Motto
Ilekroć mam okazję jeść w McDonald’s przychodzi mi na myśl pierwsza przejażdżka Fordem Mustangiem. McDonald’s jest bardzo podobny do Forda Mustanga. Od razu widać, że to kicz ale nie można się oprzeć i choć chwilę na niego nie popatrzeć. Przyciąga uwagę, nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Ale wystarczy podejść bliżej i ma się wrażenie że coś w nim nie gra... Coś tam do siebie nie pasuje. Odwrotnego uczucia dostarcza bliższe spotkanie z Porsche gdzie każdy szczegół perfekcyjnie pasuje do drugiego. Zamykasz drzwi i wiesz, że ten samochód niczym cię nie zaskoczy. Odpoczatku do końca doskonały.
Rafał Pietniczka







