Specjalne traktowanie
Półroczna kwarantanna dla transportów czeskich Żydów oznaczonych skrótem “SB” - Sonderbehanlung budziła podejrzenia więźniów Auschwitz-Birkenau. Bo na obozowym odcinku BIIb było inaczej. Nie rozdzielano rodzin, nie golono więźniom głów. Co 14 dni list do domu. Nikt nie rozumiał, czemu akurat im pozwalano żyć.
|
Věra Foltýnová |
Więźniowie nie zdawali sobie sprawy z tego, jaki los ich czeka. Mówiono, że być może trzymanie takiej masy ludzi jest formą represji. Dłużej przebywających w obozie więźniów zastanawiało i to, że na odcinku BIIb przebywała spora ilość ludzi starych i chorowitych, którzy w "normalnych obozowych warunkach dawno powinni zginąć w komorach gazowych". |
|
dr Otto Wolken |
Więźniowie tego obozu mieli lepszą sytuację niż pozostali. Mogli zachować dobytek, nosić długie włosy, być razem z żonami i dziećmi, pisać listy do domu co czternaście dni i dostawać paczki. |
|
Jehuda Bacon |
Mieliśmy włosy, a to znaczyło bardzo dużo. Nosiliśmy także częściowo cywilne ubrania. Myślano bowiem, że wykorzysta się nas dla Czerwonego Krzyża. Mieliśmy czerwony trójkąt, co oznaczało "żydowski więzień polityczny". Musieliśmy także w saunie podpisać różne formularze. Zazwyczaj jeśli ktoś szedł do sauny, bez zbędnych formalności zabierano mu wszystkie rzeczy. Z nami było inaczej, wszystko dokładnie zanotowano, podpisaliśmy kwitki. |
|
Alfred Wetzler |
Całkowicie niezrozumiałe było dla nas to, że te transporty traktowano ze specjalnymi względami. Nasze zadziwienie stało się tym większe, gdy zobaczyliśmy oficjalny opis transportu: "SB - Transport czeskich Żydów z sześciomiesięczną kwarantanną". Wiedzieliśmy dokładnie, co znaczy "SB" (Sonderbehandlung - specjalne traktowanie), nie umieliśmy jednak wytłumaczyć tego rodzaju traktowania i długiego okresu kwarantanny. Według naszej wiedzy, najdłuższa kwarantanna nie przekraczała trzech tygodni. Zaczęliśmy coś podejrzewać. |
|
Nahman Blumenthal |
Obchodzono się z nimi w sposób podejrzanie grzeczny. Przybyli z własnym personelem lekarskim i sanitarnym. |
|
Jaroslav Kafka |
Zbudowano nawet szkołę dla dzieci. Więźniowie grali w piłkę nożną z esesmanami. |
|
Anna Palarczyk |
To był jakiś wzór. Ale równocześnie u nas w Brzezince ciągle panowały podejrzenia. "No dobrze, ale po co oni ich przywieźli?". Jeżeli dostali lepsze warunki, to mają być przykładem dla innych? Zachęceniem do osiedlania się w Oświęcimiu? Nie wiedziałyśmy, o co chodzi. |
|
Erich Kulka |
Po półrocznej kwarantannie obozu czeskiego dochodziły wieści, że więźniowie są utrzymywani jako zakładnicy za jeńców niemieckich w Afryce i po spełnieniu warunków będą mogli powrócić do Terezína. |







