Laboratorium Re... > Terezin-Auschwitz > Słownik obozowy > Więźniowie funkcyjni w terezińskim obozie familijnym  

Więźniowie funkcyjni w terezińskim obozie familijnym

Alicja Bobrowicz

Jedną z nazistowskich metod zniewolenia więźniów obozów koncentracyjnych było tworzenie specyficznej więźniarskiej struktury, w której jednostki otrzymywały władzę nad resztą osadzonych, poprzez funkcje, jakie pełnili w obozie. Podobnie jak w całym obozie, tak i na odcinku B II b znaleźli się więźniowie, którzy różnie wpisali się w jego historię.

Najwyższe więźniarskie stanowisko w obozie to funkcja Lageraltestera, czyli starszego obozu. Na odcinku B II b pełnił ją Arno Bohm, trzydziestoletni więzień z numerem obozowym 8. Przybył do KL Auschwitz w pierwszym transporcie niemieckich kryminalistów, tworzących "kadrę" obozu. Był uważany za jednego z najbardziej brutalnych oprawców w obozie. Kiedy w kwietniu 1944 roku przeszedł do szeregów SS i wyjechał na front, zastąpił go Wilhelm Brachmann, dotychczas kapo w obozie. Taką zmianę więźniowie przyjęli z ulgą.

Początkowo większość funkcyjnych w obozie familijnym rekrutowała się spośród więźniów polskich, jednak szybko stanowiska obejmowali więźniowie terezińscy. Wielość postaw była tam taka sama jak w całym obozie. Byli tacy, którzy robili, co mogli, aby pomóc współwięźniom, czasami należeli do obozowego ruchu oporu. Ale byli też tacy, których obozowa rzeczywistość przekształciła w oprawców. Na demoralizację duży wpływ miał dobór funkcyjnych przeprowadzany przez komendanta obozu Buntrocka, który wybierał głównie ludzi młodych łatwo dających się omamić władzą i możliwością bycia panami życia i śmierci. Na więźniów funkcyjnych silny wpływ wywarły wydarzenia z 8 marca 1944 roku, kiedy esesmani uśmiercili w komorach gazowych więźniów z pierwszych terezińskich transportów z września. W obliczu nieuchronności podobnego losu przyjęli oni różne postawy: od rezygnacji, poprzez angażowanie się w obmyślanie akcji oporu, do zachowań zupełnie pozbawionych hamulców moralnych. Chwalebnie w dziejach obozu familijnego zapisali się lekarze. Szpital mieścił się w dwóch barakach na końcu obozu, składał się z ambulatorium, oddziału wewnętrznego, specjalistycznego, oddziału dla kobiet i dzieci oraz zakaźnego. Lekarzem obozowym był dr Otto Heller, który zrobił wiele dobrego dzięki wybitnym umiejętnościom, ale także zdolności postępowania z lekarzami SS. Wśród lekarzy rewiru na odcinku B II b byli też dr Alfred Milek - szef działu zakaźnego, chirurdzy Langer i Bardach, ginekolog Grunwald, dermatolog Samek i internista Bloch.

do góry




Projekt jest finansowany z funduszy Komisji Europejskiej w ramach programu "Działania związane z ochroną i zachowaniem ważnych miejsc i archiwów związanych z deportacjami". Kontrakt numer 2005-1725/001-003 CNA

Europa wg Auschwitz Laboratorium Reportażu Muzeum KL Auschwitz-Birkenau Muzeum w Terezinie