Laboratorium Re... > Terezin-Auschwitz > Sylwetki > Benjamin Murmelstein  

Benjamin Murmelstein

Marta Urbaniak

Benjamin Murmelstein był ostatnim Przewodniczącym Żydowskiej Rady Starszych w getcie w Terezinie i jedynym z przywódców, który getto przeżył. Z relacji więźniów wyłania się postać człowieka grubiańskiego, bezwzględnie podporządkowanego decyzjom SS i ówczesnego, komendanta getta w Terezinie, Karla Rahma.

Do władzy w Radzie Żydowskiej doszedł równolegle z Paulem Eppsteinem, jednak jej pełnię uzyskał dopiero po jego aresztowaniu i zamordowaniu. Okoliczności przejęcia tej władzy nie prezentują Murmelsteina w korzystnym świetle. Jego poprzednik, Eppstein musiał przedstawić listę wszystkich mężczyzn zdolnych do pracy. Mężczyźni ci mieli trafić do transportów do Oświęcimia, czym wydano na nich wyrok śmierci. Jako powód zwerbowania ich na listę podano jednak wywóz do pracy w głębi Rzeszy. Eppstein nie był w stanie skłamać i między innymi prawdopodobnie za to został aresztowany. Murmelstein bez skrupułów dokończył zadanie wyznaczone poprzednikowi. Uratował tym samym swoje życie i skazał na śmierć kilka tysięcy współwięźniów. Tymczasem, jak się okazało, nie miał to być ostatni transport z Terezina. Zaraz po deportacji zdolnych do pracy mężczyzn, wywieziono ich żony, a następnie nakazano Murmelsteinowi przygotowanie kolejnych list osób przeznaczonych do wywózki. Trudno było w tym momencie o jakąkolwiek selekcję. W końcu Murmelstein odmówił współpracy, selekcji dokonało więc SS. Murmelstein jest postacią ze wszech miar kontrowersyjną. Z jednej strony godził się na współpracę z Niemcami, z drugiej uratował wiele istnień ludzkich, zwłaszcza pod koniec wojny.

Murmelstein był, podobnie jak dwaj pozostali przewodniczący Rady Żydowskiej, syjonistą. Pochodził z Wiednia,był rabinem i jedną z ważniejszych postaci w tamtejszym środowisku żydowskim. Już w czasie wojny współpracował z Eichmannem. Za jego przyzwoleniem starał się o utworzenie żydowskiej enklawy w Lublinie. Kiedy się to nie udało, trafił do Terezina i został tam jednym z przywódców Judenrat.

Nie wzbudzał sympatii więźniów. Był gruby i zachowywał się arogancko.

Sprawował swoje stanowisko do 5 maja 1945 roku, kiedy to dowództwo getta dostało się pod opiekę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Nie uniknął jednak sądu. Oskarżono go o kolaborację z Niemcami. Nie został skazany, a jako świadek wydarzeń odegrał istotną rolę w procesie komendanta getta w Terezinie, Karla Rahma. Po wojnie, razem z rodziną wyjechał do Włoch. Jego syn, dr Wolf Murmelstein, żyje tam do dziś.

do góry




Projekt jest finansowany z funduszy Komisji Europejskiej w ramach programu "Działania związane z ochroną i zachowaniem ważnych miejsc i archiwów związanych z deportacjami". Kontrakt numer 2005-1725/001-003 CNA

Europa wg Auschwitz Laboratorium Reportażu Muzeum KL Auschwitz-Birkenau Muzeum w Terezinie