Słownik autorski
Słownik autorski to zbiór słów-kluczy autora projektu (Marka Millera) wokół, których powstała książka projektu "Transporty Żydów z getta w Terezinie do Kl Auschwitz i ich losy". Słownik autorski to drogowskaz na początku prac: etapie kwerendy i wstępnego montażu relacji.
Starość: w Terezinie oznaczała śmierć, samotność, chorobę i głód. Starzy ludzie dostawali mniejsze porcje żywności, nie byli przydatni. Mieli świadomość nadciągającego końca. W Terezinie ludzie starzy to bardzo często kwiat inteligencji europejskiej – laureaci Nagrody Nobla, znani profesorowie. Śmietanka inteligencji europejskiej, która umiera ze świadomością czym jest Europa, która u kresu życia zgotowała im okrutny los.
Młodość: pierwsze miłości, seksualność, dorastanie, zabawa. W Terezinie mieli specjalną taryfę ulgową – dostawali większe racje żywnościowe, zakładali koła muzyczne i teatralne. Terezin różnił się od innych gett. Młodzież w Warszawie wsiadając do transportu, wiedziała, że jedzie na pewną śmierć. Młodzi z getta terezińskiego do ostatniej chwili śpiewali „Brundibara”. Żywili nadzieję na lepsze jutro. Nieodzowny dla powstania książki był kontrast pomiędzy młodością, a starością.
Interes: Holocaust był wielkim interesem, w który zamieszani byli wszyscy. Terezin był rodzajem dramatu, z którego nikt nie wyszedł czysty – Niemcy, bo występowali w roli grabiącego oprawcy, Żydzi, bo sprzedawali kolejne transporty i wydawali „swoich” na pewną śmierć. „I kat i ofiara skażeni są złem” Tadeusz Borowski.
Transport: transporty w Terezinie organizowane były przez członków Rady Żydowskiej. Praktycznie do końca funkcjonowania getta Żydzi nie wiedzieli do czego przeznaczone są transporty. Życie w getcie toczyło się cyklicznie. Początek i koniec cyklu wyznaczało wezwanie do transportu.
Absurd: Terezin jest opowiadaniem o absurdzie, o paradoksalnej naturze ludzkiej. W trakcie kiedy odjeżdżają kolejne transporty, a w Auschwitz masowo zagazowuje się ludzi, getto cały czas śpiewa „Brundibara”, organizowane są wykłady, kręci się filmy propagandowe, powstają nowe placówki kulturalne. Nawet osoby, które znały prawdę – młoda, aktywna część getta – do ostatniego momentu ignorują ją. Kolejne partie ludzi przeznaczonych na śmierć, wchodzą do sal krematoryjnych ze śpiewem na ustach. Terezin to świat brutalnego paradoksu.







