Laboratorium Re... > Terezin-Auschwitz > Sylwetki > Siegfried Seidl  

Komendant getta

Siegfried Seidl

Marta Urbaniak

Siegfried Seidl był pierwszym komendantem getta w Terezinie. Sprawował swoją funkcję od listopada 1941 do lipca 1943 roku.

Urodził się w 1911 roku. Studiował prawo, ale rzucił je po kilku semestrach. W końcu, już po latach, ukończył filozofię i obronił z niej doktorat. Przez długi czas podejmował przypadkowe zajęcia, aż do 1930 roku, kiedy wstąpił do NSDAP. Działalność w partii skłoniła go do przystąpienia dwa lata później do SS. Dzięki przynależności do organizacji powołano go do policji. Od stycznia 1940 roku był przydzielony głównemu urzędowi bezpieczeństwa Rzeszy, oddziałowi, który podlegał bezpośrednio Eichmannowi. Jako taki został oddelegowany do komenderowania odcinkiem SS w Poznaniu. W październiku 1941 przydzielono mu zadanie utworzenia getta w Terezinie. Zadanie to zakończyło się sukcesem.

Jako komendant getta Seidl sprawiał wrażenie dystyngowanego, ale konkretnego. Chciał, by na zewnątrz odbierano go jako człowieka uprzejmego. I faktycznie, był tak postrzegany. Zwłaszcza w kontraście ze swoimi następcami. Wysoki i przystojny Seidl mógł budzić zaufanie, nawet wśród więźniów. Był szczególnie łaskawy zwłaszcza dla pionierów getta, z którymi w końcu je tworzył.

Na uwagę zasługuje relacja Seidla z Freddym Hirschem, bardzo popularnym żydowskim działaczem, jedną z najbarwniejszych postaci getta w Terezinie. Co wieczór obaj mężczyźni biegali na szańcach getta, potem wspólnie brali prysznic. Tajemnicą poliszynela były homoseksualne skłonności Hirscha. Czy komendant Seidl miał z nim romans do końca nie wiadomo. Na pewno jednak łączące ich stosunki były osobiste, a przez to, w obliczu niemieckiej polityki wobec Żydów, wyjątkowe.

To Seidl wypracował system, w którym Żydzi, za pośrednictwem Rady Żydowskiej, sami sobie wymierzali kary. Sami też tworzyli listy osób przeznaczonych do transportów do Oświecimia. Później, w swoim procesie, komendant zaprzeczał, jakoby wiedział o przeznaczeniu tych transportów.

To za jego sprawą na terenie getta wybudowano krematorium. W 1942 roku szalała epidemia tyfusu i liczba zmarłych zaczęła gwałtownie wzrastać. Zużyto wiele drewna na trumny, co, zdaniem Seidla zakrawało o marnotrawstwo. Stąd budowa.

Nie brak w jego życiorysie historii okrutnych. Na przykład tej o Żydzie, któremu ojciec Seidla winien był pieniądze. W czasie okupacji Austrii popadł w tarapaty finansowe. Nie mógł oddać długu Żydowi, który musiał go oskarżyć. Na swoje nieszczęście Żyd ten trafił do Terezina i wpadł tym samym w ręce Seidla, który kazał go aresztować już na dworcu i dostarczyć do więzienia komendantury, gdzie został zamordowany.

Seidl świetnie znał się na muzyce i uwielbiał o niej dyskutować. Miał dwoje dzieci, których zachcianki starał się natychmiast spełniać. Szukał dla nich rozrywki, o którą, jak można się domyślać, w Terezinie było trudno. Jedna z więźniarek, pasterka, zapamiętała dwie kózki, czarną i białą, które służyły dzieciom za koniki.

W 1943 roku miejsce Seidla zajął Anton Burger. Seidl został natomiast zastępcą kierownika SS oddziałów szczególnego zastosowania poza Wiedniem. Oprócz tego kontrolował obozy pracy przymusowej dla węgierskich Żydów.

Po wojnie został aresztowany. Jego proces trwał do 14 listopada 1946 roku. Choć zaprzeczał stawianym mu zarzutom, jako winnego zbrodni na ludzkości, skazano go na śmierć. Wyrok wykonano 4 lutego 1947 roku.

do góry




Projekt jest finansowany z funduszy Komisji Europejskiej w ramach programu "Działania związane z ochroną i zachowaniem ważnych miejsc i archiwów związanych z deportacjami". Kontrakt numer 2005-1725/001-003 CNA

Europa wg Auschwitz Laboratorium Reportażu Muzeum KL Auschwitz-Birkenau Muzeum w Terezinie