Kto i co zobaczył przez szybę w poczekalni?
Dworcowe reminiscencje...
Centralny. Godzina dziewiętnasta.Młody człowiek filmuje schody, które prowadzą na antresolę w hali głównej dworca. Zaczyna się. - Przedstawienie jakieś grają chyba - mówi babcia klozetowa - ale czy ktoś mnie zaprosi? Młody człowiek kieruje się do poczekalni; tuż obok sali, w której grane jest przedstawienie. Ludzie patrzą przez szybę, co tam się dzieje z drugiej strony: czerwone latarnie, telewizor, łóżko, kibel, aktorzy, widownia, reżyser. Akcja jakaś jest.
Mężczyzna z czarną, podróżną torbą, kobieta w różowej, moherowej czapce, stara matka i młoda córka, trzy dziewczyny, mężczyźni bez domu, chłopaki ze Wschodu, kobiety bez domu, rodzina z tobołami, kobieta z lodami na patyku, chociaż listopad, dziecko z kluczem na szyi, czyli ludzie zza szyby. Szyba tłumi dźwięki, więc słyszą tylko głośną muzykę, tupanie aktorów i czasem ich pokrzykiwania. - Eee, nic nie słychać - znudzona kobieta odchodzi od szyby i wraca do siebie na ławkę. Siada na tej ławce obok drugiej kobiety i obie koczują. Są u siebie w domu, na swoich śmieciach. Reklamówki, papiery, ciuchy różne mają, butelkę z wodą. Ludzie przypływają i odpływają, trochę postoją i odchodzą. Przychodzą nowi. Wychodzą. Zza szyby dobiega głośna muzyka. Młody człowiek filmuje buty bezdomnego.
Widownia, ta teatralna, się śmieje. Reżyser obserwuje wszystko uważnie i może nawet kiwa głową. Aktorka zadziera kieckę. Izaura porusza ustami w telewizorze w kącie. Aktor rzuca się na łóżko. - A temu, co? - pyta matka. - Temu telewizja odbiła - odpowiada jej córka. Leje się krew. Muzyka. Biegają. Przepychają się. Aktor lata z pluszowym fiutem. Krzyki. Muzyka. Aktor. Aktor. Aktorka. Aktorka. - Nie słychać - to jest problem - treści... tego, co mówią. - mówi córka. Matka kiwa głową. Za szybą brawa, ukłony, reżyser, w górze od zielonego dresu będąc, kłania się. Premiera dobiega końca.
- Pa, pa, kocham cię - dziewczyna z poczekalni żegna się z chłopakiem i chowa telefon do małej, czarnej torebki. Matka szarpie się z dzieckiem. Ojciec milczy. Facetka w kącie pije colę. Ludzie bułki jedzą. Babka klozetowa zagląda do poczekalni. Wpada dziennikarz z dyktafonem i zadaje kilka pytań trzem dziewczynom, które obejrzały całe przedstawienie przyklejone do szyby. Godzina dwudziesta zero dziewięć. Podróżni rozpływają się. Widownia rozpływa się. Zostają koczownicy.
Napis na ścianie: W poczekalni mogą przebywać wyłącznie podróżni z ważnym biletem na przejazd.
4 listopada 2003 roku, o godzinie 19.00, na Dworcu Centralnym, odbyła się premiera "Zaryzykuj wszystko" George'a F.Walkera w reżyserii Grzegorza Jarzyny, w ramach projektu Teren Warszawa Teatru Rozmaitości.
więcej o projekcie Teren Warszawa na stronie teatru: www.rozmaitości.pl








Komentarze
Autor: peron (Czwartek 23-12-2004 03:49)
Świetne przedstawienie, byłem - dlaczego jednak ktoś nie napisze sztuki o tym co działo się w poczekalni? Może dorównuje to temu co działo się na scenie...