwą 2 miesięczną co sobie poszedłem na urlop bezpłatny ...
Co do pracy , mam dni , że nienawidze tej pracy , a mam dni , że przychodze z miłą chęcia , robię dostawy i pracuję na nockach obecnie , rzadziej na dniach i szczerze powiem , że praca na dniu mi już zbrzydła...
Co do relacji między pracownikami , to wszędzie się znajdą skur... wyjątków raczej nie ma ...
ja sobie przynajmniej nie pozwolę, żeby ktoś na mnie się darł itp..
A jak ktoś ma z tym problemy , jest kierownik , wyżej konsultant itd...
Ktos napisał wyzej , że w McDonaldzie nei da sie nic nie robic... hehe da sie da , uwierz mi , trzeba tylko umieć sciemniać
Co do jedzebia , to zastrzezen nie mam , chemicznie konserwowane sa chyba tylko sosy typu BigMac itp , no i mieso Premiere i nuggets , to w wiekszosci spulchniacze , niech ktos sproboje kotleta lezacego dwa dni w lodowce , a dajmy na to mieso premiere lezace 4 godziny , to kotlet przy nim to rarytas...
Poza tym jest Ok gdyby nei maly szczegol ... wycofali moja ulubiona kanapke McRoyal aka QuaterPound With Cheese
I bardzo zle mi z tym
pozdro dla wszystkich pozytywnie walnietych co pracuja w McDonaldach
McDonald's
Autor: Nieznany (Środa 21-02-2007 01:15)
pozdro dla wszystkich ;*
Nasz Mcdonald's
Autor: Edyta (Środa 21-02-2007 01:15)
Pracuje w McDonaldzie 2 lata jestem bardzo zadowolona płacą fakt mało ale praca tez jest lekka nas jest na zmianie kolo 15 osob i polowa z tego sie obija ... i jesczze za darmo mozna jesc ... to tez zbrzydnie a czasem ale ogolnie jest ok
Ja w Mc
Autor: a czy to ważne (Środa 21-02-2007 01:15)
Ja pikoe od coniektórych komentarzy to mie zdaje ze jest opisywany jakiś obóz pracy a nie Mc według mnie 89% tych wypowiedzi jest bzdurnych, no ale wiadomo punkt widzenia zależy od punktu siedzienia, pewnie ze sporo zależy od kierownictwa i załogi, ale bez przesady, przecież nigdzie nie są wszyscy tempieni!!! ludzie opamietajcie sie jak ściemniacie przez cały czas pracy to sie nie dziwie że po was jadą.... nikt nie lubi jak sie koimuś płaci za nic nie robienie..... Wiekszość tych negatywych wypowiedzi to napisały chyba osoby które zatrudniajac się w maku od razu liczyły na kokosy i stanowisko menagera, a to nie jest takie proste.
Pracuje w Mc od 9 miesiecy, zatrudniłam się zaraz po maturze z myślą że to tylko praca na wakacje, bo jak zaczne studia to nie bede miała czasu na prace.
na początku było cieżko pierwszy dzień szkolenia na kuchni zapoznanie sie ze wszystkimi standardami, jakościowymi i ilosciowymi temperatury... po krotkim czasie spedzonym na kuchni przyjechała wycieczka... byłam nowa ale jakoś specjalnie nie krzyczano na mnie ze z cheesów chciałam zrobić mini bigmacki albo patrzyłam na tektorowe opakowania zeby podejrzeć co mam do kanapki włożyć. I wbrew temy co napisano wyżej kierownictwo nie siedziało w biurze i nie orzerało sie tylko współpracowało z nami i wpolpracuje nadal jak jest nas mało poprostu wychodzi pomagać i nie pójdzie na bin tylko stanie na tisterze, garnierowaniu, grilu, płynach czy frytkach, może dlatego zosta lam tam dłużejze względu na atmosfere, u nas nikt sie nie wychla, czy jest pracownikiem "ucze się" czy "instruktorem" ,"menagerem" kierownikiem, personalna czy właścicielem restauracji... wiadomo kazdy ma swoje obowiazki. Ale gdzy jest taka koniecznośc to nawet właściecielka wyciera tacki, bo widzi że nie dajemy rady...
Po miesiacu pracy na kuchni przeszłam na stanowisko Driva- (drugie okno) dość odpowiedzialna praca wydawania zamówienia GOŚCIOM, a nie jak wyżej pisano klijentom!! klijeni to sa wiecie gdzie.....też nie było łatwo musiałam zapoznac sie z nowymi standardami, i podobnie jak na kuchni pomagano mi...szybko nabrałam wpraw i "drugie okno" można powiedzieć ze stało sie moim oknem w godzinach wieczornych , bo takie godziny najbardziej lubiłam,,,, potem doszedł serwis. Na początku każdy prcownik otrzymuje komplet prospektóe do nauczenia się zawieraja one wszystkie standary, temperatury, wagi i inne, i musze powiedzieć, że jako pracownik "ucze sie" a byłam nim długo (nie chciałam mieć tylko imienia na olakietce, bo ucze se było bezpieczniejsze wieksza wyrozumiałość gości w razie jakiś pomyłek) nie miałam ich w ręku żeby sie tego uczyć, miałam świetnych instruktorów i to co oni mi powiedzieli jakoś zapamietywałam. Musiałam się ich uczyć dopiero kiedy zaproponowano mi stanowisko instruktora któreym byłam tylko 2 mieiące aktualnie zaczęłam prace na stanowsiku menagera jak długo nim bede nie wiem, czy podołam obowiązkom nie wiem, ale bede sie starała. Nigdy na mnie nie krzyczano, nigdy mnie nie wykorzystywano abym przymusowo coś zrobiła, wrez przeciwnie u nas jest stosowana zasada prośby i menager czy kierownik czy ktokolwiek inny POSI " czy mógłbym/mogłabym cie procić np o umycie okien, odgomienie linii driva, powycieranie tacek," nie ma czegoś takiero "zrób to a to". Mamy w Mc młoda ekipe jestesmy w miare zgrani zawsze znajda się odchylenia od normy i osoby które beda uważały że je sie poniża ale tak było jest i będzie i nic na to nie poradzimy. Ja myśle że nie ma drugiej takiej pracy która daje tak wiele możliwości co Mc, chodzi tu głównie o uniejetnoiści pracowania w zespole, awanse, różnego rodzaju szkolenia. Ja polecam goraca te prace gdym mogła to bym wogóle stamtąd nie wychodziła, a zmeczona to byłam praktycznie tylko w pierwszym tygodniu potem to juz bezboleśnie było i jest.
Mc Tarnowskie Góry - nie wstydze sie że tam pracuje....
Ja w pieknym Mc
Autor: michael_121 (Sobota 03-03-2007 12:15)
Ja pracowałem w McDonaldzie jakieś 6 miesięcy i nie wydaje mi się że jest to jakiś obóz pracy(no chociaż wynagrodzenie troche niskie ale niektórzy maja niższe).wystarczy odpowiednie podejście do pracy.Wiadomo że jak ktos się będzie obijał to nie będą dla niego mili menadżerowie.Ja w swojej karieże nie mogę powiedzieć zlego słowa o menadżerach bo jakby nie było to są też tylko ludzie.Rzadko kiedy ktoś dostawał opiep...z, no chyba że na to zasłużył.Po moich przepracowanym 6 miesiącach mam miłe wspomnienia o wszystkich.I chętnie bym tam kiedyś wrócił!!!!
Mc
Autor: Kasiuchna (Sobota 03-03-2007 12:15)
Pracuje w mc 3 miesiace i nie narzekam. Ostatnio zostalam hostessa bardzo sie z tego ciesze. Praca jest faktycznie ciezka, ale czy gdzies daja pieniadze za obijanie sie . Wszystko zalezy od ilosci osob im ich wiecej tym sprawniej wszystko idze i jest lzej. W mcdonald's nie podaje sie jedzenia z podlogi to brednie.
pozdrawim
nałe komentarze
Autor: Adam (Sobota 03-03-2007 12:15)
Dziwne są te ostatnie komentarze, te pozytywne oczywiście (choć sie w dużej cześci z nimi zgadzam) zwłasza te z godziną 1:15 21.02.07 nagle tyle osób naraz dodało wyczerpujące wpisy , ciekawe nieprawdarz?
McDonald's
Autor: Sowa (Sobota 03-03-2007 12:30)
ja studiuje ijednoczesnie pracuje w mcDonald'sie juz 5 misiecy, na poczatku było bardzo cięzko, ale polubiłam ta prace.Ludzie sa fani, kierownicy tez 8 godzin szybko leci, a na kieszonkowe mam i szanuje ludzi, którzy tam pracuja.
Ludzie szanujcie tych co tam pracuja, oni naprawde wykonuja cięzka prace,nie ida krsc tylko PRACUJA. Odkad pracuje w macu w wiekszosci spotykalam sie z wyrozumialymi i sympatycznymi ludzmi, ktorzy tam przychodzili, ale niektorzy to po prostu brak slow.
W McDonald's jest....
Autor: amug (Niedziela 04-03-2007 14:45)
Ciężka praca zwłaszacz na nockach.Nikomu nie polecam.Na dniówkach jest różnie.To zależy jak jest odpowiednia ilość osób na stanowiskach.Często brakuje i wtedy robisz za dwóch albo za trzech i SPH wynosi 120%byłem na takich zmianach jest wtedy straszny wyzysk,bo nie zapłacą ci że robisz za trzech.PRACOWAŁEM 7LAT w Macu.Performers miałem z oceną Bardzo dobrą co pół roku.Dostawałem premie,ale jednorazowo.Moim zdaniem powinem wiecej zarabiać niż 1000zł na miesiąc jako Mgr .PO 7latach DLATEGO sie zwolniłem.HURA!!!!! Fajni są ludzie Mc, czyli studenci.Jesli chcecie się czegoś dowiedzięć to pytajcie na tej stronie to wam odp.
Input required.
Autor: madzia (Niedziela 04-03-2007 14:45)
jak to jest z wynagrodzeniem? jaka kwota podatku jest odprowadzana od stawki brutto 8zł/h?? bo juz zglupialam, kazdy mowi co innego i czy umowe o prace mozna rozwiazac od razu, czy tez w jakims tam okresem wypowiedzenia?
Mc Donald's
Autor: Dawid (Czwartek 08-03-2007 19:45)
Mc Donald's był do tej pory miejscem dla ludzi młodych które studiowały.Nikt nie narzekał bo można ustalić grafik z personalną.Co do płac tez sa niskie.Ale dla początkujących na rynku pracy to dobrze.Wydaje mi sie że młodzi ludzie mają wysokie mniemanie o sobie.Chcą dużo zarabiać tylko nic od siebie.Nawet dobrze języka angielskiego nie znają ale puszą się że chcą wiecej zarabiać.Jesli komus się nie podoba niech znajdzie inną pracę, proponuje roznoszenie ulotek lub cos podobnego za jeszcze mniejsze pieniądze z umowa zlecenie.McDonald's mimo niskich pensji płaci za was regularnie składki, co niektóre firmy mają z tym problem.Wszystkich tych narzekających na prace zapraszam do wyjazdu za granicę.Tam dopiero poczują się jak śmiecie tylko za lepsze pieniądze.A my tutaj zatrudnimy Ukrainców i nie będziemy wysłuchiwac narzekań polaczków.
mcdonalds
Autor: pracownik (Czwartek 15-03-2007 10:45)
Po pierwsze jest cieżko i to bardzo jesli nie ma odpowiedniej ilosci pracownikow .Jak sie rypie w dwie osoby czy na kuchni czy na kasach to nawet przy małym ruchu to i tak jest harówka.Pozatym tam sie daje i odbiera .Kierownik psychicznie dojezdza ludzi i mysli ze nikt tego nie zauwaza .Niszczy pracowników którzy dają z siebie wszystko a Ci co sie obijają i mało sie starają to okazuje sie ze są najlepsi (wiedzą kiedy sie pokazac ) znaczy pracuja tylko dobrze jak jest kierownik w pracy ,Ja pracuje tam z dziewczyną i nie podoba nam sie to wszystko .Kierownik to niedługo sam bedzie musiał na kasie stanąc bo jeszcze troche a ludzie mu z restauracji pouciekaja ,jesli nie zacznie zauwazac ,że nie potrafi doceniac innych ,tylko swoich przydupasów.Toruń
BRAWO dla instruktorów
Autor: Marshall7 (Wtorek 27-03-2007 09:15)
Witam. Ci którzy pracują w McDonalds i mówią że ejst ok to maja wyprane mózgi. Jak np Pan instruktor, który wyżej się wypowiada.... Poziom inteligencji odzwierciedla jego firmę, w której jest instruktorem. Nawet nie potrafi bezbłędnie się wypowiedzieć i sztrzela gafy jak dziecko w wieku 5 lat. Jak nie zna podstaw ortografii to nie dziwię sie że pracuje w maku i się cieszy. nigdzie indziej się nie nadaje.....
MAK to gówno i tyle....
Praca jako MANAGER MC DONALD`S
Autor: Marta (Środa 28-03-2007 10:30)
Witam wszystkich!
Szukam osób zainteresowanych pracą na stanowisku Managera w Mc Donald`s w Holandii. Wymagana jest dobra znajomość języka angielskiego, gotowość do objęcia stanowiska na kilka lat w Holandii, doświadczenie w kierowaniu grupą.
Firma proponuje atrakcyjne wynagrodzenie na warunkach holenderskich.
Jeśli jesteście zainteresowani, proszę o przesłanie CV na adres: job-consulting@wp.pl
Pozdrawiam! Marta
Praca w Mc
Autor: Pietrek (Środa 28-03-2007 15:00)
Pracuję w Maku już 12 miesięcy i muszę stwierdzić, że atmosfera zależy tylko wyłącznie od ludzi. Wydaje mi się, że w każdej pracy można trafić na jakiegoś kierownika debila. W mojej restauracji jest całkiem przyjemnie, oczywiście praca jest bardzo ciężka, ale można się przyzwyczajić. Od kilku miesięcy mam stanowisko managera i nikogo nie prześladuję. Rotacja ludzi jest ogromna, zapewne dlatego, że co niektórzy nie spodziewają się tak ciężkiej pracy, ale przecież pieniądze leżą na ulicy Jest to świetna praca dla studentów, którzy muszą sobie dorobić do kieszonkowego.
Aha jeśli chodzi o mój McD to są zapewnione darmowe posiłki i nikt nie pracuje więcej niż 10 godzin dziennie.
xx
Autor: krystyna z gazowni :P (Piątek 30-03-2007 13:15)
wiecie co wszyscy którzy narzekaja na maka smieszycie mnie. Jesli wam cos nie pasuje to po co tam pracujecie, nie pojmuje takiego podejscia. ja pracuje w maku od grudnia 06 NIESTETY musze zrezygnowac, bo jestem na geografii i mam duzo praktyk w semestrze letnim, poreszta nie planowałam dłuższej kariery w maku. ale wiem to juz teraz, że gdybym studiowała coś innego napewno nie zrezygnowałabym. zadna inna firma nie zatrudnia ludzi z podwórka od tak sobie bo ci sie zachciało i po 6 miesiacach nie pozwala ci szkollic innych pracowników. Pozatym atmosfra jest niepowtarzalna, ludzie wspaniali. to jak sie wam pracuje zalezy od tego z kim pracujecie zawsze mozna zmienic restauracje!!!! nikt wam tego nie zabrania.
pozdrawiam ludziki w czerwonych kapeluszach z gdanska oliwy buziaki!!!!!
Do cieniasów
Autor: 7 lat w firmie (Wtorek 03-04-2007 01:15)
Ludzie którzy piszą źle o pracy Mc Donald's to osoby które nie mogły dać sobie rady w Mc. To zbyt dobrze o was nie świadczy... Skoro uważacie że praca w Mc to coś gorszego a Wy nie daliście tu rady to muszę z bólem serca Was uświadomić - jesteście beznadziejni więc teraz zostaje wam tylko Irlandia. Tam Was przyjmą bo oni biorą każdą niedojdę...więc jest szansa i dla was!!!
...
Autor: Tomasz (Wtorek 03-04-2007 01:30)
amug! Nic dziwnego, ze mało zarabiasz skoro po 7 latach jako manager nie wiesz, że współczynnik godzinowy to SPMH, a nie sph i nie jest mierzony w %
Dziwi fakty, że tak wiele osób się żali, że w PRACY trzeba (jak sama nazwa wskazuje) PRACOWAĆ!! Myślę, że większość to młodzi ludzie, którzy wyznają zasadę jak zarobić, ale nie robić Będziecie niestety gnębieni, bo z jakiej racji ja mam robić za dwie osoby, a Wy nie??!!??
sama pracuje w mc i wiem,ze rozne opinie kraze,jedni zostaja,przedluzajac umowe,inni zas odchodza z niezadowoleniem...praca jak to praca,wymaga poswiecenia,wczucia sie w role...ja jestem zadowolona,oczywscie sa pewne kwestie,ktore z pewnoscia bym zmienila...=)ale..sie czasem po prostu nie da,oczywiscie rozumiem,tych ktorzy odchodza,ale i boli mnie ich spojrzenie na mc...tu sa swietni ludzie,atmosfera! fakt,ze czasem,az sie nie chce nic,bo taaaaki ruch..ale coz...ja zostaje poki co w mc;P..pozdrawiam wszystkich,ktorzy w mc zostali wytrwale!!!
:)
Autor: nieznajoma (Niedziela 15-04-2007 11:00)
ja pracuje w Mc Donald's od stycznia na początku wiadomo nie bylo łatwo bo trzeba nauczyć sie wszystkich standardów:P ale teraz praca mi odpowiada atmosfera w pracy bardzo miła jesytem zadowolona
praca w McD
Autor: GOŚĆ (Poniedziałek 23-04-2007 08:45)
Ja pracowałem w McD ponad 12 lat , zaczynałem jako nocnik , potem ostatnie 8 lat jako kierownik , zaliczałem BOC,IOC AOC w WWIE i USA ,powiem jedno , gdyby nie zdobyte tam doświadczenie nie byłbym tu gdzie teraz , dlatego szanuje ludzi którzy tu pracują , mam tu wielu świetnych kupli do dzisiaj , wiem , że jest wiele obecnej głupoty i układów w pracy , ale wytrzymajcie i uczcie się , to Wam sie przyda w przyszłości - stary kiero
McDonald's is cool:)
Autor: McDonald's is cool:) (Niedziela 06-05-2007 14:00)
McDonald's is cool
mc
Autor: DeXTer (Piątek 14-09-2007 00:26)
Wszystko co wypisują "pseudopracownicy" maka którzy pracowali po 2 miesiace i mysleli ze przyjda do pracy i beda sie obijac to bzdura, ja pracuje 3 miesiąc w maku, na poczatku tez chcialem leciec w chu... ale zauwazylem ze sie to nie oplaca bo tacy ludzie sa tam wlasnie ganieni do pracy, no wiec wzialem sie do konkretnej roboty i po 2 miesiacach zostalem menagerem wiec nie uwierze nikomu kto bedzie wypisywal bzdety typu obóz pracy i ze nie da sie awansowac, wszystko sie da tylko trzeba chciec
Mc Donald's is COOL !!!
Autor: Darek (Środa 21-11-2007 02:13)
Dzis minal moj drugi dzien pracy w Mc, nie wiem jak bedzie potem, ale narazie jest.... zajebiscie
Nocka
Autor: Bełchatów (Piątek 30-11-2007 12:34)
Jak dla mnie McD jest pracą jak każdą inną
trzeba coś robić aby płacili.Ja pracuje na zmianie nocnej czyli czyścimy restauracje i nie narzekam po przepracownaiu około 20 dni zgarnołem prawie 950 złoty.MCD BEłCHATóW ;d
"uczę się" :D
Autor: pietrucha (Niedziela 09-12-2007 13:39)
Pracuje w maku 2,5 miesiąca. Narazie tylko pon-czw. bo studiuje zaocznie. Tez mam pewne powody do narzekania na ta prace ale powiedzcie mi jaka robota usatysfakcjonowałaby każdego w 100%?!?!? Kierowniczke mamy naprawde bardzo sympatyczna. Pomaga nam jak zwykły pracownik za binem, przy garnirowaniu czy tez na "stanowisku mopa" Co prawda ma swoje gorsze dni ale jak kazdy! Trzeba po prostu wtedy schodzic jej z drogi i nie dawac powodow do opieprzania Reszta załogi to naprawde zgrani ludzie. Jezeli kogos nie toleruje to staram sie jak najmniej spedzac czasu z ta osoba. Co do grafiku to narazie nie mam zadnych zastrzezen. Nasza personalna stara sie tak go ulozyc zeby nikomu nie kolidowalo z "normalnym życiem" :P A jak sie zdarzy sytuacja ze nie moge przyjsc jutro do pracy to dostaje off-a i najwyzej odpracowuje sobie pozniej.Tez na poczatku myslalam ze praca w Maku to jedna wielka sciema, jak tu zrobic zeby sie nie narobic,ale po jakims czasie przekonalam sie ze warto PRACOWAC a nie obijac się. Czekam na stanowisko instruktora, mam nadzieje ze szybko nadejdzie... POZDROWIONKA DLA MC WE WROCłAWIU!
mc love
Autor: paula (Niedziela 09-12-2007 21:38)
jeśli jest dobra ekipa w pracy to jest słodziutko))wroclove pkp zaprasz na mc fllurrrrry*
MOJA MILOSC
Autor: JUSI (Sobota 15-12-2007 16:25)
PRACUJE 1.5ROKU I TO WLASNIE TAM POZNALAM MILOSC SWOJEGO ZYCIA......
Mc- love
Autor: Martyna (Sobota 26-01-2008 21:49)
w McDonald pracuje pól roku juz pierwszego dnia w pracy bardzo mi sie podobalo i nie rozumiem jak ktos moze pisac tak straszne rzeczy na temat tej firmy. Rozumiem ze nie wszystkim sie podoba z różnych powodow ale to nie znaczy zeby tak oczerniać ta firme. Skoro tak to niech mi ktoś powie czy jest jakas praca gdzie nie wymagaja od pracowników?????? bo ja taiej nie znam..... gdzie pracownik bedzie zarabial nic nie robiąć, chyba ze sam na to zapracuje CIĘZKA PRACA!!!!. jedna osoba napisala ze produkty podczas dostawy trzymane sa na brudnej podlodze, przeciez to jest Smieszne!!!! produkty trzymane sa w kartonach!!!! to w jakim Mc to osóbka pracowała!!!! jężeli ktos jest traktowany jak smiec (w co watpie) to niech nie rozglada sie w kółko i krytykuje otoczenie tylko spojzy blizej..... na siebie to moze z nim jest cos nie tak! obecnie jestem managierem- kocham ta prace i poswiecam sie jej bo oprócz tego ze poznalam w macu naprawde dużo wspanialych ludzi, daje mi możliwośc rozijania sie, doswiatcza i pomaga kształtować dobre cechy charakteru a przedwszyskim uczy!!!! trzeba wiedziec kiedy tzreba pracować a kiedy mozna sobie odpuścić! pozdrawiam wszystkich pracowników MCdonalds )
McD
Autor: Cancera (Poniedziałek 28-01-2008 22:22)
Witam wszystkich anty Macowcow. Ja pracuje w McD juz 2 lata (w Anglii) i jestem ogromnie zadowolony. Mialem wczesniej kilka roznych prac (mam 29 lat) ale ta daje mi wiele satysfakcji. Zaczynalem sprzatac na sali stoliki, po 6 miesiacach dzieki ciezkiej pracy (czasem lzejsza niz gdzie indziej) zostalem Staff Trainerem a po kolejnych 8 miesiacach zostalem menedzerem/kierownikiem zmiany i zarabiam juz ponad 7 funtow na godzine. Plus premie wyciagam leciutko ponad 1000 funtow na miesiac na reke. Godziny pracy mam jakie chce, podwyzka co pol roku, wakacje kiedy chce i praktycznie na ile chce (teraz siedze w polsce 40 dni hehe). Ja sie zle czujesz to dzwonisz i bierzesz wolne (najpozniej 2 godziny przed zmiana). No a teraz startuje na Assistant managera i za 5-6 miesiecy znowu lepsza kaska. Zyc nie umierac. Polecam ta prace kazdemu
Nie narzekać !
Autor: Manager (Poniedziałek 28-01-2008 22:25)
Ja pracuję w McDonald's i jestem zadowolona. Fakt, mało płacą, ale da się przeżyć. Ludzie, z którymi pracuję są fantastyczni, managerowie również, tak jak i kierownik. Wiadomo, że na początku trzeba się wszystkiego nauczyć, przyzwyczaić i przecierpieć, ale potem to już z górki. Wszystkich poznasz, zaprzyjaxnisz się i za nic nie odejdziesz. A jeśli chodzi o czystość to w naszej restauracji wszystkie zasady higieny są surowo przestrzegane. To świadczy o ludziach,. jeśli po toalecie nie umyją rąk...
Łódź
Autor: Menager (Środa 06-02-2008 18:05)
kazdy tylko marudzi,oczernia a jest zupełnie inaczej pracuje niecały rok i nie wyobrazam sobie pracy bez Mc donald's pracuje w Łodzi i mam 11.00 PLN na godz brutto pozdrawiam wszystkich pracownikow.
Ja chce się zatrudnić MC
Autor: Maro (Poniedziałek 25-02-2008 07:01)
Możeci mi powiedzieć jakie tam są zmiany czy coś takiego, po ile czasu się pracuje, jak jest z umową i oczywiście ile płacą? Myślałem też o kelnerstwie w Sphinxie co o tym są dzicie??
Mc
Autor: manager (Czwartek 03-04-2008 23:13)
zalezy gdzie chcesz pracować...w jakim Mc'u sa Mc całodobowe i sa takie które są otwarte tylko w dzien a w nocy sie sprzata ale to że tam jest zła praca to sa poprostu bzdury...jeżeli coś nei pasuje to niech mi przynosza codziennie rano gazete do domu albo niech wyjadą do irlandii na zmywak
jestOK
Autor: janis (Środa 16-04-2008 12:53)
Zatrudniłam się rok temu na wakacje. Miałam zostać tylko przez wakacje, bo potem studia i w ogóle. Ale zostałam dłużej, bo pracuję doslownie kiedy chcę! Tak sobie grafik ustawiam. Kasy nie mam teraz zbyt wielkiej, ale mnie wystarcza na kupienie sobie biletu miesięcznego, jedzenia, wyjście do kina, na piwo itp. porpostu nie muszę wyciągać kasy od rodziców na 'pierdoły'. Na początku było trochę cięzko, jednak nikt na mnie nie wrzeszczał. Każdy "rozkaz" zawierał słową 'proszę". Jak skończe studia to będę rozglądać się za czymś w moim fachu, a narazie jest to jednak z najlepszych form pracy dla młodych ludzi, studentów itd..
płaca
Autor: xxx (Piątek 02-05-2008 10:53)
Często zdarza się że pracownicy dostają za mało pieniędzy na koniec miesiąca, a szefostwo nic sobie z tego nie robi. Trzeba walczyć o każdy grosz, a oni i tak mówią że wypłata jest dobrze policzona. Dotyczy to głównie osób zatrudnionych na umowe zlecenie i restauracji licencyjnych. Niech szefostwo Mc Donald z P.J na czele zastanowi się wreszcie komu sprzedaje te licencje, bo gości w restauracjach ubywa.
płaca
Autor: kasia (Poniedziałek 05-05-2008 00:03)
Są za niskie zarobki i panuje wyzysk -zamiast 4 osob pracuje 1.
zarob na wakacje
Autor: młooody (Poniedziałek 05-05-2008 22:42)
A możecie coś powiedzieć o pracy w mc dla osob niepelnoletnich? Złozylem w restauracji kwestionariusz ze swoimi danymi no i będe czekal, bo powiedziano mi, że nie ma jeszcze decyzji z centrali odnośnie zatrudniania niepełnoletnich w tym roku. Słyszalem, ze umowa jest na cale wakacje tzn 2 miesiace. Jezeli taka podpiszę, to czy po miesiacu mogę ją rozwiazac bez zadnych konsekwencji? Dzieki za jakiekolwiek info.
warunki pracy
Autor: pracownik (Piątek 16-05-2008 12:14)
Jeśli chodzi o prace w McDonald's pracuje 1 rok i uważam ze w każdym zakładzie pracy są jakie uroki, wady i zalety. Wcześniej pracowałem w kilku zakładach o różnej branży w wielu regionach Polski. Jednak McDonlad's ma specyficzną atmosferę pracy, gdyż pracują tam osoby młode, głównie studenci. Jesli chodzi o warunki pracy to określam za dobre, może obecnie z braku rąk do pracy mam trochę więcej obowiązków. Podam tutaj przykład zakładu w którym by wyjść do toalety musiałem iść po klucz od toalet do swojego przełożonego który odnotował to w karcie i na koniec miesiąca odpisał kilka godzin pracy stwierdzając że tyle czasu spędziłem w toalecie. Także widzicie jak można porównać prace w McDonald's.
Wszędzie jest dobrze, ale tam gdzie nas nie ma.
obecnie McDonald' płaci w Warszawskich restauracjach 10 zł/brutto po okresie próbnym 10.50 zł/brutto
kariera
Autor: x (Sobota 17-05-2008 21:55)
w tej firmie... jest po prostu lipa pod kazdym wzgledem.to jest istne pieklo.nikomu nie polecam.mam powazne powodz bz tak twierdzic. nie pytajcie jakie.trzeba samemu zasmakowac pracy tam. a tego nawet najgorszym wrogom nie zycze.
nie jest źle
Autor: sylwia (Środa 21-05-2008 20:27)
pracuję tu już prawie cztery lata i naprawdę nie mam ma co narzekać. czasami bywa ciężko ale chyba wszędzie tak jest.
zerwanie umowy
Autor: marta (Wtorek 27-05-2008 16:54)
witam! chce pracować w macu przez wakacje ale tylko przez miesiąc, potem wyjeżdżam za granicę, najkrótsza umowa jest podobno na 2 miesiące, nie wiecie jak jest z rezygnacją, nie będą robić problemów, są jakieś konsekwencje za złamanie umowy, tzn. jak się w trakcie zrezygnuje? i w ogóle jak jest z wypłatą, nie ma z tym problemów?
szefostwo
Autor: tczew (Piątek 30-05-2008 21:58)
pracuje w maku od 4 miesiecy i nie zgadzam się z tym ze pracownicy są wykożystywani. Przynajmniej u nas manager ani kierownik nie każe tobie niczego zrobić a tylko ładnie prosi. jeśli maszpowoód i argument zeby tego nie zrobić to ok. szuka dalej jeśli nie znajdzie nikogo(w tym przypadku kierownik)to robi to kierownik zmiany. ale u nas panuje taaaka atm,osfera ze nikt nikogo o nic nie prosi tylko jak widzi to robi sam.
MC
Autor: fawfdafd (Poniedziałek 02-06-2008 17:14)
ja mimo tego że pracuje w mcu dopiero 2 dni to uwarzam że w sumie praca spoko. Na wielu forach czytałem, że jest do bani i wogóle ale żadna praca nie jest dosonała a po za tym praca to nie wakacje. Moim zdaniem ludzie trochę przesadzają fakt jest kupe roboty szczególnie jak się więcej luda przgramoli ale chociaż czas leci szybciej.
praca na wakacjie
Autor: czarez (Środa 04-06-2008 22:22)
witam, mam takie pytanko, jestem niepełnoletni i chce isc do robty na wakacjie, ale ojciec nie pozwala mi iść ponieważ bedzię musiał poźniej zapłacić fiskusowi i zabiorą mu zniżki na mnie, jak to jest?
Mac
Autor: Tom De Longe (Wtorek 10-06-2008 22:06)
A ja tez pracuje w macu i wcale nie jest zle atmosfere mamy super pracuje z fajnymi ludzmi wszyscy mnie lubia nikt po mnie nie jedzie i nie narzekam chociaz z kasa nie ma rarytasow jak narazie nie mam zamiaru zmieniac pracy...
mc
Autor: mc (Sobota 14-06-2008 15:47)
ta praca jet boska pracuje półtora roku i jestem menagerem i cio wszystko jest możliwe tylko chęci są potrzebne to super praca i super zabawa!!
Mc
Autor: mapi;] (Poniedziałek 16-06-2008 12:26)
radzę pzemyśleć swoje wypowiedzi osobom, które sugerują, że Mc to shit i pracują tam tylko matoły bez wykształcenia.
Po pierwsze powiedzcie mi gdzie znajdziecie pracę, w której możecie pracować 2 dni w tygodniu w godzinach jakich chcecie? Do tego mówicie, że chcecie mieć danego dnia wolne (oczywiście z kilkudniowym wyprzedzeniem) i wolne dostajecie.
Poza tym jeśli jesteś dobrym pracownikiem to po około roku jesteś już menagerem czyli zdobywasz naprawde ważny punkt w swoim CV, bo większość pracodawców wie że Mc to prawdziwa szkoła życia i wytrzymują tam tylko najsilniejsi.
Sprawa pieniędzy. Pracuję na stanowisku instruktora na pół etatu. Za pracę 3 dni w tygodniu w weekendy dostaję wynagrodzenie sięgające nawet czasami 1000 zł, nie mniej niż 800 - zależy od miesiąca. Wydaje mi się, że na osobę studiującą, dla której ta praca jest pierwszą w życiu poważną pracą nie jest to mało.
co do atmosfery... w restauracji, w której pracuje (a jest to naprawdę duża restauracja na dworcu w dużym mieście, gdzie wiecznie jest ruch) to jest genialnie. pracują tam sami młodzi ludzi (łącznie z kierownikiem do którego wpadamy co jakiś czas na imprezkę) którzy świetnie się rozumieją. wiadomo, że są przypadki osób, którym towarzystwo nie pasuje... ale ogólnie to nie zamieniłabym mojej knajpy na nic innego.
Pozdrawiam wszystkich makowiczów)
pomocy!!:)
Autor: Patka 16:) (Niedziela 29-06-2008 12:30)
witam wszystkich! prosze was powiedzcie mi czy w maku potrzebna jest ksiazeczla sanepidowska?? bo ja wczoraj znalazlam oferte pracy a mi cos takiego by pasowalo na wakacje tym bardziej ze mam jedynie 16 lat ale w zeszlym roku slyszalam ze przyjmuja osoby mlode od 16 lat prosze o szybkie odpisanie z gory dziekuje
pomocy!!:)
Autor: patka16 (Niedziela 29-06-2008 12:50)
witam wszystkich! prosze was powiedzcie mi czy w maku potrzebna jest ksiazeczla sanepidowska?? bo ja wczoraj znalazlam oferte pracy a mi cos takiego by pasowalo na wakacje tym bardziej ze mam jedynie 16 lat ale w zeszlym roku slyszalam ze przyjmuja osoby mlode od 16 lat prosze o szybkie odpisanie z gory dziekuje
witam
Autor: Dorinje (Poniedziałek 07-07-2008 14:13)
Witam pisze prace licencjacka na temat Marketingowa promocja produktu sieci McDonald's w lublinie w latach 2004-2006........czy może mi ktoś pomóc? potrzebuje kilku informacji odnośnie Promocji produktu sieci.......
Kanały dystrybucji........
Miejsce sieci „McDonald” w bazie gastronomicznej w Polsce........
na który instrument promocji Mc kładzie największy nacisk i dlaczego.....
Prosze o odzew... będe wdzieczna za wszystkie informacje
wasza praca
Autor: saga (Sobota 12-07-2008 12:03)
praca w Mac-u nie jest łatwa , ale to są również uroki roboty fizycznej , a nie tylko stanie przy kasie - w każdej firmie jest szef i szary pracownik , który się poci !
atmosfera -to zupełnie inna sprawa , zależy tutaj głównie od zespołu
Ci , którym zależy zostają , bez względu , na to czy się od nich wymaga mniej , czy więcej (co do stawki wynagrodzenia , widzisz na umowie - albo akceptujesz , albo nie )pracuję w Łodzi , już dość długo
nie zawsze było łatwo i nie zawsze jest , ale to PRACA , okres przedszkolny tu nie obowiązuje !
pozdrowienia
Autor: saga z łodzi (Sobota 12-07-2008 15:26)
pozdrawiam wszystkich wytrwałych z Galerii -tych mniej i więcej tyrających !
Sporo do zarzucenia.
Autor: Ania (Wtorek 29-07-2008 02:11)
Mnie ta praca nie męczy fizycznie za bardzo. Dużo gorzej znosi ją moja psychika. Ja rozumiem, że można się wydzierać na kogoś, kto nic nie robi, albo pracuje już jakiś czas i nie dostosowuje się do wymagań, ale dlaczego się krzyczy na osobę, która ledwo zaczyna pracę w restauracji i nie zna tych wszystkich zasad panujących w McDonald's? Ja się staram, popisuję się inwencją w czyszczeniu kuchni (bo na razie poza nią nie wyszłam) i robię wszystko, co mi pokazali, jak mam robić, a i tak mają ciągłe pretensje: że za dużo sałaty wsypałam do ogrzewania, że jest za dużo/za mało zrobionych cheesów, itp. - ale może zamiast odnosić się do mnie pretensjonalnym tonem, spróbowaliby mi w milszy sposób wyjaśnić, że to trzeba inaczej? Nie chcę narzekać, bo miałam jakieś tam pojęcie o tym, że ta praca to wzorzec wyzysku. Nie będę mówić, że mi nie pasują sprawy narzucone odgórnie, jak np. ta przerwa. Ale spodziewałam się, że będą mnie traktować tak, jak na to zasługuję.
Co mnie jeszcze denerwuje: odnoszę wrażenie, że ludzie pracujący w McDonald's chcą udowodnić, jak bardzo odznaczają się średnim poziomem intelektualnym. Już pominę fakt, że w większości powyższych wypowiedzi "na tak" była masa błędów ortograficznych i że, choćby tak jak u mnie w pracy, pracownicy popełniają podstawowe błędy typu "zamkłam" czy "sprzątłem", ale dla mnie objawem niezbyt rozwiniętej piątej klepki jest bezwzględna wiara w te bezsensowne standardy. Dziwią mnie ci wszyscy formaliści, którzy każą wyrzucić z binu kanapki, które leżą 11 min, albo nie pozwalają pić z firmowego kubka z pianki (i marnuje się czas, żeby sobie nalać ten sam napój w kubek plastikowy, tuż po uprzednim wylaniu tego poprzedniego).
Nie podoba mi się też wyrzucanie jedzenia. OK - straty. Ale dlaczego nie dać tych stratnych hamburgerów np. psom w schronisku? One się pewnie nie obrażą, że mięso leżało na podgrzewaczu dłużej niż 10 min.
Podsumowując, uważam, że McDonald's jest firmą, której brak rozsądku. Ludzie traktowani jak biali murzyni a zasady momentami zupełnie niepraktyczne i wzajemnie sprzeczne. Moim zdaniem, ślepe zapatrywanie się w niezbyt logiczne amerykańskie pomysły, jest pozbawione sensu i sądzę, że gdyby dostosować warunki pracy do polskich standardów, gdzie ludzi z natury są mądrzejsi niż przysłowiowi plastikowi Amerykanie (nie chcę posługiwać się stereotypami, ale tutaj mamy dobry przykład odbicia stereotypu w rzeczywistości), to praca w sieci restauracji byłaby przyjemniejsza i spotykałaby się z mniejszym sprzeciwem.
zuchwała firma ,czy pracownik ?
Autor: saga (Środa 30-07-2008 00:19)
Podejmujesz pracę , przechodzisz szkolenia.Cały czas z pełną świadomością (mam nadzieję) ,że wyjścia są dwa - kontynuacja, lub rezygnacja ! Odchodzisz ? Więc zręcznie zamykasz za sobą drzwi i podejmujesz kolejną pracę. No tak, trzeba jeszcze zaangażować się w rozwiązanie kilku problemów "na odchodne" i obrzucić błotkiem wszystkich wokół ! A może oszkalować całą firmę ? Dlaczego nie ? Niech poczują , że czasem trafi się jakiś wrażliwy racjonalista , a co ?! Chociaż dziwi fakt , dlaczego nie "podjąć" rozmowy w trakcie trwania umowy ? Odwagi , powodzenia w kolejnych negocjacjach , oraz mniej irytujących sytuacji w kontaktach z formalistami !!!
HEh
Autor: Piotr (Piątek 01-08-2008 08:37)
MC donald dobry ?? co nirktoezy piszą to straszne... Prawda czasem jest dobra ekipa a czasem kiepska. Ale jak ktos sie nie postawi bo zalezy mu na pracy dostaje po dupie, menager ma zwyklego pracownika w dupie w wieskzosci tak jest. Zadaj se pytanie czemu kaze Ci cos zrobic co nie nalezy do twoich obowiazkow a sam tego nie zrobi, z nikogo stal sie ,,panem". Wlasnie jak tam opisywal chlop ze jest teraz instruktorem i jedzie po tych co przyjda do pracy nowi dla mnie to taka menda spoleczna. Tez jestem instruktorem i smieje sie z tych wszystkich standarow, a z nowymi pracownikami lepiej sie czuje niz ze starymi, wytykam im czasem co zle robia ale tak zeby nikt nie slyszal i staram sie przy tym by nie wyszlo to na chamskie... ze jestem madrzejszy czy cos, bo to BURACTWO, ale wiekszosc na wyzszych stolkach taka jest, a pozniej sie dziwia ze ktos ich nie lubi a nowi uciekaja, jak siada na nich i sie czepiaja byle czego. Napewno nie jest mila rzecza jak jestes nowy a ktos Ci daje 1000 obowiazkow jeszcze takich jak kolezanka opisywala ze chce sie zygac... NIech nikt mi nie mowi ze jest inaczej pracuje juz dlugi czas i zdaza sie ze wyrabiam po 16 godzin robie na nockach i dniach i nie raz juz przechodzilem nocki na dzien (calkiem lamiac kodeks pracy) znam kazde tam miejsce i znam wiekszosc standarow, a Ci co je wymyslaja sami sie w tym gubia bo sa one zle. Ci madrzejsi menagerowie co to przeczytaja beda wiedzieli o co chodzi. Bo wiekszosc to tluki ciekawe ktory z nich skonczyl chodziasz ekonomie ?? Ludzie bez wyksztalcenia majacy pracownika za smiecia. Komanetarze na tem tamat sa jakie sa i nie bylo by ich gdyby tak sie nie dziala w mc donalds. Bulki na ziemi zdaza sie, przy dostawie to samo nie czesto ale bywa i wcale nie wszyscy musza to widziec!! Sa plusy i minusy ale te minusy przewyzszaja te plusy... niestety
nie jest tak źle
Autor: Andzia (Poniedziałek 18-08-2008 12:09)
Witam wszystkich Pracowałam w maku ponad 5lat. Nie było aż tak tragicznie- oczywiście były dni męczące ale były i dni spoko luzackie. A co najważniejsze- poznałam tam mojego obecnego chłopaka. Jestaśmy już ponad 3lat ze sobą!! I tak pozostanie )
jakie zarobki
Autor: Acia (Poniedziałek 03-11-2008 13:59)
mam pytanko jak to wygląda z zarobkami np w Poznaniu bo tam mam zamiar się zatrudnić...
zarobki
Autor: ") (Poniedziałek 03-11-2008 17:22)
w Ostródzie instruktor ma prawie 10zł na godz. to nie jest tak mało
Dramat!!
Autor: Max19 (Piątek 07-11-2008 11:30)
Pracuje w maku 1,5 roku ale załuje tego ze tak długo i ze dopiero teraz sie zwalniam! Praca tam to nie praca tylko obóz!! I to za marne pieniadze. Przyjmujac sie tam nie miałem pojecia ze Mc donald to az tak kłamliwa firma. Te wszystkie sciemy o standardach to bajki- sam miałem kolege który z zemsty za takie koszmarne warunki codziennie (bedac na kuchni) pluł na wysmarzone mieso z grilla. Jak to zobaczyłem nigdy tam nic nie kupuje ani nawet nie pije darmoych (wymieszanych z woda) napojów. Co do personelu to fakt ze sa młodzi ludzie ale menagerowie maja gdzies zdrowie pracownika i gnoja cie do woli- sam raz dostałem nagane za to ze nie usmiechalem sie do klienta. Wg. mnie praca w maku to ponizanie swojej godnosci ludzkiej i godzenie sie na piekło na ziemii!
ludzie!!!
Autor: pracownik (Wtorek 11-11-2008 20:08)
niektórzy mają na prawdę dziwny obraz pracy w McDonald's! śmiać mi się z tego chce...
pracuję w Macu 1,5 roku i nie powiem żeby zawsze było kolorowo ale to jest PRACA. nie da się siedzieć i nic nie robić dostając za to kase! czasem są nerwy i stres ale bywają dni, że nie chce się wychodzić bo jest super atmosfera.
ludzie którzy twierdzą, że w Macu pracują osoby bez wykształcenia są w błędzie i chyba nie znają nikogo kto tam pracuje! w moim Macy 90% osób ciągle się uczy: szkoły średnie, studia itp.
to chyba o czymś świadczy...
kolejna sprawa to wizja managera pastwiącego się nad bezbronnym pracownikiem SMIECH! chyba nie wiecie, że manager też tak zaczynał, był zwykłym pracownikiem. wie w jaki sposób należy zwracać się z prośbą o zrobienie czegoś, uczy się tego na różnych kursach dla mgr's. Każdy jest tylko człowiekiem i może mieć gorszy dzień, trudną sytuację w pracy, nie zawsze musi być uśmiechnięty i sympatyczny! jest odpowiedzialny za to co się dzieje w restauracji, jest po to by kierować pracownikami!
czasami na prawdę mogą puścić nerwy gdy tłumaczysz coś tysiąc razy, pokazujesz, prosisz a ktoś i tak ma twoje rady w d.... i ciągle się obija. można zrozumieć instruktorów którzy mają za zadanie przeszkolić i nauczyć specyfiki pracy a ktoś jest bardzo oporny na wchłanianie wiedzy! wali fochy gdy ma iść wykonać jakąś pracę, z miną obrażoną na cały świat bo musi podnieść papierek albo pozamiatać na zewnętrznym. ja lubię to robić bo to może być chwila odpoczynku od stania na kasie czy pracy na kuchni ale jak ktoś wcześniej napisał trzeba mieć do tego odpowiednie podejście!!!
mc
Autor: edyta (Czwartek 13-11-2008 00:32)
pracuje w mc od dwóch lat, niedawno zostałam instruktorem. praca jest ciężka ale naprawdę dużo zależy od nastawienia. wiadomo że są dni lepsze (kiedy nie ma kierowniczki) i gorsze, ale ogólnie mi się podoba. pracuję 4 lub 5 dni w tygodniu i jeszcze chodzę na studia dzienne. w sumie mam mało czasu dla siebie ale jest mi potrzebna kasa i za bardzo nie mam wyjścia... najbardziej w tej pracy podoba mi sie to,że poznałam tylu świetnych ludzi (co prawda wielu z nich odeszło ale z kilkoma nadal utrzymuję kontakt). są oczywiście też osoby których nie znoszę, ale cóż... jeśli chodzi o managerów to różnie z nimi bywa: jedni są chamscy bo kierowniczka ma na nich taki wpływ a inni już po prostu tacy są i trochę za bardzo obnoszą się ze swoją władzą- tacy są najgorsi. a najlepsi są managerowie-luzacy, można z nimi pożartować i sprawiają, że atmosfera w pracy jest inna; wychodzą z założenia, że to co trzeba zrobić to trzeba zrobić a jak starczy czasu to można troche pogadać, pośmiać się... a i jeszcze sprawa tych kanapek co to niby z podłogi się je zbiera jak spadną i potem się to sprzedaje. otóż ja pracując na kuchni wiele już widziałam a to że część bułki spadnie na ziemie to norma jest, jeśli widzę taką sytuację oczywiście bułka trafia do kosza, ale są osoby, którym na tym nie zależy... bo oni tego nie jedzą...
a jak to jest z jedzeniem??
Autor: Madzia (Czwartek 13-11-2008 17:58)
chciałabym wiedziec jak to jest tam przyrządzane...???
Komentarze
Autor: Anka (Wtorek 10-05-2005 19:06)
Pracowałam kiedyś w McDonald's. Nie mam żadnych miłych wspomnień z tej pracy.Jedyna osoba, która czerpała jakieś korzyści z tej roboty, to kierownik, który traktował pracowników jak śmieci i obrzerał się za darmo. Tyraliśmy jak mrówki za marne grosze, po 12 godzin dziennie, bez zapewnionego ciepłego posiłku, z jedną przerwą trwającą 30 minut. Proszę zwrócić uwagę na szefostwo w McDonald's, same grubasy i spaślaki. McDonald's, w którym pracowałam znajduje się w Szczecinie. Mam nadzieję, że TEGO kierownika zdegradowali na pomywacza WC.
Autor: monika (Piątek 11-11-2005 02:30)
zgadzam się.najgorsze zajęcie w moim życiu.w mcdonaldzie nie można nic nie robić.jeśli w restauracji jest mało ludzi to odsyłają cie do domu albo wykonujesz super ekstra pracę np:mycie wszystkich okien w restauracji, czyszczenie fug, lub...sciąganie szpachelkiem wszystkich gum do życia z przepięknej kostki brukowej otaczającej mcdonalda.na myśl ze muszę iść do pracy dostawałam odruchów wymiotnych.dla mnie masakra.nigdy więcej nie pozwolę się upokorzyć.w końcu znajde pracę,gdzie docenią moją wartość.
Autor: qwaxcqwexd (Środa 21-12-2005 16:00)
wiecie co pracuje w Maku 6 miesiecy mam powody do narzekania ale smiechu i dobrej zabawy u nas nigdy nie brakuje....
Autor: KaŚkA (Środa 07-06-2006 01:45)
Ja pracuje w maku i robota jest spoko bardzo fajną szefową mamy i w porządku ekipe, tylko ze pracuje sie za marne grosze jak wyżej pisze niby firma a jednak...ech... trzeba by znaleść coś bardziej wypłacalnego .. pozdrawiam
Autor: Peter starszy McZapierdzielacz (Środa 07-06-2006 01:45)
oh lol, ta praca jest smieszna jak sie odpowiednio nastawisz moze byc przyjemnie a na niektore akcje trzeba po prostu przymykac oko
fakt faktem traktują Cie tam nie za fajnie ale czasami mamy niezłe jazdy
Autor: megi (Czwartek 10-08-2006 23:00)
ja pracuje w mc d od 4 miesiecy ale juz teraz wiem ze nie rzuce tej pracy- poczatki byly ciezkie ale teraz hmmm... wiekszego funu z pracy to ja jeszcze nie mialam- moze w Polsce praca w mc d jest kiepska ale w Londyie- super
Mamy swietna ekipe i caly czas mamy usmiech na buzkach poprostu miodzio
aha i moj szef wcale nie jest tlusty haha!!!!
Autor: ruda (Środa 16-08-2006 19:45)
ja pracuje w Maku od miesiąca. momentami za duzo roboty, czasem uwazaja czlowieka za popychadlo na ktorym mozna sie wyladowac ale w wiekszosci jest bardzo milo i w fajnej atmosferze. na płace nie nażekam za prace 3 razy w tygodniu przez mniej niż miesiac dostalam 420zl.nie nazekam
Autor: ... (Poniedziałek 09-10-2006 08:45)
Powiec a co to jest w dzisiejszych czasach 500zl na nic nie starczy nawet nei wiesz jak to dzielic
Autor: kati (Poniedziałek 30-10-2006 20:45)
Ja pracuje w maku miesiac,czasem sie zastanawiam jak ja dałam rade!!czasami jest tragedia,jestem poparzona od grila i tostera
ale to nie bardzo ich interesuje
pracownicy to zwykli śmiecie,na których mozna sie wyrzywac,rylko klijent sie liczy!!
Autor: darek (Piątek 10-11-2006 01:45)
pracowałem w tej psełdo restałracji,zakończyłem na stanowisku instruktora.Relacje miedzy pracownikami są ok.Ale czym wyżej tym gorzej.Firma mowi o czystości i owysokim standardzie -bzdura.Jedzenie ktore wsuwacie leży czesto na brudnej podlodze np wczasie dostaw.mc donalds -odradzam
Autor: manager (Czwartek 30-11-2006 13:45)
pracuje w macu od 2 lat, jestem managerem. chciałabym powiedziec ze kanapki są przyrządzane ze 100% zachowaniem zasad higieny, które są wręcz przesadzone. Pracownikom wpaja sie ze klienci mają być traktowani jak świętość, a tak naprawdę to ludzie przychodzą do mc zeby sie najeść i gdzieś mają te wszystkie ceregiele.
Autor: xyz (Sobota 16-12-2006 01:30)
Pracowałem przez rok.Ta firma jest psychiczna.Najgłupszą rzeczą są pseudo standardy, ktore są robione na użytek szefostwa w Wa-wie.Jak oglądam w telewizji reklamy tej firmy to nie wiem czy płakać czy się śmiać.Kolejną rzeczą jest pismo propagandowe "Pressmac",ktore ze wzgledu na wypisywane w nim bajki powinno być rozdawane klientom a nie pracownikom.Jeśli idzie o atmosfere to zależy od restauracji-ja pracowałem we dwóch,w jednej było lepiej w drugiej gorzej.
Jedyną rzeczą ktora trzyma ludzi
jest możliwość ustalenia grafiku-chociaż po podpisaniu umowy ze zmianą dyspozycyjności nie jest łatwo bez względu na okoliczności.
Jeśli ktoś nie musi to nie polecam.
Autor: mc POGROMCA (Czwartek 21-12-2006 13:00)
*(do everybody)
Mclove często jest przyczyną rodziców, którzy patrzą ze ich dziecko cieszy sie jak jest w mc'donalds = wyprawiają urodziny, imieniny imprezy.
Co dziecko zapamiętuje z dziecinstwa jako przyjemnosc? mc'donalds!!! co to oznacza?
otyłość, problemy
żywnośc w mc'donalds to nic innego jak duze ilości cukru i tłusczu (Gówno)!!!!!!!
Autor: NIeważne :D (Sobota 23-12-2006 20:15)
Łącznie w Maku pracuje 1,5 roku. Kiedyś pracowałem tylko dla tego, że się uczyłem i miałem małą dyspozycyjność. Teraz zatrudniłem się jescze raz (w innej restałracji).
1. Przedewszystkim ta praca jest bardzo męcząca i fizycznie i psychicznie. Nie jest taka łatwa jak by się mogło wydawać.
2. Co do "bułek z podłogi", tam gdzie ja pracuje (pracowałem) za coś takiego doświadczony pracownik wyleciał by z roboty, w najleprzym przypadku dostałby nagane.
3. "Docenianie pracownika". Wiem z praktyki że w restałracji pracowników się docenia, ale tylko takich co na to zasłużyli. Też pracowałem tylko w piontek - niedziela i miałem tą prace gdzieś. Teraz jestem instruktorem i sam jade po takich osobach jak ja kiedyś, kture myślą że ktoś będzie im płacił za to że co 15 minut będą chodzić się napić (wypicie kubka 0,2 l zajmuje niekturym 5 minut) albo przyjmują jedno zamówienie i stoją pod binem i czekają na kanapki, a inni w tym czasie przyjmują po 3-4 bo "ludzi jest pod drzwi".
Większość "pracownikówm sezonowych" pracuje pierwszy raz w życiu i nierozumieją że to jest PRACA, bo jest fajna atmosfera, ludzie w twoim wieku, można pogadać, a tu się ktoś nad tobą wyżywa i każe pracować. Ludzię są śmieszni.
Każdy kto napisał że nie traktowano Go z szacunkiem na tan szacunek po prostu sobie nie zasłużył i pewnie był leniem po którym cały czas wszyscy jechali żeby się wzioł do roboty a nie stał i ściemniał.
W większości maków jest ogromna rotacja pracowników, więc jak ktoś pracuje 0,5 roku to jest doświadczonym pracownikiem i jeśli na to sobie zapracował to ma szanse na awans.
4. "Standardy". wiekszość żeczy jest śmieszna, ale nie dlatego że się nie sprawdza, tylko dla tego, że standardy są takie same w całym kraju.
Tak samo ma pracować mak który ma 8 pracowników na kuchni i robi 3 tyś na godzine i mak który robi 3 tyś w ciągu 4 godzin a na kuchni jest tylko trzech pracowników......
5..... "tajemniczy gość". Prosty przykład standardów. czas obsógi 60 s. Do kasy podchodzi tajemniczy gość i prosi BM. W dóżym maku trzyma się go w binie, przez co czas obsógi to 30 s.. Jeśli nie ma go w bnie wygląda to tak:
-kontroler prosi o zamknięcie buły (zakładając że nic się nie dzieje niech trwa to 5 s).
-tostowanie 35s.
-włożenie dekli, położenia mięsa - 5 s
-smażenie mięsa 40 s
-ściągnięcie mięsa i żłożenie kanapki 10s.
Co daje razem 95 s. niech jest kilka osób na kuchni to zejdą do 80, ale nie da się tego zrobić szybciej. Mamy obsłógiwać gości w 60 s a buła robi się w 80. wniosek DEBILSTWO!!!
6. napisałem wyżej, że docenia się pracowników, ale tylko kierownicy to robią w swoich makach. Zgadzam się z tym że polityka firmy dotycząca pracowników jest okropna. Nie potrafie wskazać jescze jednej restałracji gdzie pracownik nie ma prawa do żadnego darmowego posiłku. niech by to był cis na przerwe (który firme kosztuje 60 gr), cokolwiek a tu smieszna karta zniżkowa.
Autor: Piotr (Czwartek 04-01-2007 22:45)
Pracuję w firmie wiele lat. Nie jestem spaślakiem i nie traktuję pracowników jak śmieci, inaczej pracowałbym sam. To prawda, że McD nie płaci kokosów. Jednak nie znam innej firmy, w której można tyle nauczyć się jednoczesnie studiując. Dla większości pracowników jest to pierwsza praca, więc mają mgliste pojęcie o pracy. Zawsze dostawali kaskę od rodziców i nie wiedzieli ile trzeba się anrobić, żeby zarobić. Większość osób po odejściu z maka do innej firmy miło wspomina McD. Jest to miejsce, gdzie jest fun. Ludzie pracują i bawią się. Często jest dużo pracy. Jednak nie brakuje czasu na rozmowy. W tej firmie powstaje wiele par, które następnie chajtają się. A osoby, które są traktowane jak "śmieci" zachęcam do wykonania telefonu do centrali w Warszawie. Należy podzielić się swoją wiedzą z biurem. Szybko zrobią porządek z nieprofesjonalnym kierownikiem.
Autor: tez nieważne (Środa 24-01-2007 11:15)
Zgadzam sie z Tobą w większości z tego co napisałeś. Ludzie którzy narzekaja ze musza pracowac po prostu mnie smiesza, oni rzeczywiscie zasługują na to by po nich jechac. Nikt nie lubi charować za kogoś. To prawda że jest to męcząca fizycznie praca, ale trzeba pamiętać o drugiej stronie medalu. Nie znam innej furmy w której tak dowolnie można sobie kształtowac dyspozycyjność.
Jeśli chodzi i tajemniczego gościa to pamiętaj że musi zamówic to co sie znajduje w ladzie, anie coś czego nie masz.
Jeśli chodzi o standardy to nie sa one ku zadowoleniu kolesi z wawy tylko wynikaja z przepisów prawa polskiego oraz ze standardów mc na całym swiecie.
Nie aspotkałem sie żeby przełożony traktował ludzi jak śmieci, pracuje ponad 2 lata i miałem 3 kierowników do tej pory...ludzie sa rózni i każdemu puszcaja nerwy, mimo to daleki jestem od powiedzenia ze ktos sie na kims wyzywa.
Jedyne co mozna rzeczywiscie zarzucic tej pracy to niska płaca, mimo tego ze ostatnio było kilka podwyżek.
Jestem ciekaw waszych opini an temat pracy w macu za granica..piszcie
Autor: robert (Środa 24-01-2007 11:15)
bzdury pisza ci co uważają że w mcdonalds jest zle!!! nikt ich tam nie trzyma na siłe!!! zawsze mozna zrezygnowac!!! ja pracuje od 10 lat i nie narzekam jest dobrze i tyle!!!
Autor: ffhvhjuj (Środa 24-01-2007 21:30)
pracuje w macu od ponad pol roku i juz ledwo dole robie po 11 h tylko dlatego ze nie zgodzilam sie na to by personalna rypala mnie non stop i od tego czasu daje mi po 11 h przez caly tydz gdzie po niecalych dwoch h ide na pol h przerwe a jak sie sprzeciwie to przez reszte dnia myje okna i cale zaplecze .Niema czegs takiego jak smianie sie czy rozmowa bo nie mozna po prostu zyc nie umierac-Nowy Sacz
Autor: :) (Czwartek 25-01-2007 01:30)
ja pracuje w macu od 2 lat i nie jestem specjalnie niezadowolona.. pracuje mi sie niezle, skoro tyle czasu wytrzymalam... praca, owszem jest ciezka, ale nie jest tragicznie... na stawke managerska tez nie narzekam, a jak kazdy z nas wie- w tej firmie latwo jest awansowac, wiec nie widze orzeszkod
Autor: maktarynka (Środa 31-01-2007 09:30)
jeszcze tydzien temy pracowalam w mc. lacznie przepracowalam prawie 2 lata.
jak wspominal ta prace? nie jest taka zla jak ja opisuja. owszem, menadzerowie nie wszyscy sa ok, kierowniczka jest falszywa, personalna beznadziejnie uklada grafik i mysli ze jest ok, jak nasciemnia ze brakuje godzin do wyrobienia normy, ale poza ty atmosfera nie byla zla! przeciez to w wiekszym stopniu zalezy od zalogi a nie od tego jakie standardy sa ustalane odgornie.
Autor: mimk (Środa 31-01-2007 09:30)
http://www.frytura.za.pl/
Autor: mcd (Piątek 02-02-2007 20:15)
ja pracuje 3 lata. Bywa róznie, bywało lepiej i gorzej, ale ogromna zaleta jest naprawde mozliwosc awansu. Kazdy, kto jest ambitny, zaangazuje sie w prace ma szanse na stanwoisko kierownicze. zaczynałam od mopa i wc...calkiem niezle jak na ludzi, ktorzy przychodza bez zadnego doswiadczenia... Kto mi pokaze firmę, która tak ,,niedocenia'' ludzi??
Autor: lamiko (Środa 21-02-2007 01:15)
Ja pracuję około 1,5 roku , z mała przerwą 2 miesięczną co sobie poszedłem na urlop bezpłatny ...


Co do pracy , mam dni , że nienawidze tej pracy , a mam dni , że przychodze z miłą chęcia , robię dostawy i pracuję na nockach obecnie , rzadziej na dniach i szczerze powiem , że praca na dniu mi już zbrzydła...
Co do relacji między pracownikami , to wszędzie się znajdą skur... wyjątków raczej nie ma ...
ja sobie przynajmniej nie pozwolę, żeby ktoś na mnie się darł itp..
A jak ktoś ma z tym problemy , jest kierownik , wyżej konsultant itd...
Ktos napisał wyzej , że w McDonaldzie nei da sie nic nie robic... hehe da sie da , uwierz mi , trzeba tylko umieć sciemniać
Co do jedzebia , to zastrzezen nie mam , chemicznie konserwowane sa chyba tylko sosy typu BigMac itp , no i mieso Premiere i nuggets , to w wiekszosci spulchniacze , niech ktos sproboje kotleta lezacego dwa dni w lodowce , a dajmy na to mieso premiere lezace 4 godziny , to kotlet przy nim to rarytas...
Poza tym jest Ok gdyby nei maly szczegol ... wycofali moja ulubiona kanapke McRoyal aka QuaterPound With Cheese
I bardzo zle mi z tym
pozdro dla wszystkich pozytywnie walnietych co pracuja w McDonaldach
Autor: Nieznany (Środa 21-02-2007 01:15)
pozdro dla wszystkich ;*
Autor: Edyta (Środa 21-02-2007 01:15)
Pracuje w McDonaldzie 2 lata jestem bardzo zadowolona płacą fakt mało ale praca tez jest lekka nas jest na zmianie kolo 15 osob i polowa z tego sie obija ... i jesczze za darmo mozna jesc ... to tez zbrzydnie a czasem ale ogolnie jest ok
Autor: a czy to ważne (Środa 21-02-2007 01:15)
Ja pikoe od coniektórych komentarzy to mie zdaje ze jest opisywany jakiś obóz pracy a nie Mc według mnie 89% tych wypowiedzi jest bzdurnych, no ale wiadomo punkt widzenia zależy od punktu siedzienia, pewnie ze sporo zależy od kierownictwa i załogi, ale bez przesady, przecież nigdzie nie są wszyscy tempieni!!! ludzie opamietajcie sie jak ściemniacie przez cały czas pracy to sie nie dziwie że po was jadą.... nikt nie lubi jak sie koimuś płaci za nic nie robienie..... Wiekszość tych negatywych wypowiedzi to napisały chyba osoby które zatrudniajac się w maku od razu liczyły na kokosy i stanowisko menagera, a to nie jest takie proste.
Pracuje w Mc od 9 miesiecy, zatrudniłam się zaraz po maturze z myślą że to tylko praca na wakacje, bo jak zaczne studia to nie bede miała czasu na prace.
na początku było cieżko pierwszy dzień szkolenia na kuchni zapoznanie sie ze wszystkimi standardami, jakościowymi i ilosciowymi temperatury... po krotkim czasie spedzonym na kuchni przyjechała wycieczka... byłam nowa ale jakoś specjalnie nie krzyczano na mnie ze z cheesów chciałam zrobić mini bigmacki albo patrzyłam na tektorowe opakowania zeby podejrzeć co mam do kanapki włożyć. I wbrew temy co napisano wyżej kierownictwo nie siedziało w biurze i nie orzerało sie tylko współpracowało z nami i wpolpracuje nadal jak jest nas mało poprostu wychodzi pomagać i nie pójdzie na bin tylko stanie na tisterze, garnierowaniu, grilu, płynach czy frytkach, może dlatego zosta lam tam dłużejze względu na atmosfere, u nas nikt sie nie wychla, czy jest pracownikiem "ucze się" czy "instruktorem" ,"menagerem" kierownikiem, personalna czy właścicielem restauracji... wiadomo kazdy ma swoje obowiazki. Ale gdzy jest taka koniecznośc to nawet właściecielka wyciera tacki, bo widzi że nie dajemy rady...
Po miesiacu pracy na kuchni przeszłam na stanowisko Driva- (drugie okno) dość odpowiedzialna praca wydawania zamówienia GOŚCIOM, a nie jak wyżej pisano klijentom!! klijeni to sa wiecie gdzie.....też nie było łatwo musiałam zapoznac sie z nowymi standardami, i podobnie jak na kuchni pomagano mi...szybko nabrałam wpraw i "drugie okno" można powiedzieć ze stało sie moim oknem w godzinach wieczornych , bo takie godziny najbardziej lubiłam,,,, potem doszedł serwis. Na początku każdy prcownik otrzymuje komplet prospektóe do nauczenia się zawieraja one wszystkie standary, temperatury, wagi i inne, i musze powiedzieć, że jako pracownik "ucze sie" a byłam nim długo (nie chciałam mieć tylko imienia na olakietce, bo ucze se było bezpieczniejsze wieksza wyrozumiałość gości w razie jakiś pomyłek) nie miałam ich w ręku żeby sie tego uczyć, miałam świetnych instruktorów i to co oni mi powiedzieli jakoś zapamietywałam. Musiałam się ich uczyć dopiero kiedy zaproponowano mi stanowisko instruktora któreym byłam tylko 2 mieiące aktualnie zaczęłam prace na stanowsiku menagera jak długo nim bede nie wiem, czy podołam obowiązkom nie wiem, ale bede sie starała. Nigdy na mnie nie krzyczano, nigdy mnie nie wykorzystywano abym przymusowo coś zrobiła, wrez przeciwnie u nas jest stosowana zasada prośby i menager czy kierownik czy ktokolwiek inny POSI " czy mógłbym/mogłabym cie procić np o umycie okien, odgomienie linii driva, powycieranie tacek," nie ma czegoś takiero "zrób to a to". Mamy w Mc młoda ekipe jestesmy w miare zgrani zawsze znajda się odchylenia od normy i osoby które beda uważały że je sie poniża ale tak było jest i będzie i nic na to nie poradzimy. Ja myśle że nie ma drugiej takiej pracy która daje tak wiele możliwości co Mc, chodzi tu głównie o uniejetnoiści pracowania w zespole, awanse, różnego rodzaju szkolenia. Ja polecam goraca te prace gdym mogła to bym wogóle stamtąd nie wychodziła, a zmeczona to byłam praktycznie tylko w pierwszym tygodniu potem to juz bezboleśnie było i jest.
Mc Tarnowskie Góry - nie wstydze sie że tam pracuje....
Autor: michael_121 (Sobota 03-03-2007 12:15)
Ja pracowałem w McDonaldzie jakieś 6 miesięcy i nie wydaje mi się że jest to jakiś obóz pracy(no chociaż wynagrodzenie troche niskie ale niektórzy maja niższe).wystarczy odpowiednie podejście do pracy.Wiadomo że jak ktos się będzie obijał to nie będą dla niego mili menadżerowie.Ja w swojej karieże nie mogę powiedzieć zlego słowa o menadżerach bo jakby nie było to są też tylko ludzie.Rzadko kiedy ktoś dostawał opiep...z, no chyba że na to zasłużył.Po moich przepracowanym 6 miesiącach mam miłe wspomnienia o wszystkich.I chętnie bym tam kiedyś wrócił!!!!
Autor: Kasiuchna (Sobota 03-03-2007 12:15)
Pracuje w mc 3 miesiace i nie narzekam. Ostatnio zostalam hostessa bardzo sie z tego ciesze. Praca jest faktycznie ciezka, ale czy gdzies daja pieniadze za obijanie sie . Wszystko zalezy od ilosci osob im ich wiecej tym sprawniej wszystko idze i jest lzej. W mcdonald's nie podaje sie jedzenia z podlogi to brednie.
pozdrawim
Autor: Adam (Sobota 03-03-2007 12:15)
Dziwne są te ostatnie komentarze, te pozytywne oczywiście (choć sie w dużej cześci z nimi zgadzam) zwłasza te z godziną 1:15 21.02.07 nagle tyle osób naraz dodało wyczerpujące wpisy , ciekawe nieprawdarz?
Autor: Sowa (Sobota 03-03-2007 12:30)
ja studiuje ijednoczesnie pracuje w mcDonald'sie juz 5 misiecy, na poczatku było bardzo cięzko, ale polubiłam ta prace.Ludzie sa fani, kierownicy tez 8 godzin szybko leci, a na kieszonkowe mam i szanuje ludzi, którzy tam pracuja.
Ludzie szanujcie tych co tam pracuja, oni naprawde wykonuja cięzka prace,nie ida krsc tylko PRACUJA. Odkad pracuje w macu w wiekszosci spotykalam sie z wyrozumialymi i sympatycznymi ludzmi, ktorzy tam przychodzili, ale niektorzy to po prostu brak slow.
Autor: amug (Niedziela 04-03-2007 14:45)
Ciężka praca zwłaszacz na nockach.Nikomu nie polecam.Na dniówkach jest różnie.To zależy jak jest odpowiednia ilość osób na stanowiskach.Często brakuje i wtedy robisz za dwóch albo za trzech i SPH wynosi 120%byłem na takich zmianach jest wtedy straszny wyzysk,bo nie zapłacą ci że robisz za trzech.PRACOWAŁEM 7LAT w Macu.Performers miałem z oceną Bardzo dobrą co pół roku.Dostawałem premie,ale jednorazowo.Moim zdaniem powinem wiecej zarabiać niż 1000zł na miesiąc jako Mgr .PO 7latach DLATEGO sie zwolniłem.HURA!!!!! Fajni są ludzie Mc, czyli studenci.Jesli chcecie się czegoś dowiedzięć to pytajcie na tej stronie to wam odp.
Autor: madzia (Niedziela 04-03-2007 14:45)
jak to jest z wynagrodzeniem? jaka kwota podatku jest odprowadzana od stawki brutto 8zł/h?? bo juz zglupialam, kazdy mowi co innego i czy umowe o prace mozna rozwiazac od razu, czy tez w jakims tam okresem wypowiedzenia?
Autor: Dawid (Czwartek 08-03-2007 19:45)
Mc Donald's był do tej pory miejscem dla ludzi młodych które studiowały.Nikt nie narzekał bo można ustalić grafik z personalną.Co do płac tez sa niskie.Ale dla początkujących na rynku pracy to dobrze.Wydaje mi sie że młodzi ludzie mają wysokie mniemanie o sobie.Chcą dużo zarabiać tylko nic od siebie.Nawet dobrze języka angielskiego nie znają ale puszą się że chcą wiecej zarabiać.Jesli komus się nie podoba niech znajdzie inną pracę, proponuje roznoszenie ulotek lub cos podobnego za jeszcze mniejsze pieniądze z umowa zlecenie.McDonald's mimo niskich pensji płaci za was regularnie składki, co niektóre firmy mają z tym problem.Wszystkich tych narzekających na prace zapraszam do wyjazdu za granicę.Tam dopiero poczują się jak śmiecie tylko za lepsze pieniądze.A my tutaj zatrudnimy Ukrainców i nie będziemy wysłuchiwac narzekań polaczków.
Autor: pracownik (Czwartek 15-03-2007 10:45)
Po pierwsze jest cieżko i to bardzo jesli nie ma odpowiedniej ilosci pracownikow .Jak sie rypie w dwie osoby czy na kuchni czy na kasach to nawet przy małym ruchu to i tak jest harówka.Pozatym tam sie daje i odbiera .Kierownik psychicznie dojezdza ludzi i mysli ze nikt tego nie zauwaza .Niszczy pracowników którzy dają z siebie wszystko a Ci co sie obijają i mało sie starają to okazuje sie ze są najlepsi (wiedzą kiedy sie pokazac ) znaczy pracuja tylko dobrze jak jest kierownik w pracy ,Ja pracuje tam z dziewczyną i nie podoba nam sie to wszystko .Kierownik to niedługo sam bedzie musiał na kasie stanąc bo jeszcze troche a ludzie mu z restauracji pouciekaja ,jesli nie zacznie zauwazac ,że nie potrafi doceniac innych ,tylko swoich przydupasów.Toruń
Autor: Marshall7 (Wtorek 27-03-2007 09:15)
Witam. Ci którzy pracują w McDonalds i mówią że ejst ok to maja wyprane mózgi. Jak np Pan instruktor, który wyżej się wypowiada.... Poziom inteligencji odzwierciedla jego firmę, w której jest instruktorem. Nawet nie potrafi bezbłędnie się wypowiedzieć i sztrzela gafy jak dziecko w wieku 5 lat. Jak nie zna podstaw ortografii to nie dziwię sie że pracuje w maku i się cieszy. nigdzie indziej się nie nadaje.....
MAK to gówno i tyle....
Autor: Marta (Środa 28-03-2007 10:30)
Witam wszystkich!
Szukam osób zainteresowanych pracą na stanowisku Managera w Mc Donald`s w Holandii. Wymagana jest dobra znajomość języka angielskiego, gotowość do objęcia stanowiska na kilka lat w Holandii, doświadczenie w kierowaniu grupą.
Firma proponuje atrakcyjne wynagrodzenie na warunkach holenderskich.
Jeśli jesteście zainteresowani, proszę o przesłanie CV na adres:
job-consulting@wp.pl
Pozdrawiam! Marta
Autor: Pietrek (Środa 28-03-2007 15:00)
Pracuję w Maku już 12 miesięcy i muszę stwierdzić, że atmosfera zależy tylko wyłącznie od ludzi. Wydaje mi się, że w każdej pracy można trafić na jakiegoś kierownika debila. W mojej restauracji jest całkiem przyjemnie, oczywiście praca jest bardzo ciężka, ale można się przyzwyczajić. Od kilku miesięcy mam stanowisko managera i nikogo nie prześladuję. Rotacja ludzi jest ogromna, zapewne dlatego, że co niektórzy nie spodziewają się tak ciężkiej pracy, ale przecież pieniądze leżą na ulicy
Jest to świetna praca dla studentów, którzy muszą sobie dorobić do kieszonkowego.
Aha jeśli chodzi o mój McD to są zapewnione darmowe posiłki i nikt nie pracuje więcej niż 10 godzin dziennie.
Autor: krystyna z gazowni :P (Piątek 30-03-2007 13:15)
wiecie co wszyscy którzy narzekaja na maka smieszycie mnie. Jesli wam cos nie pasuje to po co tam pracujecie, nie pojmuje takiego podejscia. ja pracuje w maku od grudnia 06 NIESTETY musze zrezygnowac, bo jestem na geografii i mam duzo praktyk w semestrze letnim, poreszta nie planowałam dłuższej kariery w maku. ale wiem to juz teraz, że gdybym studiowała coś innego napewno nie zrezygnowałabym. zadna inna firma nie zatrudnia ludzi z podwórka od tak sobie bo ci sie zachciało i po 6 miesiacach nie pozwala ci szkollic innych pracowników. Pozatym atmosfra jest niepowtarzalna, ludzie wspaniali. to jak sie wam pracuje zalezy od tego z kim pracujecie zawsze mozna zmienic restauracje!!!! nikt wam tego nie zabrania.
pozdrawiam ludziki w czerwonych kapeluszach z gdanska oliwy buziaki!!!!!
Autor: 7 lat w firmie (Wtorek 03-04-2007 01:15)
Ludzie którzy piszą źle o pracy Mc Donald's to osoby które nie mogły dać sobie rady w Mc. To zbyt dobrze o was nie świadczy... Skoro uważacie że praca w Mc to coś gorszego a Wy nie daliście tu rady to muszę z bólem serca Was uświadomić - jesteście beznadziejni więc teraz zostaje wam tylko Irlandia. Tam Was przyjmą bo oni biorą każdą niedojdę...więc jest szansa i dla was!!!
Autor: Tomasz (Wtorek 03-04-2007 01:30)
amug! Nic dziwnego, ze mało zarabiasz skoro po 7 latach jako manager nie wiesz, że współczynnik godzinowy to SPMH, a nie sph i nie jest mierzony w %
Będziecie niestety gnębieni, bo z jakiej racji ja mam robić za dwie osoby, a Wy nie??!!??
Dziwi fakty, że tak wiele osób się żali, że w PRACY trzeba (jak sama nazwa wskazuje) PRACOWAĆ!! Myślę, że większość to młodzi ludzie, którzy wyznają zasadę jak zarobić, ale nie robić
Pozdrawiam
Autor: misio (Wtorek 10-04-2007 10:45)
http://wroclaw.naszemiasto.wp.pl/wydarzenia/714504.html --zobaczcie warto
Autor: mcV (Wtorek 10-04-2007 11:00)
sama pracuje w mc i wiem,ze rozne opinie kraze,jedni zostaja,przedluzajac umowe,inni zas odchodza z niezadowoleniem...praca jak to praca,wymaga poswiecenia,wczucia sie w role...ja jestem zadowolona,oczywscie sa pewne kwestie,ktore z pewnoscia bym zmienila...=)ale..sie czasem po prostu nie da,oczywiscie rozumiem,tych ktorzy odchodza,ale i boli mnie ich spojrzenie na mc...tu sa swietni ludzie,atmosfera! fakt,ze czasem,az sie nie chce nic,bo taaaaki ruch..ale coz...ja zostaje poki co w mc;P..pozdrawiam wszystkich,ktorzy w mc zostali wytrwale!!!
Autor: nieznajoma (Niedziela 15-04-2007 11:00)
ja pracuje w Mc Donald's od stycznia
na początku wiadomo nie bylo łatwo bo trzeba nauczyć sie wszystkich standardów:P ale teraz praca mi odpowiada
atmosfera w pracy bardzo miła
jesytem zadowolona
Autor: GOŚĆ (Poniedziałek 23-04-2007 08:45)
Ja pracowałem w McD ponad 12 lat , zaczynałem jako nocnik , potem ostatnie 8 lat jako kierownik , zaliczałem BOC,IOC AOC w WWIE i USA ,powiem jedno , gdyby nie zdobyte tam doświadczenie nie byłbym tu gdzie teraz , dlatego szanuje ludzi którzy tu pracują , mam tu wielu świetnych kupli do dzisiaj , wiem , że jest wiele obecnej głupoty i układów w pracy , ale wytrzymajcie i uczcie się , to Wam sie przyda w przyszłości - stary kiero
Autor: McDonald's is cool:) (Niedziela 06-05-2007 14:00)
McDonald's is cool
Autor: DeXTer (Piątek 14-09-2007 00:26)
Wszystko co wypisują "pseudopracownicy" maka którzy pracowali po 2 miesiace i mysleli ze przyjda do pracy i beda sie obijac to bzdura, ja pracuje 3 miesiąc w maku, na poczatku tez chcialem leciec w chu... ale zauwazylem ze sie to nie oplaca bo tacy ludzie sa tam wlasnie ganieni do pracy, no wiec wzialem sie do konkretnej roboty i po 2 miesiacach zostalem menagerem wiec nie uwierze nikomu kto bedzie wypisywal bzdety typu obóz pracy i ze nie da sie awansowac, wszystko sie da tylko trzeba chciec
Autor: Darek (Środa 21-11-2007 02:13)
Dzis minal moj drugi dzien pracy w Mc, nie wiem jak bedzie potem, ale narazie jest.... zajebiscie
Autor: Bełchatów (Piątek 30-11-2007 12:34)
Jak dla mnie McD jest pracą jak każdą inną
trzeba coś robić aby płacili.Ja pracuje na zmianie nocnej czyli czyścimy restauracje i nie narzekam po przepracownaiu około 20 dni zgarnołem prawie 950 złoty.MCD BEłCHATóW ;d
Autor: pietrucha (Niedziela 09-12-2007 13:39)
Pracuje w maku 2,5 miesiąca. Narazie tylko pon-czw. bo studiuje zaocznie. Tez mam pewne powody do narzekania na ta prace ale powiedzcie mi jaka robota usatysfakcjonowałaby każdego w 100%?!?!? Kierowniczke mamy naprawde bardzo sympatyczna. Pomaga nam jak zwykły pracownik za binem, przy garnirowaniu czy tez na "stanowisku mopa"
Co prawda ma swoje gorsze dni ale jak kazdy! Trzeba po prostu wtedy schodzic jej z drogi i nie dawac powodow do opieprzania
Reszta załogi to naprawde zgrani ludzie. Jezeli kogos nie toleruje to staram sie jak najmniej spedzac czasu z ta osoba. Co do grafiku to narazie nie mam zadnych zastrzezen. Nasza personalna stara sie tak go ulozyc zeby nikomu nie kolidowalo z "normalnym życiem" :P A jak sie zdarzy sytuacja ze nie moge przyjsc jutro do pracy to dostaje off-a i najwyzej odpracowuje sobie pozniej.Tez na poczatku myslalam ze praca w Maku to jedna wielka sciema, jak tu zrobic zeby sie nie narobic,ale po jakims czasie przekonalam sie ze warto PRACOWAC a nie obijac się. Czekam na stanowisko instruktora, mam nadzieje ze szybko nadejdzie...
POZDROWIONKA DLA MC WE WROCłAWIU!
Autor: paula (Niedziela 09-12-2007 21:38)
jeśli jest dobra ekipa w pracy to jest słodziutko
))wroclove pkp zaprasz na mc fllurrrrry*
Autor: JUSI (Sobota 15-12-2007 16:25)
PRACUJE 1.5ROKU I TO WLASNIE TAM POZNALAM MILOSC SWOJEGO ZYCIA......
Autor: Martyna (Sobota 26-01-2008 21:49)
w McDonald pracuje pól roku juz pierwszego dnia w pracy bardzo mi sie podobalo i nie rozumiem jak ktos moze pisac tak straszne rzeczy na temat tej firmy. Rozumiem ze nie wszystkim sie podoba z różnych powodow ale to nie znaczy zeby tak oczerniać ta firme. Skoro tak to niech mi ktoś powie czy jest jakas praca gdzie nie wymagaja od pracowników?????? bo ja taiej nie znam..... gdzie pracownik bedzie zarabial nic nie robiąć, chyba ze sam na to zapracuje CIĘZKA PRACA!!!!. jedna osoba napisala ze produkty podczas dostawy trzymane sa na brudnej podlodze, przeciez to jest Smieszne!!!! produkty trzymane sa w kartonach!!!! to w jakim Mc to osóbka pracowała!!!! jężeli ktos jest traktowany jak smiec (w co watpie) to niech nie rozglada sie w kółko i krytykuje otoczenie tylko spojzy blizej..... na siebie to moze z nim jest cos nie tak! obecnie jestem managierem- kocham ta prace i poswiecam sie jej bo oprócz tego ze poznalam w macu naprawde dużo wspanialych ludzi, daje mi możliwośc rozijania sie, doswiatcza i pomaga kształtować dobre cechy charakteru a przedwszyskim uczy!!!! trzeba wiedziec kiedy tzreba pracować a kiedy mozna sobie odpuścić! pozdrawiam wszystkich pracowników MCdonalds
)
Autor: Cancera (Poniedziałek 28-01-2008 22:22)
Witam wszystkich anty Macowcow. Ja pracuje w McD juz 2 lata (w Anglii) i jestem ogromnie zadowolony. Mialem wczesniej kilka roznych prac (mam 29 lat) ale ta daje mi wiele satysfakcji. Zaczynalem sprzatac na sali stoliki, po 6 miesiacach dzieki ciezkiej pracy (czasem lzejsza niz gdzie indziej) zostalem Staff Trainerem a po kolejnych 8 miesiacach zostalem menedzerem/kierownikiem zmiany i zarabiam juz ponad 7 funtow na godzine. Plus premie wyciagam leciutko ponad 1000 funtow na miesiac na reke. Godziny pracy mam jakie chce, podwyzka co pol roku, wakacje kiedy chce i praktycznie na ile chce (teraz siedze w polsce 40 dni hehe). Ja sie zle czujesz to dzwonisz i bierzesz wolne (najpozniej 2 godziny przed zmiana). No a teraz startuje na Assistant managera i za 5-6 miesiecy znowu lepsza kaska. Zyc nie umierac. Polecam ta prace kazdemu
Autor: Manager (Poniedziałek 28-01-2008 22:25)
Ja pracuję w McDonald's i jestem zadowolona. Fakt, mało płacą, ale da się przeżyć. Ludzie, z którymi pracuję są fantastyczni, managerowie również, tak jak i kierownik. Wiadomo, że na początku trzeba się wszystkiego nauczyć, przyzwyczaić i przecierpieć, ale potem to już z górki. Wszystkich poznasz, zaprzyjaxnisz się i za nic nie odejdziesz. A jeśli chodzi o czystość to w naszej restauracji wszystkie zasady higieny są surowo przestrzegane. To świadczy o ludziach,. jeśli po toalecie nie umyją rąk...
Autor: Menager (Środa 06-02-2008 18:05)
kazdy tylko marudzi,oczernia a jest zupełnie inaczej pracuje niecały rok i nie wyobrazam sobie pracy bez Mc donald's pracuje w Łodzi i mam 11.00 PLN na godz brutto pozdrawiam wszystkich pracownikow.
Autor: Maro (Poniedziałek 25-02-2008 07:01)
Możeci mi powiedzieć jakie tam są zmiany czy coś takiego, po ile czasu się pracuje, jak jest z umową i oczywiście ile płacą? Myślałem też o kelnerstwie w Sphinxie co o tym są dzicie??
Autor: manager (Czwartek 03-04-2008 23:13)
zalezy gdzie chcesz pracować...w jakim Mc'u sa Mc całodobowe i sa takie które są otwarte tylko w dzien a w nocy sie sprzata ale to że tam jest zła praca to sa poprostu bzdury...jeżeli coś nei pasuje to niech mi przynosza codziennie rano gazete do domu albo niech wyjadą do irlandii na zmywak
Autor: janis (Środa 16-04-2008 12:53)
Zatrudniłam się rok temu na wakacje. Miałam zostać tylko przez wakacje, bo potem studia i w ogóle. Ale zostałam dłużej, bo pracuję doslownie kiedy chcę! Tak sobie grafik ustawiam. Kasy nie mam teraz zbyt wielkiej, ale mnie wystarcza na kupienie sobie biletu miesięcznego, jedzenia, wyjście do kina, na piwo itp. porpostu nie muszę wyciągać kasy od rodziców na 'pierdoły'. Na początku było trochę cięzko, jednak nikt na mnie nie wrzeszczał. Każdy "rozkaz" zawierał słową 'proszę". Jak skończe studia to będę rozglądać się za czymś w moim fachu, a narazie jest to jednak z najlepszych form pracy dla młodych ludzi, studentów itd..
Autor: xxx (Piątek 02-05-2008 10:53)
Często zdarza się że pracownicy dostają za mało pieniędzy na koniec miesiąca, a szefostwo nic sobie z tego nie robi. Trzeba walczyć o każdy grosz, a oni i tak mówią że wypłata jest dobrze policzona. Dotyczy to głównie osób zatrudnionych na umowe zlecenie i restauracji licencyjnych. Niech szefostwo Mc Donald z P.J na czele zastanowi się wreszcie komu sprzedaje te licencje, bo gości w restauracjach ubywa.
Autor: kasia (Poniedziałek 05-05-2008 00:03)
Są za niskie zarobki i panuje wyzysk -zamiast 4 osob pracuje 1.
Autor: młooody (Poniedziałek 05-05-2008 22:42)
A możecie coś powiedzieć o pracy w mc dla osob niepelnoletnich? Złozylem w restauracji kwestionariusz ze swoimi danymi no i będe czekal, bo powiedziano mi, że nie ma jeszcze decyzji z centrali odnośnie zatrudniania niepełnoletnich w tym roku. Słyszalem, ze umowa jest na cale wakacje tzn 2 miesiace. Jezeli taka podpiszę, to czy po miesiacu mogę ją rozwiazac bez zadnych konsekwencji? Dzieki za jakiekolwiek info.
Autor: pracownik (Piątek 16-05-2008 12:14)
Jeśli chodzi o prace w McDonald's pracuje 1 rok i uważam ze w każdym zakładzie pracy są jakie uroki, wady i zalety. Wcześniej pracowałem w kilku zakładach o różnej branży w wielu regionach Polski. Jednak McDonlad's ma specyficzną atmosferę pracy, gdyż pracują tam osoby młode, głównie studenci. Jesli chodzi o warunki pracy to określam za dobre, może obecnie z braku rąk do pracy mam trochę więcej obowiązków. Podam tutaj przykład zakładu w którym by wyjść do toalety musiałem iść po klucz od toalet do swojego przełożonego który odnotował to w karcie i na koniec miesiąca odpisał kilka godzin pracy stwierdzając że tyle czasu spędziłem w toalecie. Także widzicie jak można porównać prace w McDonald's.
Wszędzie jest dobrze, ale tam gdzie nas nie ma.
obecnie McDonald' płaci w Warszawskich restauracjach 10 zł/brutto po okresie próbnym 10.50 zł/brutto
Autor: x (Sobota 17-05-2008 21:55)
w tej firmie... jest po prostu lipa pod kazdym wzgledem.to jest istne pieklo.nikomu nie polecam.mam powazne powodz bz tak twierdzic. nie pytajcie jakie.trzeba samemu zasmakowac pracy tam. a tego nawet najgorszym wrogom nie zycze.
Autor: sylwia (Środa 21-05-2008 20:27)
pracuję tu już prawie cztery lata i naprawdę nie mam ma co narzekać. czasami bywa ciężko ale chyba wszędzie tak jest.
Autor: marta (Wtorek 27-05-2008 16:54)
witam! chce pracować w macu przez wakacje ale tylko przez miesiąc, potem wyjeżdżam za granicę, najkrótsza umowa jest podobno na 2 miesiące, nie wiecie jak jest z rezygnacją, nie będą robić problemów, są jakieś konsekwencje za złamanie umowy, tzn. jak się w trakcie zrezygnuje? i w ogóle jak jest z wypłatą, nie ma z tym problemów?
Autor: tczew (Piątek 30-05-2008 21:58)
pracuje w maku od 4 miesiecy i nie zgadzam się z tym ze pracownicy są wykożystywani. Przynajmniej u nas manager ani kierownik nie każe tobie niczego zrobić a tylko ładnie prosi. jeśli maszpowoód i argument zeby tego nie zrobić to ok. szuka dalej jeśli nie znajdzie nikogo(w tym przypadku kierownik)to robi to kierownik zmiany. ale u nas panuje taaaka atm,osfera ze nikt nikogo o nic nie prosi tylko jak widzi to robi sam.
Autor: fawfdafd (Poniedziałek 02-06-2008 17:14)
ja mimo tego że pracuje w mcu dopiero 2 dni to uwarzam że w sumie praca spoko. Na wielu forach czytałem, że jest do bani i wogóle ale żadna praca nie jest dosonała a po za tym praca to nie wakacje. Moim zdaniem ludzie trochę przesadzają fakt jest kupe roboty szczególnie jak się więcej luda przgramoli ale chociaż czas leci szybciej.
Autor: czarez (Środa 04-06-2008 22:22)
witam, mam takie pytanko, jestem niepełnoletni i chce isc do robty na wakacjie, ale ojciec nie pozwala mi iść ponieważ bedzię musiał poźniej zapłacić fiskusowi i zabiorą mu zniżki na mnie, jak to jest?
Autor: Tom De Longe (Wtorek 10-06-2008 22:06)
A ja tez pracuje w macu i wcale nie jest zle atmosfere mamy super pracuje z fajnymi ludzmi wszyscy mnie lubia nikt po mnie nie jedzie i nie narzekam chociaz z kasa nie ma rarytasow jak narazie nie mam zamiaru zmieniac pracy...
Autor: mc (Sobota 14-06-2008 15:47)
ta praca jet boska pracuje półtora roku i jestem menagerem i cio wszystko jest możliwe tylko chęci są potrzebne to super praca i super zabawa!!
Autor: mapi;] (Poniedziałek 16-06-2008 12:26)
radzę pzemyśleć swoje wypowiedzi osobom, które sugerują, że Mc to shit i pracują tam tylko matoły bez wykształcenia.
)
Po pierwsze powiedzcie mi gdzie znajdziecie pracę, w której możecie pracować 2 dni w tygodniu w godzinach jakich chcecie? Do tego mówicie, że chcecie mieć danego dnia wolne (oczywiście z kilkudniowym wyprzedzeniem) i wolne dostajecie.
Poza tym jeśli jesteś dobrym pracownikiem to po około roku jesteś już menagerem czyli zdobywasz naprawde ważny punkt w swoim CV, bo większość pracodawców wie że Mc to prawdziwa szkoła życia i wytrzymują tam tylko najsilniejsi.
Sprawa pieniędzy. Pracuję na stanowisku instruktora na pół etatu. Za pracę 3 dni w tygodniu w weekendy dostaję wynagrodzenie sięgające nawet czasami 1000 zł, nie mniej niż 800 - zależy od miesiąca. Wydaje mi się, że na osobę studiującą, dla której ta praca jest pierwszą w życiu poważną pracą nie jest to mało.
co do atmosfery... w restauracji, w której pracuje (a jest to naprawdę duża restauracja na dworcu w dużym mieście, gdzie wiecznie jest ruch) to jest genialnie. pracują tam sami młodzi ludzi (łącznie z kierownikiem do którego wpadamy co jakiś czas na imprezkę) którzy świetnie się rozumieją. wiadomo, że są przypadki osób, którym towarzystwo nie pasuje... ale ogólnie to nie zamieniłabym mojej knajpy na nic innego.
Pozdrawiam wszystkich makowiczów
Autor: Patka 16:) (Niedziela 29-06-2008 12:30)
witam wszystkich!
prosze was powiedzcie mi czy w maku potrzebna jest ksiazeczla sanepidowska?? bo ja wczoraj znalazlam oferte pracy a mi cos takiego by pasowalo na wakacje tym bardziej ze mam jedynie 16 lat ale w zeszlym roku slyszalam ze przyjmuja osoby mlode od 16 lat prosze o szybkie odpisanie z gory dziekuje
Autor: patka16 (Niedziela 29-06-2008 12:50)
witam wszystkich! prosze was powiedzcie mi czy w maku potrzebna jest ksiazeczla sanepidowska?? bo ja wczoraj znalazlam oferte pracy a mi cos takiego by pasowalo na wakacje tym bardziej ze mam jedynie 16 lat ale w zeszlym roku slyszalam ze przyjmuja osoby mlode od 16 lat prosze o szybkie odpisanie z gory dziekuje
Autor: Dorinje (Poniedziałek 07-07-2008 14:13)
Witam pisze prace licencjacka na temat Marketingowa promocja produktu sieci McDonald's w lublinie w latach 2004-2006........czy może mi ktoś pomóc? potrzebuje kilku informacji odnośnie Promocji produktu sieci.......
Kanały dystrybucji........
Miejsce sieci „McDonald” w bazie gastronomicznej w Polsce........
na który instrument promocji Mc kładzie największy nacisk i dlaczego.....
Prosze o odzew... będe wdzieczna za wszystkie informacje
Autor: saga (Sobota 12-07-2008 12:03)
praca w Mac-u nie jest łatwa , ale to są również uroki roboty fizycznej , a nie tylko stanie przy kasie - w każdej firmie jest szef i szary pracownik , który się poci !
atmosfera -to zupełnie inna sprawa , zależy tutaj głównie od zespołu
Ci , którym zależy zostają , bez względu , na to czy się od nich wymaga mniej , czy więcej (co do stawki wynagrodzenia , widzisz na umowie - albo akceptujesz , albo nie )pracuję w Łodzi , już dość długo
nie zawsze było łatwo i nie zawsze jest , ale to PRACA , okres przedszkolny tu nie obowiązuje !
Autor: saga z łodzi (Sobota 12-07-2008 15:26)
pozdrawiam wszystkich wytrwałych z Galerii -tych mniej i więcej tyrających !
Autor: Ania (Wtorek 29-07-2008 02:11)
Mnie ta praca nie męczy fizycznie za bardzo. Dużo gorzej znosi ją moja psychika. Ja rozumiem, że można się wydzierać na kogoś, kto nic nie robi, albo pracuje już jakiś czas i nie dostosowuje się do wymagań, ale dlaczego się krzyczy na osobę, która ledwo zaczyna pracę w restauracji i nie zna tych wszystkich zasad panujących w McDonald's? Ja się staram, popisuję się inwencją w czyszczeniu kuchni (bo na razie poza nią nie wyszłam) i robię wszystko, co mi pokazali, jak mam robić, a i tak mają ciągłe pretensje: że za dużo sałaty wsypałam do ogrzewania, że jest za dużo/za mało zrobionych cheesów, itp. - ale może zamiast odnosić się do mnie pretensjonalnym tonem, spróbowaliby mi w milszy sposób wyjaśnić, że to trzeba inaczej? Nie chcę narzekać, bo miałam jakieś tam pojęcie o tym, że ta praca to wzorzec wyzysku. Nie będę mówić, że mi nie pasują sprawy narzucone odgórnie, jak np. ta przerwa. Ale spodziewałam się, że będą mnie traktować tak, jak na to zasługuję.
Co mnie jeszcze denerwuje: odnoszę wrażenie, że ludzie pracujący w McDonald's chcą udowodnić, jak bardzo odznaczają się średnim poziomem intelektualnym. Już pominę fakt, że w większości powyższych wypowiedzi "na tak" była masa błędów ortograficznych i że, choćby tak jak u mnie w pracy, pracownicy popełniają podstawowe błędy typu "zamkłam" czy "sprzątłem", ale dla mnie objawem niezbyt rozwiniętej piątej klepki jest bezwzględna wiara w te bezsensowne standardy. Dziwią mnie ci wszyscy formaliści, którzy każą wyrzucić z binu kanapki, które leżą 11 min, albo nie pozwalają pić z firmowego kubka z pianki (i marnuje się czas, żeby sobie nalać ten sam napój w kubek plastikowy, tuż po uprzednim wylaniu tego poprzedniego).
Nie podoba mi się też wyrzucanie jedzenia. OK - straty. Ale dlaczego nie dać tych stratnych hamburgerów np. psom w schronisku? One się pewnie nie obrażą, że mięso leżało na podgrzewaczu dłużej niż 10 min.
Podsumowując, uważam, że McDonald's jest firmą, której brak rozsądku. Ludzie traktowani jak biali murzyni a zasady momentami zupełnie niepraktyczne i wzajemnie sprzeczne. Moim zdaniem, ślepe zapatrywanie się w niezbyt logiczne amerykańskie pomysły, jest pozbawione sensu i sądzę, że gdyby dostosować warunki pracy do polskich standardów, gdzie ludzi z natury są mądrzejsi niż przysłowiowi plastikowi Amerykanie (nie chcę posługiwać się stereotypami, ale tutaj mamy dobry przykład odbicia stereotypu w rzeczywistości), to praca w sieci restauracji byłaby przyjemniejsza i spotykałaby się z mniejszym sprzeciwem.
Autor: saga (Środa 30-07-2008 00:19)
Podejmujesz pracę , przechodzisz szkolenia.Cały czas z pełną świadomością (mam nadzieję) ,że wyjścia są dwa - kontynuacja, lub rezygnacja ! Odchodzisz ? Więc zręcznie zamykasz za sobą drzwi i podejmujesz kolejną pracę. No tak, trzeba jeszcze zaangażować się w rozwiązanie kilku problemów "na odchodne" i obrzucić błotkiem wszystkich wokół ! A może oszkalować całą firmę ? Dlaczego nie ? Niech poczują , że czasem trafi się jakiś wrażliwy racjonalista , a co ?! Chociaż dziwi fakt , dlaczego nie "podjąć" rozmowy w trakcie trwania umowy ? Odwagi , powodzenia w kolejnych negocjacjach , oraz mniej irytujących sytuacji w kontaktach z formalistami !!!
Autor: Piotr (Piątek 01-08-2008 08:37)
MC donald dobry ?? co nirktoezy piszą to straszne... Prawda czasem jest dobra ekipa a czasem kiepska. Ale jak ktos sie nie postawi bo zalezy mu na pracy dostaje po dupie, menager ma zwyklego pracownika w dupie w wieskzosci tak jest. Zadaj se pytanie czemu kaze Ci cos zrobic co nie nalezy do twoich obowiazkow a sam tego nie zrobi, z nikogo stal sie ,,panem". Wlasnie jak tam opisywal chlop ze jest teraz instruktorem i jedzie po tych co przyjda do pracy nowi dla mnie to taka menda spoleczna. Tez jestem instruktorem i smieje sie z tych wszystkich standarow, a z nowymi pracownikami lepiej sie czuje niz ze starymi, wytykam im czasem co zle robia ale tak zeby nikt nie slyszal i staram sie przy tym by nie wyszlo to na chamskie... ze jestem madrzejszy czy cos, bo to BURACTWO, ale wiekszosc na wyzszych stolkach taka jest, a pozniej sie dziwia ze ktos ich nie lubi a nowi uciekaja, jak siada na nich i sie czepiaja byle czego. Napewno nie jest mila rzecza jak jestes nowy a ktos Ci daje 1000 obowiazkow jeszcze takich jak kolezanka opisywala ze chce sie zygac... NIech nikt mi nie mowi ze jest inaczej pracuje juz dlugi czas i zdaza sie ze wyrabiam po 16 godzin robie na nockach i dniach i nie raz juz przechodzilem nocki na dzien (calkiem lamiac kodeks pracy) znam kazde tam miejsce i znam wiekszosc standarow, a Ci co je wymyslaja sami sie w tym gubia bo sa one zle. Ci madrzejsi menagerowie co to przeczytaja beda wiedzieli o co chodzi. Bo wiekszosc to tluki ciekawe ktory z nich skonczyl chodziasz ekonomie ?? Ludzie bez wyksztalcenia majacy pracownika za smiecia. Komanetarze na tem tamat sa jakie sa i nie bylo by ich gdyby tak sie nie dziala w mc donalds. Bulki na ziemi zdaza sie, przy dostawie to samo nie czesto ale bywa i wcale nie wszyscy musza to widziec!! Sa plusy i minusy ale te minusy przewyzszaja te plusy... niestety
Autor: Andzia (Poniedziałek 18-08-2008 12:09)
Witam wszystkich
Pracowałam w maku ponad 5lat. Nie było aż tak tragicznie- oczywiście były dni męczące ale były i dni spoko luzackie. A co najważniejsze- poznałam tam mojego obecnego chłopaka. Jestaśmy już ponad 3lat ze sobą!! I tak pozostanie
)
Autor: Acia (Poniedziałek 03-11-2008 13:59)
mam pytanko jak to wygląda z zarobkami np w Poznaniu bo tam mam zamiar się zatrudnić...
Autor: ") (Poniedziałek 03-11-2008 17:22)
w Ostródzie instruktor ma prawie 10zł na godz. to nie jest tak mało
Autor: Max19 (Piątek 07-11-2008 11:30)
Pracuje w maku 1,5 roku ale załuje tego ze tak długo i ze dopiero teraz sie zwalniam! Praca tam to nie praca tylko obóz!! I to za marne pieniadze. Przyjmujac sie tam nie miałem pojecia ze Mc donald to az tak kłamliwa firma. Te wszystkie sciemy o standardach to bajki- sam miałem kolege który z zemsty za takie koszmarne warunki codziennie (bedac na kuchni) pluł na wysmarzone mieso z grilla. Jak to zobaczyłem nigdy tam nic nie kupuje ani nawet nie pije darmoych (wymieszanych z woda) napojów. Co do personelu to fakt ze sa młodzi ludzie ale menagerowie maja gdzies zdrowie pracownika i gnoja cie do woli- sam raz dostałem nagane za to ze nie usmiechalem sie do klienta. Wg. mnie praca w maku to ponizanie swojej godnosci ludzkiej i godzenie sie na piekło na ziemii!
Autor: pracownik (Wtorek 11-11-2008 20:08)
niektórzy mają na prawdę dziwny obraz pracy w McDonald's! śmiać mi się z tego chce...
SMIECH! chyba nie wiecie, że manager też tak zaczynał, był zwykłym pracownikiem. wie w jaki sposób należy zwracać się z prośbą o zrobienie czegoś, uczy się tego na różnych kursach dla mgr's. Każdy jest tylko człowiekiem i może mieć gorszy dzień, trudną sytuację w pracy, nie zawsze musi być uśmiechnięty i sympatyczny! jest odpowiedzialny za to co się dzieje w restauracji, jest po to by kierować pracownikami!
pracuję w Macu 1,5 roku i nie powiem żeby zawsze było kolorowo ale to jest PRACA. nie da się siedzieć i nic nie robić dostając za to kase! czasem są nerwy i stres ale bywają dni, że nie chce się wychodzić bo jest super atmosfera.
ludzie którzy twierdzą, że w Macu pracują osoby bez wykształcenia są w błędzie i chyba nie znają nikogo kto tam pracuje! w moim Macy 90% osób ciągle się uczy: szkoły średnie, studia itp.
to chyba o czymś świadczy...
kolejna sprawa to wizja managera pastwiącego się nad bezbronnym pracownikiem
czasami na prawdę mogą puścić nerwy gdy tłumaczysz coś tysiąc razy, pokazujesz, prosisz a ktoś i tak ma twoje rady w d.... i ciągle się obija. można zrozumieć instruktorów którzy mają za zadanie przeszkolić i nauczyć specyfiki pracy a ktoś jest bardzo oporny na wchłanianie wiedzy! wali fochy gdy ma iść wykonać jakąś pracę, z miną obrażoną na cały świat bo musi podnieść papierek albo pozamiatać na zewnętrznym. ja lubię to robić bo to może być chwila odpoczynku od stania na kasie czy pracy na kuchni ale jak ktoś wcześniej napisał trzeba mieć do tego odpowiednie podejście!!!
Autor: edyta (Czwartek 13-11-2008 00:32)
pracuje w mc od dwóch lat, niedawno zostałam instruktorem. praca jest ciężka ale naprawdę dużo zależy od nastawienia. wiadomo że są dni lepsze (kiedy nie ma kierowniczki) i gorsze, ale ogólnie mi się podoba. pracuję 4 lub 5 dni w tygodniu i jeszcze chodzę na studia dzienne. w sumie mam mało czasu dla siebie ale jest mi potrzebna kasa i za bardzo nie mam wyjścia... najbardziej w tej pracy podoba mi sie to,że poznałam tylu świetnych ludzi (co prawda wielu z nich odeszło ale z kilkoma nadal utrzymuję kontakt). są oczywiście też osoby których nie znoszę, ale cóż... jeśli chodzi o managerów to różnie z nimi bywa: jedni są chamscy bo kierowniczka ma na nich taki wpływ a inni już po prostu tacy są i trochę za bardzo obnoszą się ze swoją władzą- tacy są najgorsi. a najlepsi są managerowie-luzacy, można z nimi pożartować i sprawiają, że atmosfera w pracy jest inna; wychodzą z założenia, że to co trzeba zrobić to trzeba zrobić a jak starczy czasu to można troche pogadać, pośmiać się... a i jeszcze sprawa tych kanapek co to niby z podłogi się je zbiera jak spadną i potem się to sprzedaje. otóż ja pracując na kuchni wiele już widziałam a to że część bułki spadnie na ziemie to norma jest, jeśli widzę taką sytuację oczywiście bułka trafia do kosza, ale są osoby, którym na tym nie zależy... bo oni tego nie jedzą...
Autor: Madzia (Czwartek 13-11-2008 17:58)
chciałabym wiedziec jak to jest tam przyrządzane...???
Autor: hop (Niedziela 30-11-2008 12:53)
szef robi z mordy dupe tak wiec gówno ma na japie