Latryny

Marek Miller, Małgorzata Preuss

W Auschwitz byli tacy, dla których osobista higiena stała się sposobem zachowania poczucia resztek godności. Chociaż w umywalniach woda była brudna, śmierdząca i lodowata, niektórzy myli się codziennie. Inni przychodzili do obozowych latryn, żeby spotkać się z żoną lub mężem. Wycieńczeni zmęczeniem i chorobami, nie zawsze byli w stanie się rozpoznać.

Alfréd Mílek
nr obozowy 146712 Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Oświadczenia, t. 80, s. 224 W KL Auschwitz-Birkenau od 7 września 1943

Mengele polecił, aby wystąpili lekarze. Po wykonaniu rozkazu każdemu z nas zadawał pytanie dotyczące specjalności. Na końcu pozostałem ja i zameldowałem, że jestem "Hygienik" - wówczas oświadczył, że czyni mnie odpowiedzialnym za higienę na odcinku: czyszczenie ustępów, ulic, itp.

 

Ustępy znajdowały się za barakiem nr 32. Były to dwa baraki, obok nich stały baraki umywalnie.

Miroslav Kárný
bez nr obozowego
Obóz familijny... , s. 144. W KL Auschwitz-Birkenau
od 1 października 1944

Umywalnie były trzy. Przez środek przebiegała rura dopływowa nad zardzewiałym korytem. Woda ciekła słabym strumyczkiem z kilku kurków na przedzie, z następnych kapała, jeszcze dalej z tyłu nie płynęła w ogóle. Zdarzało się, że wody nie było nawet przez tydzień.

Pavel Stránský
nr obozowy nieustalony
Poslové obĕti. Z Terezína do Terezína, Praha 1999, s. 26. W KL Auschwitz-Birkenau od grudnia 1943

Z kranów tylko czasem kapała brunatna, śmierdząca woda.

Toman Brod
nr obozowy 168245
Archiwum Muzeum Żydowskiego w Pradze. Zbiór relacji ofiar Holokaustu, ZMP, k. 78. W KL Auschwitz-Birkenau od 16 grudnia 1943

Leciała tylko sporadycznie i była oczywiście lodowata.

Pavel Lenk
nr obozowy nieustalony
notatka ze spotkania z Miroslavem Kárným 13 maja 1975 r. cyt. za Miroslav Kárný, Obóz familijny..., s. 144

Miejsca w umywalni na tylu więźniów było mało, a wyznaczony czas katastrofalnie krótki, stąd wielu nie korzystało z niej w ogóle.

Pavel Stránský
nr obozowy nieustalony
Poslové obĕti . Z Terezína do Terezína, Praha 1999, s. 26. W KL Auschwitz-Birkenau od grudnia 1943

Dostawaliśmy czasem małą kostkę wojennego mydła, pełnego piasku, które się nie pieniło. Nie mieliśmy ani szczoteczek, ani pasty do zębów. W obozie panowało straszliwe zapotrzebowanie na papier, toaletowego papieru w ogóle nie było.

Johnd Freund
nr obozowy nieustalony
Archiwum Państwowego
Muzeum Auschwitz-Birkenau
Wspomnienia, t. 234, s. 191. W KL Auschwitz-Birkenau od grudnia 1943

Życie w brudzie, kiedy miało się tylko trochę wody do mycia, spowodowało, że problemem stały się pchły. Miałem niebieski sweter, który nosiłem przez cały czas. Po kilku tygodniach cale ciało zaczęło mnie swędzieć. Zdjąłem sweter, obejrzałem dokładnie i ku swemu przerażeniu zobaczyłem setki małych żyjątek pełzających i znoszących jaja. Nie mogłem się zdobyć na to, żeby sweter wyrzucić, więc go wytrzepałem, wyprałem i przy użyciu paznokci zabiłem większość bestii.

Jana Adlerová
nr obozowy nieustalony
Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau
Wspomnienia, t. 237, s. 216. W KL Auschwitz-Birkenau od grudnia 1943

Z córką usiłowałyśmy za wszelką cenę utrzymać czystość. Mimo że była zima, codziennie myłyśmy się całe w korycie z lodowatą wodą.

Pavel Stránský
nr obozowy nieustalony
Poslové obĕti . Z Terezína do Terezína, Praha 1999, s. 28. W KL Auschwitz-Birkenau od grudnia 1943

W celu zachowania podstaw psychicznej i fizycznej normalności konieczne stało się zachowywanie podstawowych zaleceń higienicznych. Do nich należało np. zostawienie sobie rano odrobiny herbaty i przynajmniej prymitywne umycie resztką twarzy i rąk, potem wypłukanie jamy ustnej i usunięcie osadu nazębnego palcem wskazującym. Wpoiliśmy dzieciom te podstawy "obozowej higieny".

 

Wspólna umywalnia zajmowała tylko część drewnianego baraku, resztę stanowiła latryna, wspólna dla kobiet i mężczyzn.

Erich Kulka
nr obozowy 73042
Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau
Z.O. 55, s. 58. W KL Auschwitz-Birkenau
od 4 listopada 1942

Urządzenia klozetu były wspólne, tak samo jak umywalnie.

 

fot: Aneta Nowicka

Miroslav Kárný
bez nr obozowego
Obóz familijny..., s. 144. W KL Auschwitz-Birkenau
od 1 października 1944

Każdy z trzech obozowych ustępów miał 396 okrągłych otworów w betonowej pokrywie w dwu rzędach, na których siadało się z obydwu stron tyłem do siebie, mężczyźni i kobiety wspólnie.

Pavel Stránský
nr obozowy nieustalony
Poslové obĕti . Z Terezína do Terezína, Praha 1999, s. 27. W KL Auschwitz-Birkenau od grudnia 1943

Między otworami umieszczonymi zygzakiem po obu stronach znajdowała się tylko prześwitująca ściana z surowego zgrzebnego płótna.

Jindřich Flusser
nr obozowy nieustalony
notatka ze spotkania z Miroslavem Kárným 13 maja 1975 r. cyt. za Miroslav Kárný, Obóz familijny..., s. 144

Przepierzenie tworzyła zasłona z materiału workowego, zawieszona w ten sposób, że zakrywała tylko górną połowę tułowia, od pasa do ramion.

Markéta Prokopová
nr obozowy nieustalony
Archiwum Muzeum w Terezínie Relacje, APT sygn 1161. W KL Auschwitz-Birkenau
od października 1944

Do ubikacji prowadzili nas raz w ciągu dnia. Nie miałyśmy papieru toaletowego, żadnej chusteczki, nic, tylko te szmaty na sobie.

Alfréd Mílek
nr obozowy 146712
Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau
Oświadczenia, t. 80, s. 224-226. W KL Auschwitz-Birkenau od 7 września 1943

Otrzymałem rozkaz zajęcia się utrzymaniem czystości w ustępie dla mężczyzn, ale nie miałem żadnego sprzętu ani środków, które ułatwiłyby wykonanie zadania. Tymczasem więźniowie masowo korzystający z ustępów zanieczyszczali je bez przerwy, między innymi dlatego, że nikt nie siadał na betonowych zimnych krawężnikach. Zajęty byłem bez przerwy, lecz nie sposób było utrzymać to miejsce w czystości.
Myliśmy je wodą zmieszaną z chlorem. Lageraltester Arno Böhm jako podstawowe i jedyne narzędzie pracy wydał mi ryżową szczotkę. Po dwóch dniach pracy była zdarta do deski, więc zgłosiłem się do Lagerältestera po nową. Przepędził mnie wrzaskiem "Hau ab!" (Odczep się!). Nie bardzo wiedziałem, co to wyrażenie znaczy. Widać Böhmowi nie spodobał się wyraz zaskoczenia na mojej twarzy, bo spoliczkował mnie i dodał: "Masz sobie sam zorganizować". Od tego momentu okropnie się go bałem. Zapamiętał sobie moje nazwisko i aż mi skóra cierpła, gdy po obozie rozlegało się wołanie: "Mílek, zu mir!" (Mílek, do mnie!). Natychmiast biegłem do niego i otrzymywałem parę uderzeń.

 

Łatwo sobie wyobrazić, jak wyglądały ustępy po nocy. W barakach nie było toalet i każdy musiał biec do ustępu na końcu odcinka. Droga wydłużała się w zależności od tego, w którym baraku spał konkretny więzień. Rankiem każdego dnia Böhm skrupulatnie dokonywał oględzin obozu - i znów byłem narażony na bicie i wyzwiska. Żadne tłumaczenia nie trafiały mu do przekonania, a dowody mojej "opieszałej" pracy walały się w sposób widoczny w przestrzeniach między barakami. Była to syzyfowa praca.

H. Fabianová
nr obozowy nieustalony
cyt. za Miroslav Kárný, Obóz familijny..., s. 144

Ustępy były miejscem, gdzie mogli się spotykać mężowie z żonami. Kobiety przynosiły tam mężczyznom zupę, którą odjęły sobie od ust. Wystawali w kątach rozległego ustępu, aby wykorzystać parę minut wolnych od wzroku esesmanów, którzy nie wchodzili tam zbyt często.

František Glückner
nr obozowy 170262
Archiwum Państwowego
Muzeum Auschwitz-Birkenau
Wspomnienia, t. 242, s. 162. W KL Auschwitz-Birkenau od grudnia 1943

Z żoną mogłem się spotykać z rzadka w ubikacji. Umawialiśmy się na pewną godzinę i tam się widywaliśmy.

Anna Seinerová
nr obozowy 71376
Archiwum Muzeum w Terezínie. Relacje, APT sygn 1324. W KL Auschwitz-Birkenau od grudnia 1943

Mogliśmy się spotkać w latrynie. Raz o trzeciej rano myłam się w łaźni. Obok stał jakiś mężczyzna - był to mój mąż, ale nie mogliśmy się rozpoznać, dopiero kiedy przemówiliśmy.

Alice Mazalová
nr obozowy 71286
Archiwum Muzeum w Terezínie. Relacje, APT sygn 2314. W KL Auschwitz-Birkenau od grudnia 1943

Pewnego ranka, kiedy nas puścili do latryny, brat tam na nas czekał i powiedział, że tata umarł. Esesman, kiedy nas zobaczył, zaraz pojawił się za nami i zaczął krzyczeć. Powiedziałam, że chyba brat może powiedzieć siostrom, że im zmarł ojciec. Zostawił nas na chwilę razem.

do góry




Projekt jest finansowany z funduszy Komisji Europejskiej w ramach programu "Działania związane z ochroną i zachowaniem ważnych miejsc i archiwów związanych z deportacjami". Kontrakt numer 2005-1725/001-003 CNA

Europa wg Auschwitz Laboratorium Reportażu Muzeum KL Auschwitz-Birkenau Muzeum w Terezinie